Black Bird

Świat jest przepełniony dziwnymi rzeczami, których nikt nie dostrzega, za wyjątkiem pewnej istoty… szesnastoletniej uczennicy liceum - Misao. Dziewczyna nieustannie doświadcza cierpienia, ma pecha, ale stara się prowadzić normalne życie, jak to przystało na licealistkę. Kiedy była młodsza często odwiedzała swojego sąsiada, który podobnie jak ona dostrzegał te same rzeczy. Jednak chłopak musiał wyjechać. Żegnając się powiedział “Kiedyś po ciebie wrócę”. Czy dotrzyma słowa?

Przeczytałam całą mangę i jak zawsze znalazłam te moje “ale”.
Główna bohaterka od tomu 8 zaczęła mnie nieźle wkurzać im więcej czytałam tym bardziej jej nie lubiłam Nie mogę patrzeć na postacie które ciągle beczą tak było z tą całą Miso. Myśli płacze,patrzy na ukochanego płacze. No co by nie obiła to płacze plus do tego jest strasznie napalona i zboczona.
Ciężko było mi przetrwać do końca prócz nic nie robi,tylko patrzy i beczy. W pewnym momencie jest samolubna i wredna to od niej mnie odrzuciło, że jeśli ktoś inny chce jej pomóc to traktuje go jak śmiecia raz tak było i do tej pory nie mogę jej znieść i te jej płacz ze wszystkiego co robi. Strasznie wkurzające. Co do głównego bohatera nie będę się wypowiadać Tengu szaleńczo zakochany w głównej bohaterce.
Fabuła całkiem fajna,ale dla mnie dość przewidywalna. Nie doszłam do końca mangi,a przypuszczałam co się stanie i to się stało.

Przeczytałam całą mangę i jak zawsze znalazłam te moje “ale”.
Główna bohaterka od tomu 8 zaczęła mnie nieźle wkurzać im więcej czytałam tym bardziej jej nie lubiłam Nie mogę patrzeć na postacie które ciągle beczą tak było z tą całą Miso. Myśli płacze,patrzy na ukochanego płacze,rozmawia z kimś płacze. No co by nie robiła to płacze plus do tego jest strasznie napalona i zboczona.
Ciężko było mi przetrwać do końca. Mogę powiedzieć o niej jeszcze nic nie robi,tylko patrzy i beczy. W pewnym momencie jest samolubna i wredna to od niej mnie odrzuciło, że jeśli ktoś inny chce jej pomóc to traktuje go jak śmiecia raz tak było i do tej pory nie mogę jej znieść i te jej płacz ze wszystkiego co robi. Strasznie wkurzające. Co do głównego bohatera nie będę się wypowiadać Tengu szaleńczo zakochany w głównej bohaterce.
Fabuła całkiem fajna,ale dla mnie dość przewidywalna. Nie doszłam do końca mangi,a przypuszczałam co się stanie i to się stało. Manga zaczęła się robić interesująca chyba w 12 tomie. Pod koniec ta cała Misao dojrzewa do roli matki i to mi się spodobało,ale tylko to nic więcej.
Daję 7/10 można by ją polecić bo fabuła fajna i ta ich “miłość” musi przejść wiele prób.