Akame ga Kill

Tatsumi pragnie, by z jego wioski zniknęły głód i ubóstwo. W celu zdobycia pieniędzy, chce zaciągnąć się do wojska w stolicy Imperium. Gdy dociera do miasta wszystko wydaje się być cudowne: roześmiani ludzie w kosztownych strojach, silni żołnierze pilnujący ich bezpieczeństwa i … cycata “siostrzyczka”, która podstępem okrada go ze wszystkich oszczędności. Na szczęście Tatsumi spotka inną dziewczynę, której dobroć zdaje się nie mieć granic, nawet dla nieznajomych. Wkrótce nasz bohater dowiaduje się o grupie asasynów, która pod osłoną nocy zabija obywateli miasta. Przez to nazwano ich Nocny Napad (Night Raid). Kilka godzin później, po zapadnięciu zmroku, Tatsumi ma spotkanie twarzą w twarz z ową grupą…

PV: https://www.youtube.com/watch?v=lrd5UriGpq8

Zaczyna się serio FAJOWO. Polecam XD

Tak właściwie to nie jest to fantasy a sci-fi. Widziałaś w końcu snajperke różowej nie? :d

Swoją drogą zapowiada się na ciekawe tajemnice i bezwzględne mordowanie ^^
I na dodatek nawet najmniejszej cenzury!! :3

Fantasy bo są smoki czy co to tam było :3

Anime po 1 epku całkiem fajne aż ryzykuję stwierdzenie że zapowiada się lepiej niż SAO 2. W sumie muszę przyznać że to pierwsze anime, w którym główny bohater nie rozkminia czy robi dobrze czy źle tylko po prostu ciach xD No i jeszcze to co napisał Egil czyli brak cenzury. Polecam dla osób nie bojących się krwi i lubiących takie klimaty rzeźni ;P

Nom to z bohaterem mnie ucieszyło, bo ostatnio mnóstwo takich animców, w których bohaterowie mają moralne zagwozdki na 10-20 odcinków ;___;

sci-fi bo jak wół widać, że to jest normalny świat w wydaniu z innego wymiaru, gdzie takie istoty żyją.

nie sci-fi … nawet czytałam specjalnie przed prezentacją maturalną - wszystko w sci-fi ma naukowe uzasadnienie, np. Star Wars to nie jest czyste sci-fi bo są tam duchy itp.
w fantasy naukowego wyjaśnienia być nie musi… a jest dużo fantasy, które dzieją się w równoległych światach z rozwiniętą technologią - czemu nie? :3

Oglądnąłem dopiero 2 odc a anime zrobiło na mnie wrażenie, czekam na zakończenie serii.

Wszyscy czekamy :3 :3 Ale ja mam nadzieję na więcej krwi i dramatów!!

Hah no bardziej liczne na wojnę czy coś w tym stylu :)

Opis mojego autorstwa:

Tatsumi zostaje wysłany ze swojej wioski w celu zdobycia pieniędzy, bo się tam nie przelewało (czyli normalka na wsi). W tym celu postanawia zaciągnąć się do wojska w stolicy Imperium (bo wiadomo że na państwowym garnuszku wychodzi się najlepiej). Po dotarciu na miejsce jego wyidealizowane wyobrażenia muszą stawić czoła brutalnej rzeczywistości (tak się zastanawiam kto mu takich głupot naopowiadał). Po fatalnej prezentacji na rozmowie kwalifikacyjnej do wojska, z której został dosłownie wykopany(co jak co ale nasz bohater to na pewno ma duże ego) spotyka w barze cycatą “siostrzyczkę” (bo w barach tylko takie można spotkać). Jak wiadomo cycki mogą zawrócić w głowie to nasz bohater zahipnotyzowany tym pięknem traci wszystkie swoje pieniądze (czyli standardowa wizyta w barze). Naszemu bohaterowi nie pozostaje nic innego jak przespać się na ulicy (bo jeszcze nikt nigdzie tego nie opakował ale w Polsce już są przymiarki do tego). Jadąca ulicą dziewczyna z bogatego domu postanawia się zlitować nad naszym bohaterem i pozwala mu się przespać w jej domu (bo to przecież standard wśród bogatych). Kiedy w końcu bohaterowi wydaje się, że jego złą passa odeszła w zapomnienie to posiadłość atakuje grupa zabójców (takie coś to tylko w anime).

Moje przemyślenia na temat anime:

Podczas oglądania tego anime raczej nie trzeba się nastawiać że będzie to hit sezonu bo w końcu musi konkurować m.in. z czarodziejkami z serowej planety, ssao i wszystkim tym co wydarzyło się w Tokyo. Jeśli potraktujecie to anime jako odskocznia od poważnych tytułów to gwarantuje że się wam spodoba w takiej postaci. Mamy tutaj dużą dawkę humoru, całkiem przyzwoite w miarę krwawe pojedynki oraz całkiem ciekawą grupkę bohaterów. Oczywiście poza tym mamy tutaj fabułę i poważne wątki ale broń boże proszę się na nich nie skupiać. Poza tym wszędzie pisze że ma być 24 odcinki więc tym bardzie opłaca się zainteresować się tym tytułem.

Oj takie rzeczy nie tylko w anime XD Nie raz i nie dwa grupy zabójców napadały na domy bogatych psychopatów nie? nie?

Magnifique! Splendid! Horoszo!

Nie wieżę że to napisze ale po 6 odcinku to te anime mam szanse powalczyć o tytuł najlepszego anime tego sezonu. Nie chce spoilerować ale ci co czytali mangę pewnie wiedzą co się wydarzyło. Powiem tylko że trup się ścieli gęsto i nie tylko po tej złej stronie konfliktu. Na pewno najlepszą częścią odcinka była walka 2 na 2. Mamy elementy strategiczne, zwroty akcji, dobra wymianę ciosów i przede wszystkim mamy to podane bez cenzury.

Nom też mi się ogromnie podoba <3 Wczoraj się rozpłakałam, ale ja to zawsze na wszystkim ryczę ;___;

Zdecydowanie najlepsze anime tego sezonu (chociaż może to za szybko powiedziane) ale
spoilerino:

jak tak dalej pójdzie to pod koniec zabraknie bohaterów :F

Bardzo urzekło mnie to anime.I naprawdę mnie wciągło z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki.Polecam obejrzenie tego anime.

Kto miał zginąć zginął.
Komu udało się wykaraskać przeżył.
To jedno z najlepszych anime tego rodzaju, nic dodać nic ująć. Ale ciekawi mnie jedno, kto ta na prwadę był głównym bohaterem historii?

Patrz na tytuł :D…
Z mojej perspektywy:

Tatsumi byl wprowadzeniem do tego zepsutego świata jak i przedstawieniem postaci. Natomiast tak naprawde z przechodzimy bardziej na Akame, a przynajmniej tak mi sie zdaje.

Ps. Nie radze oglądać pierwszego anime, zawiedziecie sie przez jego ostatnie odcinki ;p…

Taa, tylko szkoda, że ostatnie odcinki tego anime to fillery, a w mandze Mein przeżyła, Tatsumi może zginąć przez swoje własne teigu, a nie przez ostateczne teigu, a ten generał od tego władającego piorunami teigu jakoś logicznie zginął( pokazano pełny potencjał tego generała)

Dokladnie, i tym bardziej wnerwila mnie wlasnie ostatnia forma Tatsumiego, jak to dodal sobie skrzydelka i walczyl jak jakis tak zwany “super, duper bohater” co mnie bardzo wnerwilo poprzez to ze wygladalo to jak wyciagniete z jakis baj jak “Atomówek” czego nie lubie…