Chowder

Serial opowiada o łakomym dziecku o imieniu Chowder. Marzy on by zostać najlepszym kucharzem na świecie. Jednak by tego dokonać najpierw musi sporo trenować pod okiem swego mistrza Mung Daala. Chowder mieszka razem ze swoim nauczycielem, wraz z jego żoną Truflą i pomocnikiem Sznyclem. Akcja kreskówki rozgrywa się w małym miasteczku o nazwie Marcepanowo.

Pamiętam jak oglądało się zawsze przy śniadaniu. Idealnie trafiło w mój gust :D

Tak,średnio mi przypadła do gustu. Nic ciekawego.

Takie odmóżdżające trochę ._. …

Jedyne co pamiętam z tego to: “RADA RADA RADA RADA”

@up: W polskiej wersji to było bardziej “Rawyr. Rawyr. Rawyr.”, ale spoko. xD

Ta kreskówka jest dziwna a mój stosunek do niej także specyficzny. Początkowo mi się nie spodobała w ogóle, ale po kilku odcinkach ją nawet polubiłem, ale nie aż tak mocno. Pamiętam, że część odcinków mi się nawet podobała, a część nie. Dziwne prawda? Co drugi odcinek oceniam pozytywnie, a resztę negatywnie.

Mocne 6/10, w porywach do 7

Co ciekawe prowadzę regularną korespondencję w języku angielskim z jej twórcą Carlem Greenblattem na jego blogu w serwisie tumblr. Nawet on raz pochwalił moją znajomość angielskiego. :) Niby nic, ale jednak nie ukrywam zrobiło mi się bardzo miło.

Ja sam bardziej wolę inną, nowszą produkcję Carla pt. “Henio Dzióbek”, którą polecam fanom Chowdera i o której także jest wątek mego autorstwa na tym forum.

Ja tam ją średnio lubiłam :3 Szczególnie polubiłam Sznycla ;3 Pamiętam kilka odcinków ;/ A najbardziej podobała mi się jak faktura na ich strojach, się tak śmiesznie poruszała z ekranem ( mam nadzieje, że rozumiecie o co mi chodzi ;> )

@up: Taaa, wiem o co chodzi z tą fakturą. Ciekawe i specyficzne. Nie widziałem czegoś podobnego nigdzie indziej. Zawsze na ten element Chowdera patrzyłem i zwracałem na niego uwagę. Przyciągał i nieco hipnotyzował. xD Nie szło od tego oczu odkleić. ^^