Fanpage na fb - "YOLO - życie bez cezury"

Jakis czas temu, jako forme antydepresyjną założyłam na fb fanpage… Od poczatku mial on służyć do wypisywania moich przemyśleń, wierszy, rozpoczęłam tam nawet swoje opowiadanie “Lustro” - opowiadanie ktore siedzi w moim sercu i głowie już kilka lat, ale nie mogę sie pozbierać, żeby napisac je do końca…
Może sie boje tego jak sie zakończy?
Bo wszystko zazwyczaj, czego sie dotkne konczy…z doczepiata etykietką “SMUTNE” ;)
Kazdy czlowiek ma dwa oblicza, takie ktore znaja wszyscy i takie ktore ktos chce zachowac tylko dla siebie…
Ja nie jestem wyjątkiem od reguly ;)
Zatem…

“YOLO - życie bez cezury”

Pozwolę sobie tylko dodać link do wersji przeglądarkowej. Nie wszyscy siedzą na fb na telefonie, jak i nie wszyscy wiedzą, jak zmienić wersję mobilną na przeglądarkową.

Prowadzisz to sama?

Dziękuję Mroczna… Tak prowadze go sama (przez kilka dni cos tam napisala moja kuzynka ale baaardzo szybko zrezygnowała) nigdy nawet nie reklamowalam tego fanpage, bo jak wczesniej wspomniałam, zostal on stworzony tylko na moje potrzeby, więc bylam bardzo mile zaskoczona gdy zobaczylam ze ktos mnie czyta… Tym bardziej, ze pisze na nim to co myślę…