Dunkierka (2017)

#1

Data premiery: 21.07.2017

#2

Idę, jutro po pracy, idę. Czekałem niecierpliwie, mam nadzieję, że się nie zawiodę.

#3

Daj znać jak według Ciebie film wypadł :) Ja idę we wtorek.

#4

Również się w ten weekend wybieram :)

#5

No właśnie też liczę na jakąś fajną recenzję, bo i ja mam ochotę zobaczyć film, tylko nie wiem, czy warto. Bo jednak to zawsze jest loteria, nawet jeśli reżyser jest okej.

#6

Uwaga, kilka słów po seansie.
Jest kilku bohaterów, kilka historii, każda z garścią dramatu . Nie ma mięsa armatniego, tylko przerażeni żołnierze, którzy nie bardzo wiedzą jak wydostać się z pułapki, w którą wpędzili ich ludzie odpowiedzialni za ich życia. To opowieść o ludziach chcących przetrwać na plaży i walczących między innymi ze złośliwościami losu. Jeśli chcieliście rozpierduchy to idźcie na inny film. Jednak polecam trochę poczytać o tamtych wydarzeniach
Film momentami jest chaotyczny, mało razy wcisnął mnie w fotel ( w niektórych momentach napięcie szybowało ostro), obejrzałem to bez szczególnych emocji .Warto obejrzeć, bo to ciekawy kawałek historii II wojny światowej, ale trochę zbyt napompowany przez napastliwy marketing i wysokie noty z zagranicznych serwisów filmowych.

#7

Dzięki Zetsu za komentarz! :)

#8

Serio?

#znakiiinnetakiebzdety

#9

Tak :) Wiem czego się spodziewać.

#10

Wróciłem. Wszystko co tak na szybko mogę powiedzieć o tym filmie to tyle, ze jest “poprawnie wykonany”.
Chodzi mi o to, ze nic rewolucyjnego czego jeszcze ludzie przyzwyczajeni do kina wojennego ostatnich… hmm 20 lat, nie zobaczą. Ale też nie ma się do czego przyczepić, chyba że ktoś jest ortodoksyjnym wyłapywaczem błędów w filmach to ok.
Ja tam historykiem czy innym szpecem fanatykiem nie jestem… po prostu “wizualnie” podoba mi się ten konflikt więc sie nie mam do czego doczepić.

Krótko reasumując: jak ktoś lubi wojenne filmy osadzone w realiach drugiej wojny światowej, podsycone dramatycznymi przeżyciami i historiami jednostki, wyjdzie z sali kinowej zadowolony.

#11

Właśnie miałem o wasze wrażenia zapytać, bo po wyzdrowieniu chciałem udać się na to do kina ;). Jeśli to film pokazujący dramat jednostki w czasie wojny, czuję, że to coś dla mnie.