Jak zacząć zapoznanie z nieznajomą dziewczyną: Poradnik

No to na początek. Przydało by się wyjść z domu.
Aczkolwiek wiele dziewczyn, które mają podobne zainteresowania ( czyt. manga i anime) są odludkami, ale jednak więcej jest takich co prowadzą żywot normalnego człowieka (czyt. wychodzą z domu).

Tak więc najpierw zacznę od tego jak w ogóle się zachowywać.
Wpierw to trzeba się przełamać. Nie bać. Dziewczyna ci nic złego nie zrobi.
Jak się będziesz bać i wstydzić to nigdy do dziewczyny nie podejdziesz zagadać. Bądź pewny siebie. Dziewczyny lubią gdy chłopak jest pewny siebie i się nie jąka. Nie możesz też pozwolić by nastała od razu między wami cisza bo się dziewucha od razu znudzi.

Teraz jak w ogóle podejść.
Nie bać się. Powtórzyć sobie w głowie, że lepiej spróbować i żałować, że się nie udało niż żałować, że się nie spróbowało.
Ale jak zacząć? No ruszyć dupę :D

Jak zacząć rozmowę?
Najlepiej to by w ogóle otworzyć mordę i coś powiedzieć to wypatrzeć coś w wyglądzie lub zachowaniu dziewczyny co pozwoli nam łatwiej zagadać.
typu: Podoba mi się twój kolor włosów. Jest taki niecodzienny. Lub coś tam typu: O widzę, że masz Sabaton na koszulce. Lubie ich kawałek…
Coś tam zagadać.
Można też coś wychwycić z rozmowy i się ładnie wtrącić w rozmowę dwóch dziewczyn mówiąc: przepraszam, że wam przerwę, ale sądzę… i tak dalej.
Lub wykorzystać sytuację typu: otwieranie drzwi czy przepuścić ją przodem.

Trzeba pamiętać by nadawać temat. Dziewczyny lubią słuchać i odpowiadać na pytania
Dopuszczać je do zdania i odpowiadać gdy one zadają pytania. Ale by cały czas utrzymać konwersację.

Nie zapomnijcie w trakcie rozmowy się przedstawić. I nie przedstawiajcie się na początku. Bo nie warto.

Uważajcie na zbereźne teksty. Jedne je lubią, ale większość nie lubi ich na początku. To, że dziewczyna mówi, że nie gryzie od razu nie znaczy by od razu namawiać ją na seks. Te które lubią przygodny seks zwykle same to proponują lub okazują mową ciała ( lata treningu by to rozpoznać ).

Jeśli chodzi o zapoznawanie na internecie to schemat jest ten sam. Z tym, że nie trzeba się do niej zbliżać na zasięg rozmowy :p

Pytajcie. Postaram się wam odpowiedzieć na pytania.

Stary wielkie dzięki ale trochu to ogólnikowo. Np jakbym chciał taką do kina zaprosić ale rozmowa się nie klei to co zrobić?

Z całym szacunkiem, ale skąd on ma to wiedzieć? XDDDDDD
Jak dla mnie to cały poradnik do dupy, bo nie da się nikomu dać rad, jeśli nie zna się kontekstu (innymi słowy: zgadzam się, że "trochu tu ogólnikowo).
Jest jakaś konkretna dziewczyna, z którą chcesz się bliżej zapoznać, ale nie wiesz jak? Chcesz zaprosić do kina kogoś, kogo już znasz? Czy może obecnie nie masz w głowie żadnych konkretów? I w ogóle nie chcę być niemiła, ale po co Ci ten poradnik? XD

No chce loszki chłopak wyrywać , ale się wstydzi to i pomocy szuka :v to chyba oczywiste -.-

Miszcz fajna inicjatywa że ci się w ogóle chciało to robić :p powinieneś jednak bardziej szczegółowo opisać kilka rzeczy , czekam na więcej i czymam kciuki za laxia :>

Chryste panie, normalnie tutaj tarzam się ze śmiechu :D Czy jest tutaj ktoś w stanie wyjaśnić mi, co się tutaj właśnie odwaliło? XD

Jak już Tobie ktoś wyjaśni to stoję druga w kolejce do wyjaśnienia, z góry dziękuję XDDDDDD

Napisać kilka truzimów każdy może, w praktyce jednak wygląda to trochę inaczej…

Bardzo fajny poradnik Mistrzu! Będziesz go dalej rozwijał, może w formie lekcji skupionych na pojedynczym zagadnieniu, taka forma pozwoliłaby Ci przedstawić więcej informacji.

Tak trochę z innej beczki. Co zrobić jeśli dziewczyna potrzebuje bolca i…
a) Lubisz ją i szanujesz, ale nie byłoby dobrze zaciągnąć ją do łóżka z pewnych względów( nie chodzi o wygląd).
b) Jest głupia, brzydka i powie wszystko, by się z tobą przespać.

Oczywiście fajnie by było, żeby do końca je nie urazić, więc opcja kilka przekleństw i “spadaj”, raczej tutaj nie jest mile widziana.

Quest 1: Wyjdź z domu i powałęsaj się gdzieś.
Quest 2: Raz na dzień podejdź do dziewczyny i coś do niej powiedź.
To chyba najlepsza instrukcja, ludzie żyją nie od dzisiaj i w końcu każdy prędzej lub później znajdzie jakąś fajną lalkę w 3d, która nie będzie dmuchaną, ani plastikiem.

dawaj poradnik jak wyrwac faceta ktory siedzi na przeciwko mnie

XDDDDD co tu się odwala, długo tak nie śmiechłem na tym forum

Jak dla mnie to ten poradnik jest warty tyle samo co każdy inny napisany w internecie. Każdy wie, że trzeba ruszyć przysłowiową dupę, ale jak sobie poradzić w rzeczywistości? Każda kobieta jest inna i nie ma żadnego schematu podrywu, nawet o skuteczności 10%. Chcę żeby dziewczyna pokochała mnie za moje prawdziwe “ja”, a nie za szopkę z żartami, nadawaniem tematu i wymuszoną kulturą osobistą. No może poza kulturą, bo jest to rzecz ważna. Jedyne co się liczy to fart. Jeśli masz na tyle dużo szczęścia, że spotkasz dziewczynę, z którą rozmawia ci się dobrze to wszystko powinno potoczyć się samo. Nie będziesz pamiętał o tym żeby cały czas nadawać, bo wyjdzie to w sposób naturalny, w toku rozmowy, gdzie będziesz chciał się dowiedzieć więcej o obiekcie zainteresowań. A jeśli temat się skończy to nie gadaj o pogodzie tylko sprawdź czy ona dalej będzie chciała rozmawiać i zamilcz. Jeśli ona zarzuci tematem to znaczy, że jest dobrze. Metoda troszkę rodem z Pulp Fiction, ale działa. Znaczy, sprawdza zainteresowanie kobiety twoją osobą.

Sam też jestem zwolennikiem poznania w sposób naturalny, czyli przez wspólnych znajomych czy na imprezie. Więc no. Może to ja mam złe podejście, ale wolę to niż jakiś sposób na zaliczenie. Nie wyniosłem nic co by mi pomogło w przyszłości, ani nic czego nie wiedziałem w przeszłości.

aha zlota rada: zadnych bejbe, biczes, wozenia sie, pewnosc siebie jest baardzo wazna alle kurde jak ktos sprawia wrazenie ze ma przerosniete ego a jest tak naprawde zakompleksiony to porazka. niepewni siebie faceci stawiajacy na szczerosc sa duzo duzo lepsi

Foka, z tym sie zgadzam… przy wielu kumplach “ktorzy moga miec wszystkie” dosc sporo dziewczyn zjechalo owych przy okazji wspominajac tez dobrze o mnie… ku zaskoczeniu owych kumpli - Jak to mogli “przegrac” z takim kims jak ja…
Niestety choc moze i na szczescie zawsze znajdywal sie jednak ktos lepszy od nas obu…

Najbardziej zapadl mi w pamiec tekst jednej dziewczyny “Bylbys perfekcyjnym chlopakiem ale niestety jestem juz zajeta” … jadlem wtedy lunch z nia i z jednym kolega typu z wymienionych wyzej. Ten sie nie poddawal i pozniej mial ze tak powiem przekichane gdy sie okazalo ze jej chlopak byl szefem jakiegos tajskiego gangu i zrobili najazd na szkole xD

Ja oczywiscie nadal pozostaje “od zawsze sam” choc licze ze w koncu znajdzie sie ta wlasciwa :D

Ten poradnik odmienił moje życie. Nie wiedziałem, że muszę wyjść z domu. Dzięki za radę. Wcześniej myślałem, że dziewczyny same przyjdą do mojego mieszkania. Tak bardzo się mylić przez całe życie.

:malpka40:
Az sie poświęciłam i przeczytalam to całe…
Zacznijmy od tego ze wiekszosc normalnych lasek nie lubi jak ktos zaczepia je na ulicy…fakt, z grzeczności moze i odpowiedzą, ale naprawde facet musi byc interesujący żeby warto bylo jakąkolwiek zaczepke ciągnąć, a i tak wiekszosc takich “rozmow” kończy w momencie gdy dziewczyna wsiada do tramwaju/autobusu czy tez idzie w swoja strone… (tak idz za nia a uzna cie za psychola, a jeszcze powiedz ze zakochales to zadz na policje)
Dziewczyny NIE LUBIA odpowiadac na pytania nie znajomych a tym bardziej jesli są one namolne
Jesli nie zrozumiesz aluzji ze masz spadac…matko jak ja nie trawie ludzi którzy narzucają komus swoja obecnosc
Poznawać mowych ludzi, najlepiej przez znajomych - znajomych, na imprezach, domowkach, w bibliotece… Na ulicy, średnio bo NIE MA ZLOTEGO ŚRODKA na zagadanie do kogos…nie wiesz czy wydasz sie interesujacy drugiej osobie, prawda?
Ale jesli nie boisz sie kosza za koszem - próbuj…moze gdzies tam na przystanku, w autobusie czy w parku przechadza sie miłość twojego zycia…!

Tutaj zgadzam się z Ave, odpowiadanie na pytania “tłumu” (bo inaczej takich ludzi się nie traktuje) to forma grzeczności, a nie okazywanie sympatii. Żeby zainteresować drugą osobę, trzeba wyczuć, czy wgl chce cię ta osoba poznać - po prostu przedstawić się, wtedy zyskujesz miano osoby, a nie części tłumu.

Zawsze, gdy masz takie pomysły, żeby gadać do losowych dziewczyn to najpierw sobie wyobraź jakbyś się czuł, gdyby podeszłą do Ciebie osoba, którą nie jesteś zainteresowany (przykładowo gej lub lądowy wieloryb) i powiedziała to co chcesz powiedzieć. Tylko wtedy, gdy symulowane podejście nie będzie odstręczające od razu, możesz próbować się odezwać.

Nie chodzi o to, że jesteś z góry nieatrakcyjny dla drugiej osoby, a o to, że trzeba sobie umieć wyobrazić (być może pesymistyczną) wersję tego co poczuje druga osoba. Inaczej łatwo się włącza postawa obronna i nic nie wyjdzie z podchodów.

Tak na boku, dłuższe znajomości w życiu zazwyczaj się biorą z przebywania z ludźmi, z którymi przebywasz niejako z przymusu (przykładowo w szkole lub pracy). Próba spotkania odpowiedniej osoby z przypadku jest co najmniej liczeniem na wygraną w loterii.

Mistrzu, a co zrobić jeśli wyjdę z domu i od razu skieruję swoje kroki do sklepu po piwo? Czy jest jakaś metoda poderwania ekspedientki, która mi się podoba w czasie kiedy przynoszę 12 kuflowych do kasy? Ostatnio myślałem, że jak kupię jakieś lepsze piwo to spojrzy na mnie łaskawszym wzrokiem. Proszę o rady!

A serio mówiąc, podchodzenie do randomowych ludzi jest w sumie dziwne. Naprawdę trzeba mieć sporo pewności siebie by coś takie zrobić. Podziwiam Cię Mistrzu i nie rozumiem, ale może dlatego Ty Jesteś Mistrzem, a nie odwrotnie (pozdro dla wielbicieli polskiego kina).