Gintama

Z książek wiadomo, że szogunat Tokugawy zapoczątkował trwającą ponad dwieście lat politykę izolacjonizmu i dopiero w drugiej połowie XIX w., kiedy do Edo (czyli obecnego Tokio) zawitała armada statków zagranicznych przybyszy, Japończycy zdali sobie sprawę z własnego zacofania technologicznego. W tym miejscu można zamknąć podręczniki, ponieważ obcym elementem nie okazał się tu komandor Matthew Perry ze swoimi statkami parowymi, tylko Amanto – kosmici, którzy postanowili podbić kolejną planetę. Wojska samurajów długi czas stawiały zacięty opór, lecz w końcu musiały ulec. W ciągu kolejnych lat poziom techniki pomiędzy najeźdźcami a podbitymi się w znacznej mierze wyrównuje, a ze względu na zakaz noszenia mieczy samuraje powoli stają się reliktem przeszłości. Jeden z takich chodzących (jeśli akurat nie obija się albo nie jedzie na swym skuterze) anachronizmów, czyli Sakata Gintoki, razem z dwójką pomocników i przerośniętym psem–maskotką, prowadzi Yorozuyę – grupę skłonną podjąć się każdego możliwego (a czasem również niemożliwego) zajęcia. W końcu trzeba jakoś zdobyć pieniądze na czynsz, jedzenie i kolejny numer „Shonen Jumpa”, czyż nie?

UWAGA!
Powstało anime na podstawie tej mangi :3

Czytałem chyba pierwszy rozdział Gintamy ale wolę czytać na papierze i przestałem. Powiem tylko, że anime jest naprawdę świetne XD

Anime jest…przezabawne! Parodia wielu anime w jednym! To jest coś! :D

Mnie rozwaliło jak

w którymś tam odcinku pokazana była sylwetka Gogu z DB, a tu nagle jeb, Gintoki XDD

Anime świetne jedna z najlepszych komedii i parodii jakie oglądałem to anime jest jak skupisko wielu anime w jednym :D.

No i od kwietnia wraca

Serio :D dzięki za newsa