Awatar: Legenda Aanga

Awatar: Legenda Aanga

“Serial zrealizowany przez telewizję Nickelodeon. Opowiada o świecie podzielonym na cztery nacje: Królestwo Ziemi, Nomadowie Powietrza, Plemiona Wody i Naród Ognia.W każdej krainie żyją ludzie, zwani magami, mogący zapanować nad jednym żywiołem przypisanym swojemu ludowi. Ale raz na pokolenie, na przemian w każdym kraju, rodzi się Awatar, duch świata przybierający ludzką formę. Posiada on umiejętność nauki wszystkich czterech elementów, a jego zadaniem jest pilnowanie pokoju i równowagi na świecie. Gdy nagle znika, Władca Ognia postanawia to wykorzystać, rozpoczynając wojnę przeciwko pozostałym trzem nacjom. Gdy sto lat później jest bliski zwycięstwa, rodzeństwo z wodnego plemienia, Sokka i Katara, ratują dziwnie wyglądającego dwunastoletniego chłopca imieniem Aang. Wkrótce odkrywają, że jest on nie tylko ostatnim z magów powietrza, ale również dawno zaginionym Awatarem. Postanawiają pomagać chłopcu w jego długiej wędrówce, w której ma opanować pozostałe żywioły i ochronić świat przed zniewoleniem.”

Bajka całkiem fajna mile ją wspominam walki były całkiem spoko lecz angowi nie raz wszystko przychodziło po prostu z dupy co było lekkim minusem ogółem takie 8/10

Jak dawno to leciało, ale za to fajnie się to oglądało ;d

Ta bajka to dla mnie dzieciństwo :P
Amerykanie potrafią robić bajki fajne :P

Może powiem tu co nieco o kontynuacji czyli “Legenda Kory” moim zdaniem jest o wiele gorsza i straciła trochę na klimacie jaki postacie już nie są tak przyjemne jak w poprzedniej części no i wałkowanie starych schematów

Legenda kory po pierwszej księdze zostawiłęm…sam nie wiem czemu…po prostu to nie jest już to samo, legenda Anga była zajebista po prostu…a tu to nie to samo T.T

Oglądałam, całkiem fajne (nawet bardzo, przynajmniej tak sądziłam kiedyś). Za to Legenda Kory rzeczywiście trochę ssie, to już nie to samo