Genetyczny rozwój człowieka. Eugenika?

Eugenika (stgr. εὐγενής, eugenes, ’dobrze urodzony’) – pojęcie wprowadzone w 1883 przez Francisa Galtona, przyrodniego brata ciotecznegoKarola Darwina, które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi), aby ulepszać gatunki z pokolenia na pokolenie, szczególnie jeśli chodzi o cechy dziedziczone. W ciągu następnych lat Galton poprawił swoją definicję, aby uwzględnić specyfikę eugeniki pozytywnej, zachęcającej do częstszego reprodukowania się najlepszych osobników oraz eugeniki negatywnej, zniechęcającej do reprodukcji osobników mniej wartościowych. ~~ Z wiki.

Genetyka (ze starożytnej greki: γένεσις genesis – “pochodzenie”[1][2][3]) – nauka o dziedziczności i zmienności organizmów, które są oparte nainformacji zawartej w podstawowych jednostkach dziedziczności – genach. ~~ Z wiki.

Stratyfikacja (stratyfikacja społeczna, uwarstwienie społeczne) – pojęcie socjologiczne wyrażające fakt, że wszelka społeczność składa się z poziomów pozostających ze sobą w relacjach nadrzędności i podporządkowania. Mierzona jest dostępnością do pięciu podstawowych zasobów społecznych, którymi są: władza, pieniądze, prestiż, wykształcenie oraz zdrowie. Stratyfikacja oznacza, że każde społeczeństwo ma pewien system rang: pewne warstwy stoją wyżej, inne zaś niżej. Ich suma stanowi system stratyfikacyjny danego społeczeństwa.
Historia zna cztery podstawowe systemy stratyfikacji społeczeństw: niewolnictwo, system kastowy, system stanowy i system klasowy.~~ Z wiki

Ród – grupa społeczna oparta na wspólnocie krwi, obejmująca rodziny wywodzące swe pochodzenie od wspólnego przodka. Więź wewnętrzną rodu u większości ludów pierwotnych oraz w bardziej rozwiniętych ustrojach stanowiło pochodzenie ojcowskie. Ród jest pojęciem nadrzędnym w stosunku do rodziny, składa się bowiem z wielu rodzin posiadających niejednokrotnie inne nazwiska. ~~ Z wiki

Chciałbym podyskutować na temat tego wszystkiego. Wiele osób np. mówi o islamizacji Europy. Nie możemy tutaj zapominać o dwóch najważniejszych rzeczach. O naszej naturalnej obronności, czyli reprodukcji. Naszym naturalnym zadaniem jest po prostu spłodzić potomka, a ten potomek kolejnego potomka, by ród, nazwisko, rasa, nacja, ojczyzna, mogła przetrwać. Zaś z drugiej strony mamy po prostu to, która grupa jest silniejsza, bardziej efektywna. Kiedyś już wyparliśmy słabszych, czyli inne Homo, może nie tyle wyparliśmy co przeżyliśmy.

Ogólnie temat rzeka, więc zostawiam Wam pierwszeństwo w rozmowach, żeby nakierować rozmowę na konkretne tory.

Jeśli chodzi o “produkcję” dzieci, nikogo do tego nie zmusisz. W państwie, w którym ludzie nie mogą znaleźć godnego zatrudnienia, a na dzieci niepełnosprawne nie ma realnej pomocy, “posiadanie” dzieci jest bardzo trudne.

A lewacko - populistyczne obietnice, że będzie lepiej już powoli przestają trafiać do ludzi, niestety odbija się to na przyroście naturalnym.

Jak przeczytałem pierwszy zwrot w twojego postu plazma to skojarzyło mi się z III Rzeszą i dążeniem do idealnego człowieka…

W eugenice chodziło również o eliminację wadliwych osobników. Ale to naiwne założenie zakladac ze z naukowca urodzi sie równie mądry człowiek. Nawet patrząc z punktu nauki ludzie mają tez część kodu genetycznego swoją prywatną, takie wymieszanie jest bardzo dobre no i cóż… Moim zdaniem potrzebujemy różnych grup i klas społecznych i chyba niemądrze jest pozbywać sie niewykorzystanego potencjalu ludzkiego… Choc czasem… Czasem chyba lepiej jest skrócić komuś cierpienia. Moze piszę tak dlatego ze nie mialam zbytnio kontaktu z taką sytuacją. Wchodzę teraz bardziej w temat aborcji i eutanazji. Jesli jest taki sobie zarodek i wiadomo ze bedzie mial jakąś straszną chorobę, ze ciężko mu i jego rodzicom bedzie w zyciu, może do pewnego momentu byloby uzasadnionym zabić taki byt

Właśnie coś kojarzyłem w tę stronę. W Ameryce i Niemczech wiem że tą metodę próbowali. W ameryce powiedzieli, że to bez sensu, a w Niemczech skończyło się wraz z II WŚ…

Nie tylko w Ameryce, w Polsce też tego próbowaliśmy(chyba większość cywilizowanych krajów miała jakiś tam swój wkład w to). Hitler wziął eugenikę na swój sztandar i rozszerzył ją mocno o masową eksterminacje wszystkich “gorszych” jednostek. Sama zaś eugenika mówi o zmniejszeniu ilości gorszych, głównie przez wstrzymanie reprodukcji gorszych osobników a zwiększenie reprodukcji tych lepszych.

(jutro napisze więcej)

Chodziło mi że głównie z eugeniką kojarzyły mi się ameryka i niemcy. To że w innych kraach próbowali to wiadome, bo XIX końcówka i XX wiek to była na to taka tak jakby moda, że tak można to określić…

To napisz coś więcej Plazma, to jest interesujące. Ja tam może z naukowego punktu widzenia nie jestem zbyt bystry w tym temacie, ale wydaje mi się, że żaden system funkcjonujący w dzisiejszym świecie, nie jest w stanie pozwolić sobie na istnienie zbyt dużej liczby “idealnych jednostek”. W USA ogromny wpływ na system edukacyjny mają korporacje, które dotują sprywatyzowane szkolnictwo. Łatwo domyślić się, że w przypadku gdy szkoły nie działają w myśl danej korporacji, łatwo odciąć źródełko.

Teoria systemów zakłada, że tylko najbardziej elastyczna jednostka w danym systemie, może mieć na niego wpływ. “Tworzenie” ludzi myślących (bądź co bądź właśnie przez system) mogłoby doprowadzić do jego upadku. Nie sądzę więc, że tworzenie “człowieka idealnego”, jak już, dotyczyłoby większych grup społecznych.

Obecny system kapitalistyczny wymaga istnienia dużej liczny jednostek nieelastycznych, którzy muszą brać udział w nieustannej produkcji i konsumpcji, które nie mogą się zatrzymać. Dla funkcjonowania obecnego systemu jest to bardzo ważne.

Nie porównywałbym w tym konkretnym spectrum założeń Hitlera i potomków ludobójców z USA.

Jakby co to USA wynalazło eugenikę. I owszem, w swoich założeniach juz wtedy mieli zabijanie ludzi ale chodzilo wtedy glownie o eutanazje i aborcje… Ale eugenika dzis kojarzy nam sie głównie z wybijaniem mieszkańców szpitali psychiatrycznych itp oraz eksperymentami na ludziach przez hitlerowców… Tak jak na przykład szukali oni bliźniąt wśród żydów a to co im robili przechodzi ludzkie pojecie

Tak to prawda, wprowadzić jakiś element z eugenki, czy stymulować reprodukcje jakieś grupy ludzi jest po prostu ciężkie w dzisiejszych czasach, ale możliwe.

byters piszesz o idealnych jednostkach, które stworzone przez system same zniszczą go… szczerze mówią wątpię w to. Dlaczego rozumny człowiek pełen zrozumienia dla drugiego człowieka, powiedźmy bez skazy by miał niszczyć system, który go stworzył? W imię buntu? Wątpię naprawdę w to, nie będzie mu to na rękę, ani też nie będzie się dobrze czuł bez tego systemu.

Co do zasad w jakim stopniu jaka grupa społeczna ma się rozwijać itd. Dzisiaj ich za bardzo nie ma, mamy że tak powiem wolny rynek. Nie mniej, jak już wspomniałem niektóre jednostki wędrują do Europy i robią sobie masę dzieci. Liczebność grup jest zachwiana w tym momencie. Nie jestem pewien też, czy wcześniej liczebność grup społecznych była optymalna, znaczy stosunek. Tak, czy siak z mojego punktu widzenia potrzebujemy rolników, robotników, jak i profesorów. Stosunek tych grup musi być też odpowiedni. Nie wiem, czy to prawdziwe pomysły, ale chyba komuniści doszli do wniosku, że 10% społeczeństwa musi być rasą panów, by 90% społeczeństwa była komunistami, bezosobowymi jednostkami, w innym wypadku będzie tyrania lub anarchia. Mogę zaprosić 5 profesorów na herbatkę, ale żaden nie naprawi mi cieknącego kranu.
Jednym słowem grupy społeczne muszą mieć uschematyzowany stan liczbowy i najprawdopodobniej być otwarte. Np. 10 rolników 5 robotników 2 biznesmenów 1 profesor.

Zanim przejdę dalej chciałbym napomknąć, że rozwój człowieka nie jest uwarunkowany tylko genetycznie. Rodzina, otoczenie, oraz sam człowiek rozwija się. Jednym słowem jeśli twój ojciec jest mordercą, ale Ty nie chcesz być to masz szansę na to, ze nie będziesz. Wychowanie jest ważne.

Nie mniej inteligencja, odporność organizmu, niektóre choroby zależą od genów. Tak co najmniej sądzę. Dodatkowo ważna jest pula genów, człowiek nie powinien płodzić dzieci z osobą podobną do niego(przykro nam, ale kazirodztwo, to zły pomysł :C ale zawsze będziemy pamiętali o tym w świecie anime i mangi). Jeśli to możliwe to powinniśmy jednak unikać dzieci morderców/gwałcicieli/debili/chorych itd. a jednak w drugą stronę iść. Niekoniecznie rolnik i robotnik musi mieć iq poniżej pewnego stopnia, jednak sam się zastanawiam, czy aby na pewno, uważam, że jednak idioci nam są zbędni, cóż ale to tylko teoria.

Trzeba też pamiętać według mnie o różnorodności i indywidualności, bardziej, niż zazwyczaj. W Sparcie była początkowa selekcja naturalna, a następnie skoszarowanie. System sprawdzał się do pewnego momentu, ale tradycja przesłoniła nowe możliwości. Dodatkowo liczba Spartiatów Spartan (jak sie to odmienia) nigdy nie przekroczyła pewnego pułapu.

Według mnie powinniśmy nakierowywać (co trwa, trwało u nas aż do demokracji, a w sumie nadal trwa) rozwój kierunku z rozwagą, jednocześnie ograniczać ewentualne gorsze przypadki.

Hm… wodolejstwo…

[IMG alt=“alt”]https://test.animes.pl/letter_avatar_proxy/v2/letter/e/cdc98d/40.png Eyirie:

W eugenice chodziło również o eliminację wadliwych osobników. Ale to naiwne założenie zakladac ze z naukowca urodzi sie równie mądry człowiek.

Niestety, ale to nie jest naiwne… Na psychologii miałam kilka zajęć dotyczących inteligencji właśnie i większa jej część jest uwarunkowana genetycznie. Żeby ją rozwinąć i wykorzystać ważna jest oczywiście szkoła, nauka, otoczenie, wsparcie rodziny itp. ALE jeśli ma się jej genetycznie mało to nie ważne jak bardzo człowiek będzie się starał… NIGDY nie będzie geniuszem. Taka jest prawda i niestety jest brutalna.

Dlatego teoretycznie eugenika ma sens… dałoby się zrobić rasę ludzi bardziej inteligentnych i “nowych”.

Plazma, źle mnie zrozumiałeś. Idealna jednostka funkcjonująca w ramach obecnego, nieidealnego systemu mogłaby zaszkodzić więcej niż pomóc tym, którzy ten system kontrolują.

Jest to podobny dylemat jak w przypadku SI

Co do idiotów, kompletnie się nie zgadzam. Jeśli wszyscy byliby tacy mądrzy mogliby dążyć do tego samego. Nietrudno zauważyć, ze mogłoby to spowodować wybuch wojny.

Poruszamy się na razie w sferze idei, nie da się jej przenieść na grunt społeczeństwa, a już z pewnością nie światowego. To do czego dąży obecny system, jak pisałem w poprzednim poście, skupia się raczej na społeczeństwie kretynów.

A propos, wspominaliście o USA i Hitlerze, ale nikt z was nie wspomniał o tym, że sam pomysł eliminacji wadliwych osobników już został wcześniej wykorzystywany. W starożytnej Sparcie zabijano (lub pozostawiano na pożarcie dzikim zwierzętom) dzieci, który urodziły się niepełnosprawne, albo chudsze, czy słabsze od innych. W ten sposób mogli stworzyć społeczeństwo silnych wojowników i trzeba im przyznać - wyszło im to prawda? :stuck_out_tongue_winking_eye:
Nie mieli wtedy pojęcia o genetyce itp. więc to trochę coś innego, ale myślę, że warte wspomnienia.
[IMG alt=“alt”]https://test.animes.pl/letter_avatar_proxy/v2/letter/p/958977/40.png Plazma:

Dlaczego rozumny człowiek pełen zrozumienia dla drugiego człowieka, powiedźmy bez skazy by miał niszczyć system, który go stworzył? W imię buntu? Wątpię naprawdę w to, nie będzie mu to na rękę, ani też nie będzie się dobrze czuł bez tego systemu.

Zanim przejdę dalej chciałbym napomknąć, że rozwój człowieka nie jest uwarunkowany tylko genetycznie. Rodzina, otoczenie, oraz sam człowiek rozwija się. Jednym słowem jeśli twój ojciec jest mordercą, ale Ty nie chcesz być to masz szansę na to, ze nie będziesz. Wychowanie jest ważne.

OCZYWIŚCIE, że super-inteligentna osoba ZNISZCZYŁABY system, żeby sama go stworzyć na nowo na swoją modłę… żeby móc rządzić osobami, które ją “stworzyły” ponieważ do tego została stworzona, prawda?
Super-inteligentna osoba czułaby się GENIALNIE bez systemu, bo rozumiałaby dokładnie jak działa i jakie są jego wady.

Nie, nie jest uwarunkowany tylko genetycznie. Ale jeśli ojciec-morderca będzie cię wychowywał to masz małe szanse na to, że nie staniesz się mordercą.
Dobry przykład to rodziny patologiczne. Jest tylko mały procent osób, które wyrywają się z takich rodzin i zakładają swoje rodziny NIE patologiczne… To pokazuje jak bardzo człowiek jest zależny od swojej rodziny. Jeśli chcielibyśmy to zmienić to człowieka trzeba by było wyrywać z rodzin i wychowywać w warunkach pozwalających mu na optymalny rozwój. Ale tak jak wcześniej już wspomniałam… ludzki potencjał, inteligencja - JEST uwarunkowana genetycznie… i nie ważne jak bardzo byśmy się nie starali, człowiek, który ma mały potencjał NIGDY nie będzie geniuszem. Może zostać nawet naukowcem, może prowadzić badania… ale osoba z takim samym wykształceniem i odpowiednim genetycznym potencjałem, może w tym samym czasie stworzyć lek na raka.
Sama genetyka bez odpowiednich warunków wychowawczych nic nie da… ale same warunki wychowawcze bez genetyki też nie :3

Swoją drogą natura jest strasznie brutalna dając nam różny potencjał i możliwości… Osoba z niską inteligencją musi uczyć się i starać milion razy bardziej od osoby z wysoką, żeby osiągnąć ten sam wynik. Przerażające.

Fakt Niko, ale na to nikt nie ma wpływu, po prostu tak jest i tyle. Uczciwości i sprawiedliwości nie ma. Jeśli chodzi o Spartę to faktycznie tak było, ale nie pomyślałem by o tym wspomnieć. Ale czy na pewno rzucano te dzieci zwierzakom ? Z tego co pamiętam zostawiano je w górach, chociaż mogę się mylić. Na stworzenie społeczeństwa wojowników wpłynęło jeszcze wiele czynników. Min długoletnia służba wojskowa i dyscyplina, która sprawiała, ze ludzie czekali na wojnę, na której mogli się “wyszumieć” :slight_smile:

No zostawianie w górach = zostawianie zwierzakom (wilkom) na pożarcie. Przecież nikt nie udawał, że jest inaczej, to byli dorośli ludzie i dobrze wiedzieli co się stanie jak zostawią niemowle w górach lol.
Wiadomo, że mnóstwo czynników się do tego przyczyniło, ale to była właśnie taka pierwsza próba selektywnego wyboru odpowiednich ludzi do społeczeństwa :stuck_out_tongue_winking_eye:

Albo głód albo dzikie zwierzęta. Wiadomo. Selekcja zawsze była przeprowadzana w jakiś sposób w historii, w mniej lub bardziej brutalny sposób. Większości selekcji dokonuje sama natura. Jest to w wielu przypadkach bardzo przykre, bo krzywdzi, ale cóż, obrażać się na naturę to tak jakby się na czas albo pogodę wściekać. Nie mamy na to wpływu. Chociaż Rosjanie kiedyś próbowali bo rozganiali samolotami chmury deszczowe xD. A co do wehikułu czasu ? To nie wiem xD

Pogodę da się już kontrolować. Anglicy na ważne mecze rozganiają chmury (nie pamiętam dokładnie jak, nie jestem dobra z takich rzeczy) i nie mają deszczu np. w Londynie czy innym mieście, gdzie jest mecz… Rosjanie ofc robią to częściej… nie tylko próbowali, ale to robią i to z pozytywnym skutkiem.

Z pewnością nie da się tego robić ze 100 % skutecznością, też się na tym dokładnie nie znam Niko, ale słyszałem, że raz rozganiali, ale nic im to nie dało. Słyszałem, że Chińczycy na olimpiadę to nawet jakieś chemikalia wypuścili by była ładna pogoda ;3

Nie da się ze 100% skutecznością, ale to robią… poczytaj o tym jak Putin np. odganiał deszcz na różne parady itp. Wtedy pada w jakimś innym miejscu, więc ma to skutki uboczne :stuck_out_tongue_winking_eye:

No właśnie wiem, to się robi od bardzo dawna, pamiętam, że o tym mówili jak w gimbazie byłem, a to już ponad 10 lat xD