Horrory

HORRORY

Witam, chciałabym byście podzielili się tutaj horrorami, które uważacie za godne uwagi.

Oglądam ich bardzo dużo. Oglądam ich tyle, że ciężko mi już znaleźć dla siebie coś wartego obejrzenia, dlatego jeśli znacie dobre horrory… PODZIELCIE SIĘ NIMI :D

[i]
Z mojej strony:

The Woman in Black z 2012r. z Radcliffem

oraz druga część

The Woman in Black 2: Angel of Death z 2014r.
[/i]

Jeśli chcecie możecie uzupełnić post opisem lub waszymi odczuciami związanymi z podanym filmem :D
To na tyle

The Woman in Black… rzeczywiście pierwsza część bardzo klimatyczna , ale druga ? mnie wgl nie przeraziła xD

Od siebie dodam “Sinister” z Ethan’em Hawke’iem , który okazał się jedynym Horrorem ostatnich lat , który NAPRAWDĘ mnie przeraził
Świetna budująca nastrój muzyka (Polecam oglądać na słuchawkach) , Mroczny klimat i koniec choć przewidywalny ,właśnie taki jaki powinien być w tego typu filmach :P

Na razie tylko tyle , ale jako że również uważam się za maniaka tego gatunku (acz strasznie wybrednego :panda10: ) , postaram się udzielić w wątku jeszcze niejednokrotnie :3

To może i ja dodam coś od siebie. :)

  1. Carrie (1976)
  2. Hellraiser
  3. Koszmar z ulicy Wiązów
  4. Noc żywych trupów
  5. Amityville
  6. Laleczka Chucky
  7. Frankenstein
  8. Dziecko Rosemary
  9. A jednak żyje
  10. Omen
  11. Piątek trzynastego
  12. Coś
  13. Skowyt
  14. W mroku pod schodami
  15. Lśnienie
  16. Dog Soldiers
  17. Władca Życzeń
  18. Sierociniec
  19. REC
  20. Dracula
  21. Teksańska masakra piłą łańcuchową
  22. Bal Maturalny
  23. Nosferatu
  24. Amerykański wilkołak w Londynie
  25. Duch
  26. Candyman
  27. Misery
  28. Gabinet doktora Calagari
  29. Creepshow
  30. Halloween

Miłośnicy horrorów łączmy się! :3
Jeśli już oglądam jakiś film z własnej, nieprzymuszonej woli to praktycznie zawsze jest to horror.
Ostatnio dorwałem całkiem fajne filmidło - Absentia.
http://www.filmweb.pl/film/Absentia-2011-563188
Po pierwsze - nie sugerujcie się tandetnym plakatem! xD
Po drugie trochę informacji. Film amerykański, niskobudżetowy. Żeby było śmieszniej niski budżet wyszedł na plus, bo nie mamy tu typowo muricańskich masakr, rozczłonkowywania i innych takich. Film opiera się przede wszystkich na tworzeniu klimatu, który może nie tyle ma widza wystraszyć, co zaniepokoić. Przez cały czas trwania filmu czułem się nieswojo, nie wiedziałem czego się spodziewać w następnej scenie… I to mi się podobało! :D

tl;dr
Jeśli nie macie ochoty na jumpscare’y, tylko na film z ciężkim klimatem i masą niewyjaśnionych rzeczy to polecam. ^^

Cahir , na pewno sprawdzę przy najbliższej okazji ^^ Właśnie czegoś takiego szukałem udzielając się w tym temacie , Nienawidzę wręcz “Horrorów” opierających się w głównej mierze na Gore, i jumpcare’ach , wolę o niebo subtelne budowanie klimatu , nastrojową niepokojącą muzykę,tajemniczość i cienie przemykające kątem O-K ;)
Niestety , znaleźć taką produkcję to jak perłę w gnoju xD

To prawda, ze pierwsza część znacznie lepsza od drugiej. Pomimo to lubię obie ale 1. duuuużo bardziej. Jest klimatyczna.
A co do przewidywalnego zakończenia, to nie wiem, ale dla mnie 3/4 zakończeń horrorów jest przewidywalne :D Mimo to, wciąż je uwielbiam :D

A co do przerażenia, nie liczę na to, że któryś mnie przerazi. Lubie takie napięcie i dreszczyk.
Tylko jeden mnie wystraszył na dobre i był to Shutter-widmo(oczywiście japońska wersja)

A co do Sinistera to pierwsza część wymiata, ale druga mi się mniej podobała.

Większość widziałam, ale kilka muszę sprawdzić :D

Bardzo lubię w mroku pod schodami

A co do masakr, to nie przepradam, choć imo Teksańska masakra jest znacznie lepsza od chłamów tasiemców typu Wzgórza mają oczy…

Oho, tytuł mi nic nie powiedział, ale po obejrzeniu trailera od razu wiedziałam co to jest.
Też się czułam nieswojo! A film ma klimat, który rzeczywiście niepokoi! :D

Jakoś mnie tak dzisiaj wzięło, żeby obejrzeć film (nie, to wcale nie ma nic wspólnego z brakiem konfy xD). Nie miałem akurat ochoty na horrory psychologiczne, szukałem raczej bardziej “typowego horroru”, czegoś jumpscare’owatego.
Koniec końców padło na Martwą Ciszę: http://www.filmweb.pl/film/Martwa+cisza-2007-228865
Cóż mogę powiedzieć - strzał w dziesiątkę (no, może dziewiątkę :P)!
Typowe małżeństwo, sielankowy klimat, dosyć typowy początek. Niestety (albo raczej na szczęście) po chwili pojawia się on - kukiełkowy chłopiec o imieniu Billy. Billy jest grzecznym chłopcem i dlatego też obdarza widza 90 minutami świetnej rozrywki.
Film jest połączeniem kryminału i horroru. Starając się odkryć prawdę razem z głównym bohaterem powoli odkrywamy mroczną tajemnice jego rodzinnego miasteczka. Ciężko napisać cokolwiek więcej, aby uniknąć spoilerów, także przejdę do wrażeń. :v
Klimat szczerze wgniótł mnie fotel. Rzadko się zdarza, żebym oglądnął cały film bez przerywania go i ruszania dupska po herbatę/jedzenie/cokolwiek.
Niemalże wyludnione miasteczko na słynnym zadupiu zdecydowanie ma swój urok. Do tego już sama twarz lalki wystarczy, żeby poczuć się nieswojo (przynajmniej w moim wypadku, dlatego właśnie lubię horrory z lalkami :v).
Muzyka - typowa dla horroru, ale na uwagę zasługuje fakt, że jest świetnie użyta.
Fabuła - przemyślana od początku do końca, tak jak wspomniałem jest to połączenie kryminału i horroru, także oprócz zjawisk nadprzyrodzonych występuje tu morderca, więc chętni mogą pobawić się w detektywa i spróbować go odnaleźć.
Zakończenie - wracając do punktu poprzedniego - mi się nie udało :P Dlatego też byłem zachwycony zakończeniem, które w horrorach często jest najsłabszym elementem filmu. Drastyczne, zaskakujące i bez happy endu - tak to powinno wyglądać.
A minusy?
Jakieś się tam znajdą, chociażby ducho-wiedźmowa postać pani Mary jakoś mi nie podeszła. Byłaby zdecydowanie straszniejsza jako przerobiona, zniszczona kukła. Chociaż za multi-język duży plus. Do tego jak w każdym tego typu horrorze było parę akcji, które kwestionowały istnienie mózgów u bohaterów. Na całe szczęście sceny te można policzyć na palcach jednej ręki.

tl;dr
Świetny film, tych, którzy jeszcze go nie widzieli zachęcam do obejrzenia, a tych, którzy już go obejrzeli zapraszam do dyskusji. :3

Cahirku , martwą ciszę oglądałem jakiś tydzień temu :P I o ile właśnie nie lubię takiego typu horrorów (zbyt dosłownych , nie pozostawiających pola dla wyobraźni) to ten również bardzo mi się spodobał ^^
Głownie właśnie przez to dosyć zaskakujące zakończenie… no i ta lalka Billego… brrr , soł kripi xD

Oh, zapomniałem wczoraj o najważniejszej rzeczy w tym filmie - Rudy ma przejebane xDDD

Wczoraj oglądałam 3 horrory no i jeden z nich bardzo mi się spodobał.
Był to Lake Mungo z 2008r.

Film nagrany w postaci dokumenty/reportażu przedstawiający historię pewnej rodziny, straty ich jedynej córki oraz wydarzeń, które miały miejsce po tym incydencie.
Bardzo przypadła mi do gustu taka zmiksowana historia. Świetne zwroty akcji i dobry finiiisz. Czułam się dość zaniepokojona, a na końcu nawet się trochę wystraszyłam :P

Wlepiam recenzję pewnej loszki:
http://horrorsandscaryshits.blox.pl/2012/10/Nad-jeziorem.html

“Faktem jest jednak, że większość filmów kręcona w ten sposób bardziej mnie drażni i wkurwia niż straszy. W “Lake Mungo” zrezygnowano z operatora kamery z parkinsonem na rzecz statywu. I chwała im za to.” - dobrze powiedziane i bardzo ważny szczegół :P

ps. nie mogłam znaleźć strony gdzie mogłabym to obejrzeć, ale w końcu udało mi sie odtworzyć na zalukaj (ale miałam kilka problemów)

pomocy ;_; nie ma co oglądać