Clannad

Tomoya Okazaki uczęszcza do trzeciej klasy szkoły średniej. Gdy był mały, w wypadku samochodowym zginęła jego matka, co wpędziło ojca Tomoyi - Nayoukiego - w alkoholizm i uzależnienie od hazardu. Mimo że życie Tomoyi nie jest proste, może realizować swoją pasję, którą jest koszykówka, co pozwala mu zapomnieć o problemach i w miarę normalnie funkcjonować. Jednak wszystko zmienia się w momencie, gdy Tomoya w wyniku bójki z ojcem doznaje kontuzji, która uniemożliwia mu kontynuowanie przygody ze sportem. Okazaki zaczyna nienawidzić wszystkiego, co go otacza, ulega zobojętnieniu - całymi dniami włóczy się bez celu po mieście, a do szkoły chodzi tylko z przyzwyczajenia. Jednak pewnego dnia wspinając się na szkolne wzgórze, spotyka dziwną, tajemniczą dziewczynę.

Coś co raczej każdy powinien mieć zaliczone w swej kolekcji.

Clannad… mowa tutaj o pierwszej serii, która zalicza się do typowej, głupiej i śmiesznej haremówki. W sumie fabuła jakaś w tym jest bo poznajemy losy dość dużej liczby bohaterów, co mi się bardzo podobało. Moimi ulubionymi bohaterami byli rodzice Nagisy i te ich akcje z chlebem Sanae (?) XD Jak to bywa w haremówkach, przynajmniej w moim wykonaniu - większość żeńskich bohaterek po prostu mnie wkurzała, w sumie Nagisa też jakoś specjalnie wyjątkowa nie była. Mimo to anime oglądało mi się całkiem przyjemnie, ba! widziałem je nawet dwa razy. Drugi raz głównie ze względu na 2 sezon, no ale widziałem.