Fate i całe jego uniwersum

Uznałem, że tego potrzeba, więc zakładam. W temacie można sobie pogadać o Fate’ach i wszystkim co z nimi związane więc także takich seriach jak Kara no Kyoukai, Carnival Phantasm i Shingetsutan Tsukihime.

Na początek też dam grafikę wyjaśniającą zależności między seriami oraz ułożenie według CHRONOLOGII WYDARZEŃ, a nie wedle dat wydania (data wydania jest pod danym tytułem).

Tyle słowem wstępu.

Niezaprzeczalnie najlepszymi Fate’ami jest Fate/kaleid liner Prisma☆Illya najładniejsza grafika oraz całkiem dobra fabuła. Fate/Zero jest zrobiony dobrze fabularnie i postacie są dość ciekawe natomiast Fate/Stay Night jest porażką jeżeli patrzeć na fabułę i charakter bohaterów jednak projekty postaci są całkiem dobre ładnie się na nie patrzy.

Innych bajek z uniwersum JESZCZE nie oglądałem, ale na pierwszy ogień pójdzie prawdopodobnie Kara no Kyoukai.

Fate to jedna z moich ulubionych serii anime, jestem szczególnie fanem Fate/Zero i szczerze uważam, że to jest właśnie najlepsza część cyklu.

Zgadzam się całkowicie ze stwierdzeniem, że Fate/Stay Night to porażka porównując z większością innych tytułów w tej serii. Postać Shirou jest dla mnie tak denerwująca, że obok głównego bohatera Mirai Nikki uważam go za jednego z najgorzej wykreowanych głównych bohaterów anime (przynajmniej z tych serii, które oglądałem). UBW troszkę go naprawiło, ale tak czy siak jest on raczej płaski i jednowymiarowy, a jego idealizm potrafi człowieka doprowadzić do szału.
Rin jest mi raczej obojętna, chociaż wiem, że wielu doprowadza do szewskiej pasji. Ogólnie pod względem bohaterów to Stay Night wypada naprawdę blado, większość tych ciekawych to ci, którzy występują także w Fate/Zero, a unikatowi dla SN są raczej płascy.

Warto wspomnieć, że zostały zapowiedziane nowe serie w uniwersum Fate:

Fate/Stay Night Movie: Heaven’s Feel, który będzie koncentrował się właśnie na ścieżce fabularnej Sakury Matou z visual novel Fate Stay Night. Na pewno go obejrzę, wstyd przyznać, ale nigdy nie zaliczyłem tej ścieżki fabularnej w grze komputerowej, więc przynajmniej będę miał seans całkowicie pozbawiony spoilerów.

oraz

Fate/Extra Last Encore, serial będący CHYBA adaptacją jakiejś gry na PSP z uniwersum Fate. Nie wróżę temu projektowi dużego sukcesu.

Mnie irytuje, że w Fate Stay Night prawie nic o Sakurze nie było T^T
Ani za wiele o Illyasviel T^T a przecież w Zero tak łądnie zostali wszyscy połązeni swoimi historiami…

Są różne ścieżki fabularne visual novel Stay Night, np. UBW traktowało w większości o Rin i Archerze, oryginalny Stay Night o Shirou i Saberze, teraz ten nowy film Heaven’s Feel będzie o Sakurze. Nie ma niestety żadnej ścieżki przeznaczonej dla Illyasviel, więc też nie mają materiału, żeby zrobić z tego anime :/

UBW całkiem sporo opowiada o postaci Illyi w tym także pokazuje dość udanie jej związek z Berserkerem, więc jeśli nie miałaś przyjemności obejrzeć to polecam, bo jest znacznie lepszy niż oryginalny SN.

Czemu wszyscy zapominają o Kaleidach to najlepsze serie mające największy potencjał. Występują tam wszystkie postaci znane z innych serii do tego są to dziewczynki MAGICZNE DZIEWCZYNKI.

Weź Księdzu się schowaj bo gadasz większe gówna niż latex.

Ta seria jest dla mnie śmieszna. Zrobili anime ze znanymi postaciami + dodali lesbijski harem :> Tutaj nawet gatunku określić się jednoznacznie nie da.
Co do reszty to jedynie Fate/Zero było bardzo dobrym animcem. W Fate/Night i UBW postać Shirou była marnie zrobiona. Niby główny bohater a taki kiczowaty.

Wychodzi na to że muszę uzupełnić braki bo kilku tytułów nie widziałem :P

Ja osobiście Fate nie ruszyłam, za to uwielbiam Kara no Kyoukai. :3

Zdecydowanie popieram pogląd Barume odnośnie Kaleid Liner. Dlaczego? Ano dlatego, że sa one przeglądem przez praktycznie wszystkie postacie serii, ważniejsze wydarzenia i tym podobne. Mają również jedną z najlepszych animacji, jeśli chodzi o całe uniwersum, dobre (bo nie można zaprzeczyć, że tak nie jest) walki. Do tego sam fakt magicznych dziewczynek, które bardzo lubię. Należy również uwględnić fakt, że seria doczeka się jeszcze przynajmniej jednej kontynuacji. Czyli ma ogromny potencjał

Zero ma u mmnie bardzo wysoką ocenę, i nie ukrywam, że jest świetnie zrobione. Tylko Zero ma jeden ogromny minus. Jest nią postać Kiritsugu. Jak dla mnie, jest to najbardziej znienawidzona postać całej serii.

Jeśli chodzi o Stay Night i Unlimited Blade Works… Za obiema seriami średnio przepadam, a UBW ma jeden minus i jeden plus w stosunku do pierwszego Stay Night. Minusem jest przeładowanie serii efektami (nie trawię tego), plusem zaś lepszy pairing bohatera.

Z uniwersum widziałam również Shingetstutan Tsukihime. I przyznam, że to była dla mnie udręka. Tak męczyłam tę serię, że byłam bliska jej porzucenia. Ale ostatecznie się jej nie dałam i obejrzałam.

Hola, hola, Mroczna, przecież Kiritsugu to najlepsza postać serii i do tego podklada jej głos mój ulubiony seiyuu :) Generalnie to jest właśnie typ postaci które lubię najbardziej w anime - niejednoznacznie negatywna lub mocno neutralna, kierująca się własnym moralnym interesem, typowy indywidualista. Nie wiem czy udałoby im się zrobić bardziej odpowiadającą mi postać niż właśnie Kiritsugu. Aż smutno mi się robi jak pomyślę, że wychowywany przez niego Shirou wyrósł na takiego cieniasa :D

Adahn, a ja po prostu Kiritsugu nie lubię. Nie lubię postaci, które spokojnie można nazwać fałszywymi. I tak, wolę Shirou od Kiritsugu.