Anime, które chce się w kółko oglądać

Obejrzeliście już jakieś anime, które mieliście ochotę obejrzeć jeszcze raz? Często wam się to zdarza?
Mi jak na razie tylko w trzech przypadkach, chociaż wciąż myślę na odświeżeniu sobie paru serii. Częściej się jednak zdarza, że nie mam ochoty czegoś oglądać już drugi raz.
Pierwsze anime, które obejrzałam drugi raz jest Hetalia. Drugie to Kyou Kara Maou, które oglądam ponownie co jakieś pół roku. Ostatnim jest Un-Go, które odpalam, gdy mam chęć na dobrą tajemnicę. I jakoś mi nie przeszkadza to, że znam już rozwiązania zagadek. Bo zawsze coś nowego można odkryć, co się za pierwszym razem przeoczyło.

A jak jest z wami? Jakie anime moglibyście oglądać bez końca od nowa i od nowa?

Tokyo Ghoul 2, Absolute Duo i SAO 2.

Dragon Ball Z, Steins;Gate, GTO, Monster.

O właśnie Death Note też w sumie kocham i mógłbym oglądać wielokrotnie :slight_smile:

Death Note i Fullmetal Alchemist: Brotherhood <3

Angel Beats!, SAO, Mahouka Koukou no Rettousei, Yu-Gi-Oh!

Nie lubię oglądać tego samego tytułu kilka razy, raz mi wystarcza zawsze. Ale generalnie mógłbym zrobić rewatcha jakiejś starej serii w sumie ;D

W sumie rzadko chce mi się oglądać, chyba że jest to seria z dalekiej przeszłości i już zapomniałam o co chodziło XD ale mam parę animców, którym się nie mogę oprzeć:
[ul]
[li]Blood plus (blood +)[/li][li]Kuroko no basket[/li][li]Vampire Knight (choć to w sumie bardziej kiedyś, powoli z tego wyrastam)[/li][li]Bleach (ale rewatche to już bez fillerów)[/li][li]Death Note[/li][li]Kaichou wa Maid Sama![/li][/ul]

[IMG alt=“alt”]https://test.animes.pl/letter_avatar_proxy/v2/letter/e/cdc98d/40.png Eyirie:

W sumie rzadko chce mi się oglądać, chyba że jest to seria z dalekiej przeszłości i już zapomniałam o co chodziło XD ale mam parę animców, którym się nie mogę oprzeć:
[ul]
[li]Blood plus (blood +)[/li][li]Kuroko no basket[/li][li]Vampire Knight (choć to w sumie bardziej kiedyś, powoli z tego wyrastam)[/li][li]Bleach (ale rewatche to już bez fillerów)[/li][li]Death Note[/li][li]Kaichou wa Maid Sama![/li][/ul]

[ul]
[li]Kaichou wa Maid Sama! - to chyba pod żeńską publikę co nie? ale z tego co pamiętam bardzo mi się podobało a tak poza tym już pisałem ale ktoś mi komentarz wykasował ode mnie Angel Beats,Death Note,Zankyou No Terror[/li][/ul]

Gintama , Gintama … i jeszcze raz Gintama

Najlepsze animu jakie mnie w życiu spotkało xD Choć na początku odrzuciło… zostało porzucone po kilku odc … ale wróciłem ! I każdego również gorąco zachęcam do nie skreślania tej pozycji :3 Jeśli przetrwasz , to pokochasz xD I to naprawdę jest uniwersalna zasada !

Na Gintama.pl Mają zajebiście przydatną opcję włączenia “Losowego odcinka” która dla każdego maniaka tej serii jest stworzona xD
…Ehhh , aż człowieka na Re-watch zbiera :3

Gosick, Gosick, Gosick! :> :> :> :>

Raczej nie mam w zwyczaju robić re-watchy (takie podejście: tyle bajek jeszcze nie widzianych, po co mam oglądać coś ponownie. Ah, no i re-watch psuje pierwsze wrażenie.), ale bajką, którą mogłabym oglądać bez końca jest Sailor Moon. Mimo tego, że różowiutkie, kolorowe, słodziutkie aż do porzygu, to uwielbiam tę serię.

Czasami warto obejrzeć niektóre serie kilka razy. Niektóre anime, mają na tyle złożoną historię, że warto je obejrzeć po raz kolejny by lepiej zrozumieć o co chodzi lub znaleźć nowe smaczki. Z powyższych powodów oglądałem jeszcze raz Evangeliona i FLCL.
Dodatkowo w niektórych przypadkach znajomość całej historii (szczególnie w anime z tajemnicami), pozwala oglądać całość z zupełnie nowej perspektywy. Nie wiem czy to dobry przykład, ale Madoka jest chyba tutaj w miarę sensownym przykładem.
Są też anime, które po prostu lubimy i które oglądamy by wzbudzić pewne emocje dajmy na to Tengen Toppa Gurren Laggan, Lovely Complex czy NHK.
Czego byśmy nie robili nie jesteśmy w stanie obejrzeć wszystkich anime, co niestety oznacza, ze przegapimy parę świetnych… Ale czy nowe jest zawsze lepsze? Nikt chyba nie chciałby codziennie mieszkać w innym domu. Jest pewna przyjemność w tym co już jest znane.

Drugi raz mogę coś obejrzeć jak zapomnę z grubsza co się działo :stuck_out_tongue: Jedynym anime jakie obejrzałem ponownie było Onegai Teacher. Za mało obejrzałem serii w ogóle żeby odświeżać serie (mam co oglądać). Prawdopodobnie obejrzę ponownie Clannad, Air. Kanon-a też, ale w starszej wersji (2002), powinno być ciekawie :slight_smile:
Ogólnie wydaje mi się że wygodniej jest oglądać ponownie krótkie serie, co by się zbytnio nie zamęczać.

Mi się przyjemnie oglądało Another’a drugi raz, aż sam się zdziwiłem :smiley:

Code Geass: Lelouch of the Rebellion

Tak co rok lubię sobie obejrzeć całą serie od nowa :slight_smile:
Jednak ten sentyment do tego anime mam :>

jak dla mnie, takowego nie ma. mogłem co najwyżej znaleźć jednorazową chęć na wybiórczą powtórkę, lecz nic ponadto. podejrzewam zresztą, iż skutek zapętlania show byłby podobny do następstwa ciągłego przesłuchiwania tej samej piosenki. w pewnym momencie odbiór ulega deformacji, całkowicie obdzierając dzieło z tego ‘czegoś’.
zdarzało mi się wracać do konkretnych fragmentów anime, lecz nigdy do całości. strzępy raczej nie kwalifikują się jako odpowiedź.

Etoo…
To może SAO chetnie obejrzę jeszcze kiedys, NGNL napewno tez… Inuyashe to obowiązkowo!
Ale narazie jest sporo serii przedemna ktorych jeszczw nie widzialam, wiec na spokojnie xd

Moje serie do których lubię wracać to Hellsing w wersji Ultimate oraz Great Teacher Onizuka. Świetne pozycje na liście obejrzanych.
Alucard jak to Alucard nie ma to jak widok cynicznego dupka pozbawionego empatii. W końcu to wampir i to taki porządny wampir.
Zaś Onizuka jest w stanie zawsze poprawić humor widzowi.

No PROSTE xD
Ore no Nounai Sentakushi ga, Gakuen Love Comedy wo Zenryoku de Jama Shiteiru
TAAK TO cała nazwa