Japońskie Curry ;)


#1

Troche o pochodzeniu curry:

[spoiler]Karē-raisu (jap. カレーライス?, z angielskiego curry rice, dosł. curry i ryż), często skracane do karē (jap. カレー karē?, curry) – popularna potrawa kuchni japońskiej, uważana czasem za jedno z japońskich dań narodowych, pomimo zagranicznego pochodzenia.

Curry z ryżem zostało spopularyzowane w Japonii poprzez kuchnię angielską w końcu XIX wieku (epoka Meiji). Brytyjscy handlarze przywozili do wyzwolonej z izolacji Japonii przyprawy pochodzące z Indii, wówczas podległych administracji brytyjskiej. Curry szybko zyskało popularność i jest do dziś jadane w Japonii na wiele różnych sposobów, z których najpopularniejszym jest curry z ryżem (samo słowo karē w Japonii oznacza właśnie tę potrawę).[/spoiler]

Przepis jest calkowiecie autorski, jesli odbiega od orginalu, to dlatego ze nie mialam pojecia jak robi sie curry i sama eksperymentowałam XD

Skladniki:
2 piersi z kurczka
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
Opakowanie pieczarek
1 duza marchewka
Pietruszka (natka)
1 średnia cebula
Mąka (do zagęszczenia sosu)
Przyprawy - curry, papryka czerwona ostra i slodka, pieprz, cukier, czosnek granulowany, sól, przyprawa do kurczaka…
Śmietanka do zup i sosów (nie pamietam ile ma % ale chyba 18%)

Przygotowanie :

Zacznijmy od tego, że ja najpierw sobie wszystko kroje ;)
Kurczaka filetuje z tluszczu i wszystkich blonek, ktoje go w paski, 1_3cm tak +/- bo jesli ktos lubi wieksze kawałki, nie ma przeciwwskazań, co by go nie pokroić inaczej…
Papryki kroje w cienkie paseczki (ja lubie papryke, dlatego dodaje jej tyle, jesli ktos nie przepada można dac po polowie z koloru albo tylko czerwona xd)
Pieczarki ktoje na “ćwiartki” ale mozna tez w plasterki, marchewkę w plasterki a cebulkę w “piórka”. Natkę pietruszki siekam drobno, ale ona nam sie przyda na samym końcu…

Teraz zabieramy sie do gotowania! (mam nadzieje ze wszyscy maja fartuszki na sobie)
Najpierw na niewielkiej ilosci tłuszczu podsmażam cycka kurczaka, przyprawionego “przyprawa do kurczaka” w tym samym czasie na drugiej patelni na maselku (trzeba czasto mieszac bo maslo szybko sie przypala) podsmażam cebulkę z pieczarkami, przyprawiam je sola i pieprzem do smaku…
Do podsmazonego czikena dolewam troche wody, dodaje papryki i marchew, i dusze pod przykryciem az marchew nie zrobi sie “al dente” (jesli za mocno ja poddusimy, rozleci sie i zrobi sie papka)
W tym momecie do całości dodajemy podsmażone pieczarki, 2-4 łyżeczek przyprawy curry (wedlug uznania, polecam mniej, bo przyprawy zawsze mozna dosypac jesli bedzie za mało, ale jesli przesadzimy sos bedzie do wywalenia) 0,5 lyzeczki ostrej papryki (chyba ze ktos lubi ostre jedzenie to mozna dodac wiecej, ale pamietajac ze curry tez jest lekko ostre) 1 łyżeczkę slodkiej papryki, 0,5 lyzeczki czosnku, tyle samo pieprzu i łyżeczkę, albo nawet dwie cukru (!) (polecam najpierw łyżeczkę, pozniej najwyzej troszke dosypać) iiiii…sól według uznania, bo tego nikt wam nazucac nie bedzie! (POLECAM PROBOWAC CALY CZAS WYWAR ZEBY NIE PRZECIĄĆ Z PRZYPRAWAMI, BO PAMIETAJCIE ZE KAZDY MA INNE UPODOBANIA SMAKOWE!!)
Dolewamy wody, zeby przykryla nasze warzywa z cyckami i gotujemy pod przykryciem (dolewajac wody jesli wyparuje) kolo 15 min… Po tym czasie dodajemy natke pietruszki według uznania i (UWAGA!) ENERGICZNIE MIESZAJAC, ZEBY NIE POROBILY NAM SIE KLUSKI WSYPUJEMY MĄKĘ AZ SOS NAM ZGESTNIEJE…
W tym momecie zostawiamy calosc jeszcze chwilke na wolnym ogniu, zeby mąką nie byla surowa, na koniec (!) dolewamy śmietanki, ja daje prawie pol szklanki, mozna dodac wiecej, mozna mniej wedlug uznania… Odstawiam na jakis czas (w tym czasie gotuje ryż, nigdy nie gotuje go na zapas!) podaje z goracym świeżym ryżem…

PS. SOS MOZNA MROZIC W PLASTIKOWYCH POJEMNICZKACH! ja trzymalam go w zamrażarce prawie 3 miesiace i po podgrzaniu wystarczylo doprawic i byl jak świeżo zrobiony…

ZDJECIE ZROBIE I DODAM JAK BEDE ROBIC ŚWIEŻY SOSIK…


#2

Więc ja tutaj dodam swoją wersję curry która, według zeznań Japończyków, różni się od ichniejszej głównie tym, że zaprawę curry muszę sobie ogarnąć sam zamiast kupić w sklepie. Przepis łopatologiczny, jak się będziemy trzymać instrukcji to wszystko pójdzie jak z płatka.
http://www.justonecookbook.com/simple-chicken-curry/
baza do curry - w przepisie jest wyróżniony moment w którym się ją dodaje
http://www.justonecookbook.com/how_to/how-to-make-curry-roux/
Ze składników które trzeba sobie specjalnie wyniuchać przed rozpoczęciem pichcenia to najważniejszy jest sos sojowy, imbir i garam masala. Fukujinzuke są tutaj bardzo japońskim akcentem, ale w naszych warunkach zapewne zdobycie ich graniczy z cudem ;)
Pierwsze podejście następowało bez imbiru i garam masali, było bardzo dobre jednak trochę zbyt poskąpiłem z pieprzem w procesie przygotowywania bazy do curry.
Bardzo polecam też zainteresować się przyrządzeniem do tej potrawy japońskiego ryżu, gdyż mocno nabiera on aromatu potrawy i świetnie łączy się z nią smakowo.
http://english.evidus.com/magazine/recipe/001.html
również trzymając się przepisu nie powinniśmy mieć większego problemu z ugotowaniem go, najważniejsze jest dobre wymycie skrobi i długie namaczanie!
W trakcie przyrządzania curry nie myślałem, że wrzucę tutaj wzmiankę o tym, więc posiadam tylko zdjęcie gotowej potrawki na talerzu ;)
!ściąganie tłuszczu z powierzchni warzącej się potrawy jest ważnym krokiem w kuchni japońskiej!
No i efekt końcowy:

Dla porównania curry z animu Amagi Brilliant park

Smacznego!!
ps. Japończycy słysząc o dolewaniu śmietany do potraw pukają się po czole