Bodo

Serial o życiu i twórczości przedwojennego aktora Eugeniusza Bodo w “TVP” od czasów szkolnych aż do śmierci z wyczerpania w radzieckich łagrach. W niedzielę ostatni odcinek, zatem jestem ciekaw czy ktoś z Państwa tu obecnych oglądał serial i jak go ocenia. Mnie ów serial zainteresował z kilku powodów.

Po pierwsze, o TVP można mieć różne zdanie, ale myślę, że jeśli chodzi o seriale to w ostatnim czasie z rąk TVP wyszło naprawdę parę fajnych perełek (“Czas Honoru”, “1920. Wojna i miłość”, “Ratownicy”, “Anna German”, “Prokurator”, “Krew z krwi” czy właśnie “Bodo”).

Po drugie, uwielbiam klimat przedwojennej Warszawy, miasta jeszcze w pełni świetności, wyrwanego świeżo po wielu latach zaborów z rąk Rosji. Fascynuje mnie również kultura II RP, kiedy Polacy mogli w końcu tworzyć coś swojego.

Po trzecie, fascynująca jest również osoba samego Bodo, który przyjechał do Warszawy bez pieniędzy, szkoły, znajomości, a jednak dzięki nieprawdopodobnemu wprost uporowi udało mu się spełnić swoje marzenie o zostaniu artystą.

Po czwarte, jest to postać w historii polskiej kultury niezwykle tajemnicza, do 1989 r. Polacy karmieni sowiecką propagandą żyli w przeświadczeniu, że aktora w czasie wojny we Lwowie, gdzie akurat grał w teatrze zabili Niemcy, tymczasem dopiero później wyszło na jaw, że zginął zamęczony w radzieckich łagrach i do dziś nie wiadomo, gdzie spoczywają jego szczątki.

Po piątek, dorosłego Bodo gra Tomasz Schuchardt (młodego Bodo grał Antoni Królikowski), moim zdaniem jeden z najlepszych obecnie polskich aktorów. Wcześniej występował m.in. w takich filmach jak “Miasto 44”, “Chemia”, “Chrzest”, “Yuma” czy “Jesteś Bogiem”.

Też oglądam,już dawno Polska nie wyprodukowała tak dobrego serialu. Muzyka 10/10. Gra aktorska Tomasza Schuchardta jest idealnie dobrana do postaci. Samo przedstawienie historii Bodo jest oryginalne i zgadza się mniej więcej z prawdą.

Serial wart obejrzenia, nic dodać nic ująć