Dungeon ni Deai o Motomeru no wa Machigatteiru Darou ka

Dungeon ni Deai o Motomeru no wa Machigatteiru Darou ka

http://diff-anime.pl/images/series/628.jpg

“Wielkie miasto Orario, jest bramą do podziemnego labiryntu powszechnie zwanego „Lochem”. Jest on miejscem, w którym można zdobyć nie tylko chwałę i bogactwa, ale istnieje też szansa, że spotka się tam miłość swojego życia. Zapierająca dech w piersiach historia o pragnącym zostać poszukiwaczem przygód chłopcu oraz nieposiadającej wyznawców nieudolnej bogini.”

UWAGA Oglądajcie zawsze końcówkę, która jest po endingu prawie każdego odcinka.

Opis świata

Mnie się to spodobało. Historia ciekawa. Fabuła fajna.
Tytuł na pewno powinni obejrzeć fani SAO czy innych serii umieszczonych w świecie wirtualnym.
Aczkolwiek w tej serii świat nie jest grą. Na ziemie zstąpili bogowie wyrzekając się swych mocy zamieszkali między śmiertelnikami. Utworzyli gildie tak zwane “rodziny” każdy członek rodziny musi oddawać cześć swemu bóstwu, które jest założycielem rodziny.
W świecie tym mamy elementy RPG ponieważ każda z postaci będąca poszukiwaczem posiada statystyki oraz umiejętności i jest ich posiadania świadoma.

Muzyka jest przyjemna i pasuje do klimatu, jest bajkowa jak to w D&D. Szczególnie utwór biesiadny.

Opening

Gatunki:
Akcja
Przygodowe
Komedia
Magia
Fantasy
Romans
Harem

Hehe, a ja chyba tylko jedną końcówkę widziałam xD Ale jakoś mi to nie przeszkodziło w zrozumieniu fabuły.
Główny bohater jest nawet znośny i anime nawet dobre. A ten kowal, co doszedł później był naprawdę udanym umileniem (wszędzie same baby, jak to w haremach xD).
Hestia mnie strasznie wkurzała, ale jakoś się przydała, więc jej to wybaczyłam xD

Ja już napisałem gdzie indziej - Hestia nie nadaje się dla głównego bohatera, jest mu wciśnięta nieco na siłę… Aiz jest o wiele lepsza >.<

Już wszystkich ch swatacie? XD Mi sie wydaje calkiem spoko aczkolwiek wiele nie widzialam

Uwaga - całość odpowiedzi może zostać uznana za spoiler!

Wątek wspólny Bella i Hestii to majstersztyk fabularny i to podwójny (choć jedna sprawa jest raczej pospolita):

  1. Hestia jest fundamentem klasycznego dla anime rozwiązania fabularnego, czyli haremu - ona jest bazą, potem dochodzą kolejno Liliruca Arde, Aiz Wallenstein, Harihume a w prawie niezauważalnym tle zauroczona Bellem cicha Syr Flover - Mikoto raczej nie bierze w tym udziału. Wątek haremu jest tu przyjemnie dawkowany - ledwo odczuwalny a nie wciskany na siłę i wystający z każdego zakątka.
  2. Druga sprawa to dobrze z psychologicznego punktu widzenia opisany platoniczny romans strony doświadczonej przez życie (negatywnie i boleśnie) ze stroną młodą i nieśmiałą - mamy tu wszak po jednej stronie 14-letniego Bella wychowywanego wcześniej z dala od cywilizacji przez dziadka a po drugiej odrzucaną wielokrotnie i (dosłownie) wieki samotną boginię, mającą na karku wiele tysięcy lat życia, w tym tysiąc w warunkach “zejścia na ziemię”. Jej wręcz modelowe wybuchy zazdrości o byle co (a czasem i bez powodu, przykładowe i symptomatyczne ciągłe nazywanie Aiz przez Hestię per “Wallencośtam”) są w tym kontekście jak najbardziej zrozumiałe, wiarygodne i oczekiwane, oraz budują koloryt opowieści.

Ogólnie - nie jest mi znany choćby z grubsza podobny przypadek ani z filmu ani z literatury, wątku romansowego tak skrajnie kontrastowego - to daje pole tak do budowania tak warstwy komicznej jak i tragicznej. Rozumiem, że anime to raczej nie te klimaty i poziom, co Shakespeare, ale wątek został zainicjowany umiejętnie i posiada potencjał.
Znam jedno anime o nieco podobnym schemacie: młody i wstydliwy chłopak sparowany z o wiele starszą osobą płci przeciwnej. To Tsugumomo - tam partnerka protagonisty - Kiriha również jest znacznie starsza (choć nie ma tam tak wielkiej różnicy wieku, jak w parze Bell-Hestia) od partnera. Tyle, że Kiriha się nie krępuje, wręcz prawie gwałci Kazuję. Podczas, gdy Hestia jest w pełni powściągliwa - jedyny kontakt “erotyczny” z Bellem to trzymanie się za ręce.

Ja z tej fabuły (zgoda - fajna) wyodrębniłem jeszcze coś:
Dobrze rozpracowany dylemat moralny związany z aktem przebaczenia - to wątek wręcz “obuchowy”, ale tylko dla uważnych odbiorców - chodzi o potraktowanie Lili przez Bella po tym wszystkim, co mu zrobiła, oraz nieklasyczna reakcja Hestii na sytuację. Ten jeden wątek lepiej się nadaje do nauki etyki niż kilka lat religii w szkole.