K: Return of Kings

Kontynuacja K project, warto przed rozpoczęciem tej serii obejrzeć K: Missing Kings, które jest niejako połączeniem między pierwsza a drugą serią. Zaczyna się pewnym wydarzeniem z przeszłości… Dalej idzie już podobnie, kolorystyka co prawda moim zdaniem jest nawet lepsza niż w 1 sezonie a już tam bardzo mi do gustu przypadła. Oglądając usłyszymy znajomy soundtrack… Za wiele nie mogę tu napisać bo jeśli ktoś nie oglądał K:RoK to zrobiłabym mu spoilera a to niefajne XD
Dodam może jeszcze tylko, że bardzo się cieszę, że teraz fabuła będzie bardziej skupiona na bohaterach, których lubię a pominiętych wcześniej ^^

http://animeforums.net/attachments/bg_0711_1-jpg.23910/

Bardzo dobra seria, świetna graficznie i muzycznie. Postacie są niczego sobie brakuje mi trochę loli, ale mamy jedną gotycką która jest jak 4 normalne no i nekomimi. Seans “Zaginionych króli” jest niezbędny przed rozpoczęciem “Powrotu króli”

Ja tam jestem zakochana w Requiem of Red z 1 serii Anny, śpiewanego przez Yui Horie (Boże jaki słodziachny głosik!!!)
Ale kolorystyka od samego początku wzbudziła mą dozgonną miłość, jeszcze lepsza w tym sezonie ^^

Strona graficzna po prostu wspaniała. Anime jest jednym z ładniejszych jakie widziałem. Jedyne co w tym sezonie mnie irytuje to neko wydaje mi się jakby autor uznał że im głupsza tym lepsza…

Obejrzałam sezon pierwszy i już wtedy żyłam nadzieją, że będzie kolejny.
Zobaczyłam pierwszy odcinek Return of Kings i grafika tak mi się rzuciła w oczy, że nie mogłam doczekać się kolejnego odcinka. Jest to także jedno z nielicznych anime, w których soundtrack mnie wciąga (niestety jestem wybredna).
Moim ulubionym bohaterem tego sezonu był Yukari.

Grafika bardzo fajna. Lecz zbyt mało akcji w wykonaniu Shiro. Można powiedzieć że został zrzucony na boczny plan. Kilka momentów na 2 sezony to zbyt mało.

Bardzo ciekawa seria, od strony graficznej anime zasługuje na 10/10, jednak tak jak wspomniał Laxty- Neko trochę zbyt głupawa. Mimo to oglądając anime na pewno nie marnujemy swojego czasu ;>

Byłam zakochana w tej serii, gdy tylko obejrzałam pierwszy odcinek pierwszego sezonu. Neko faktycznie chwilami irytuje, lecz poza tym nie mam żadnych uwag. Niedługo biorę się za dalszy ciąg opowieści.