Ekranizacje powieści

Jak wiadomo ekranizacje popularnej powieści są lepsze lub gorsze, jednak zawsze podlegają bardziej surowej krytyce niż jakiekolwiek inne filmy. W filmach opartych na książkach czasem pomijane są niektóre z bardziej lub mniej istotnych motywów albo są skracane do maksimum, cóż nie wszystko da się uwzględnić w scenariuszu filmowym, ale to zależy od dobrej woli scenarzysty. Chociaż czasem ma się wrażenie, że akcja ekranizacji jest prowadzona po łepkach. Ale nie skupiajmy się na wadach.
Pora na pytanie do Was. Jakie według Was są najlepsze ekranizacje powieści? Jakie tytuły poleciliście by innym?

Ja mam kilka takich “perełek”. Oto i one:

  1. Dracula 1992 - Legenda hrabiego Draculi jest jedną z najczęściej adaptowanych książek w dziejach. “Bram Stoker’s Dracula” według Francisa Forda Coppoli jest za to jedną z najlepszych adaptacji w dziejach. Do tego rola Gary’ego Oldmana. Dużo uwagi tutaj poświęcono stronie wizualnej. Adaptacja mocno różni się od pierwowzoru, ale tutaj wyszło to na drobre.

  2. Skazani na Shawshank 1994 - Jedyny film, który był zwyczajnie lepszy od opowiadania Kinga, na podstawie którego powstał. Trudno znaleźć dzieło autorstwa Stephena Kinga, które nie doczekałoby się ekranizacji. Większość z nich to filmy w najlepszym razie przeciętne, choć są i takie, które okazały się zdecydowanie bardziej udane – jak choćby „Lśnienie” czy „Zielona mila”.

  3. Ojciec chrzestny 1972 - „Ojciec chrzestny” to zdecydowania najlepsza ekranizacja, jaka dotąd powstała. I szanse na to, że w najbliższym czasie coś się w tej kwestii zmieni są niewielkie. Powieść autorstwa Mario Puzo to dzieło wyjątkowe – wciągające, porywające, trzymające w napięciu i rewelacyjnie napisane, słowem: doskonałe. Mimo to Francisowi Fordowi Coppoli udało się stworzyć rzecz o jeszcze większej sile oddziaływania. Mocne, klimatyczne i głęboko poruszające widowisko z rewelacyjnymi rolami Marlona Brando, Ala Pacino, Jamesa Caana czy Roberta Duvalla

  4. Americam Psycho 2000 - Portret seryjnego mordercy, który nie mógł być lepszy. I nie ma znaczenia, czy mówimy o książce Breta Eastona Ellisa czy filmie Mary Harron. Za tym pierwszym dziełem przemawiają nader dosadne i szczegółowe opisy rozmaitych okropności, których dopuszcza się główny bohater, za tym drugim – rola Christiana Bale’a oraz niesamowity, psychotyczny klimat, który udało się wykreować reżyserce.

  5. Milczenie owiec 1991 - Książka Thomasa Harrisa to bardzo dobry thriller, ale to właśnie ekranizacja w reżyserii Jonathana Demme’a sprawiła, że niektórzy uważają książkę za wybitną. Film jest raczej wiernym odzwierciedleniem tego co przedstawiono w książce, ale nie oszukujmy się, rola Anthony’ego Hopkinsa też tu bardzo wiele dała.

Może macie jakieś inne propozycje?
Zapraszam do dyskusji :)

Chciałbym dopisać do tego Zieloną Milę, świetny film na podstawie książki Stephena Kinga o więzieniu, bloku śmierci, a także o niesłusznie skazanym człowieku, który potrafił czynić cuda :). Film głęboko poruszający, podobnie jak książka. Propozycją ekranizacji kolejnej powieści Kinga jest Misery, film opowiada o kobiecie, która uratowała życie człowiekowi, który okazał się być jej ulubionym pisarzem. Przetrzymywała go w swym odludnym domu by przywrócić mu sprawność, był od niej zależny, sielanka natomiast się skończyła, gdy postanowił uśmiercić główną bohaterkę swojej serii… film ryjący banie.

Z nieco innej beczki “Chłopiec w Pasiastej Piżamie”, “Jeniec daleko jak nogi poniosą”

A propos Stepohena Kinga, na ekrany przeniesiona będzie jeszcze inna książka “Komórka”. Szczerze byłem zaskoczony, że ktoś się za to wziął. Książka do najlepszych nie należy, męczyłem się jak to czytałem, miałem do tego tytułu aż 5 podejść.

Mam tę książkę w domu, na mieszkanie jej nie brałem, właśnie sporo złego o niej czytałem, pewnie kiedys ogarnę, natomiast moim zdaniem fabuła tego typu to średnio się nadaje na ekranizację, ale jako fan Kinga i tak pójdę do kina :)

King ma generalnie adaptacje na bardzo, bardzo różnym poziomie.

Książka “Lśnienie”, którą szczerzę kocham, dostała tak słabą adaptację w postaci filmu Kubricka, że to aż przykre. Sam w sobie film był dobry, ale jako adaptacja był po prostu żenujący - pominięto właściwie kluczowy element książki i postawiono na elementy horroru, a przecież pierwowzór to przede wszystkim była historia o zabarwieniu psychologicznym, zmaganie się człowieka z alkoholizmem i upadek, bądź co bądź dobrego człowieka, zwyczajnie zniszczonego przez alkohol. Ten film to idealne ukazanie spłycenia fabuły.

Moją ulubioną adaptacją jest zdecydowanie Ojciec Chrzestny - książka Puzo jest fenomenalna, a film robi świetną robotę związaną z przenoszeniem klimatu książki na ekran. No i Czas Apokalipsy, film, którego także chyba nie trzeba nikomu przedstawiać.

Fakt “Ojca Chrzestnego” to można bez końca oglądać, naprawdę świetny film :)

Jedną z ładniejszych ekranizacji powieści, to " Mały Książę "… Może film, jako tako, nie skupia się na sytuacjach z książki, ale bardzo ładnie ją opowiada i pokazuje jak ta powieść może wpłynąć na bardzo młodą osobę. Są pokazane, dalsze losy jakie mogły spotkać Pilota, Małego Księcia, a nawet Planety B612 . Jedyna rzecz która mnie troszkę zasmuciła… to fakt iż dużo postaci/planet które naprawdę lubiłam ( np. Pijak ) zostały perfidnie ominięte ( Choć, może to przez to iż film nie może tyle trwać ) Ale i tak było mi smutno ! Polecam każdemu…i książkę i film. Ps. Jest to film Animowany :P