Karczma

-Hej, witam cię w mej karczmie ‘Pod Jastrzębiem’! Zapraszam, masz tu kufel piwska i ciepłą kaszankę, jest to najlepsza karczma na całej planecie!(Bo jedyna) Ten bóg mnie tu zabrał aby się wami zajmować jak się nudzicie. No chodźcie nie wstydźcie się!-

Mianowicie możecie tu prowadzić mini sesje PBFa, to co się dzieje w całej karczmie(gdyż w każdym temacie tu możecie pisać jak w PBFie) NIE JEST ZWIĄZANE Z OGÓLNĄ FABUŁĄ. To jest po prostu byście się nie nudzili w czekaniu na odpisy.

Zasiadła i pije kakałko , oczywiście na koszt firmy siorp siorp.

Podchodzi to ślicznie chlupiącego kakao kotołaka. -Mogę się przysiąść- pyta

-Oczywiście . Odpowiada zadowolona machając nóżkami , którymi nie dosięga podłogi.

-Barman, poproszę to co ta pani, podwójnie- -Musze ci powiedzieć że masz piękny ogon i śliczne uszka-

-Etooo dziękuję. Odpowiedziała speszona i odwróciła wzrok.

  • Acha to więc wszyscy siedzą akurat tutaj- odrzeka no i wchodzi- Też sobie poszukam miejsca albo do kogoś dołączę

Barman przyniósł dwa kieliszki kakao, wziąłem jedno do ręki i wypiłem do dna -Dobre, pewnie pijesz dużo skoro masz taką piękną cerę- -Może powiesz mi coś o sobie- Spoglądam na nią pytająco.

-Uwielbiam kakao to prawie tak samo fajne ja dorwanie Mirelov wyrwanie mu rącze i nóżek i wyprucia flaków , a następnie wypicia kolejnej kolejki kakałka!. Opowiedziała bardzo entuzjastycznie i całą gamą gestykulacji.

-Alesz ty ostra kotku, mogę mówić do ciebie kotku? w końcu jesteś kotołakiem wiec kotkiem, prawda mruczusiu?-

Przykładając broń do głowy
-A wać Pan chcę mieć kolejną dziurkę w głowie. Zapytała z milutkim uśmiechem.

-Oj spokojnie kotuniu, koteczku, kocico, jeszcze ktoś zobaczy i będziesz miała problemy przez tą broń, nie denerwuj się aż tak bo ci ta lśniąca sierść wypadnie i będziesz naga, chyba że tego chcesz-

Po widzeniu tego co tu się dzieje postanawia siąść jak najdalej od reszty- Nawet nie chcę znowu obrywać z broni wystarczy mi ten jeden raz kiedy mnie zabili zanim przybyłem do tego nowego innego świata.
A tak z napoi myślał czy może mieć coś innego.

Wstała gwałtownie złapała “towarzysza” i podniosła z krzesełka następnie kopnęła w kroczę i ręką uderzyła w kark. Jeszcze tylko poskakała chwile po nieznajomym , a następnie usiadła i poprosiła barmana o kakałko i deser lodowy z truskawkami.

-Hej! Spokój! Żądnych bójek w mojej karczmie!-

Podniosłem się obolały. -Już po mnie skaczesz, słyszałem że kocice są szybkie ale po paru minutach znajomości- Usiadłem na miejsce z którego mnie wyrwała ostra kocica i zawołałem barmana - Poproszę kakao 2 razy i jedno dla tej ślicznotki z podwójnym mlekiem i ciepłe by się troszkę uspokoiła i ogrzała-

-Barman on mnie molestujee !!

-Stary, zazdrość mi, trafila mi się gorąca kocica i już chętna jest na skakanie-

(Ok dostajecie swoje kakałko ale ja nie będe wam sterował nim, ok? T.T )

-Nie jestem chętna! Krzyczy już ze łzami w oczach.
-Niech mi ktoś pomoże!.