Kreskówki - ukryte znaczenie

Jak zapewne niejednemu z was wiadomo kreskówki z dzieciństwa zawierają w sobie dużo podtekstów czy innych zagadnień, które w tamtych latach były dla nas niezrozumiałe, a rodzice zapewne uśmiechali się pod nosem. (przykładowo: spróbujcie obejrzeć ponownie Shreka) Są jednak takie przypadki, gdzie cała seria zawiera w sobie głębsze znaczenie. Jeśli ktoś o czymś takim słyszał i chce się podzielić, to niech kieruje to w ten temat.

Ed, Edd i Eddy

O czym jest ta kreskówka raczej nie muszę pisać, więc do rzeczy:

Wszystkie dzieci z bajki są… martwe. Ostatnio spotkałem się z taką teorią, poszperałem tu i ówdzie, a teraz postaram się pokrótce opisać wam, o co z tym wszystkim chodzi. Zapraszam do lektury!

Teoria mówi o tym, że wszystkie dzieci są martwe, a sama ich miejscowość jest “czyśćcem”. Dlaczego ta teoria może być prawdziwa? Zwróćcie uwagę na odcienie skóry, a w szczególności na kolory języków bohaterów. Są charakterystyczne dla umarlaków.

Kolejny aspekt potwierdzający tę teorię to brak osób dorosłych. Fakt, niejednokrotnie były przedstawiane ich sylwetki, zarysy, etc., jednak nigdy nie wykonują żadnych ruchów, są jakby zwykłym odbiciem lustrzanym. Jedyna osoba, która ma bliższy kontakt z dorosłymi, a była pokazana w kreskówce(tylko jeden, jedyny raz), to starszy brat Eddyego, którego zobaczyliśmy, kiedy bohaterowie wyprowadzali się z dzielnicy/czyśćca. Czyżby odwiedziny w piekle?

Sama różnorodność postaci i ich wiedza dają dużo do myślenia. W teorii zakłada się iż postacie są martwymi dziećmi z dzielnicy, a ta różnorodność wynika z przestrzeni wiekowej, w której do miasteczka dołączali. W jednym z odcinków bohaterowie posługują się komputerem, w kolejnej zaś maszyną do pisania, wiedzą czym jest kaseta, etc.

Ostatnim elementem teorii są siostry Ochydki - dzieci demonów. Żyją, ale jednocześnie nie żyją. Jako jedyne mają czerwone języki w serii. Są w pewnym rodzaju karą dla dzieci przebywających w czyśćcu. Ich zadaniem jest znęcanie się nad bohaterami.

To by było na tyle. Na zakończenie chcę nadmienić - nie, nie jestem fanem teorii spiskowych. Po prostu spotkałem się niedawno z tym artykułem, zacząłem troszkę grzebać i postanowiłem się tym podzielić. Mam też kilka innych(Adevnture Time; SpongeBob; etc.), ale póki co chcę was zapytać, co o tym myślicie i czy sami nie chcecie się podzielić jakąś powiastką. Zapraszam do dyskusji.

Na kwejku to bodajże widziałem, ciekawe D:

W sumie troszkę w tym prawdy ale nie jestem pewny czy to właśnie o to chodziło twórcom.

Yup, też mnie kwejk do pogrzebania zainspirował. :D Podobno to prawda i nawet autor się przyznał, ale nie znalazłem nigdzie o tym informacji, więc pewnie fake.

Kudłaty ze Scoobiego-Doo, to wiecznie nawalony hipis, który z tego powodu ciągle je i zdaje mu się, że gada z psem.

To ma sens! XD

Do tego boi się absolutnie wszystkiego :3

Jest pretekst by zdobyć pilota dzięki.

W jednym z odcinków Johnego Bravo widniał plakat na którym samolot uderza w dwie wieże. Był na nim również numer “2001”. Jest to niemal na sto procent nawiązanie do słynnego ataku terrorystycznego w nowym yorku, który miał miejsce w 2001 roku.
Dlaczego jednak ten plakat znalazł się w odcinku wydanym w 2000 roku?

@“Egil” motywu przewidzenia ataku na WTC dopatrzeć też się można w Simpsonach, a dokładniej w odcinku wydanym kilka lat przed katastrofą:
http://johnthewitness.files.wordpress.com/2012/01/911.jpg

Chociaż osobiście jestem skłonna uwierzyć w nieszczęsny przypadek. ;p

Niezłe propozycje ludziki.
Wpadłem na kilka pomysłów które możecie omówić.

                   Spongebob Squarepants

Symulator pracownika pracującego za marne grosze. Spongebob uwielbia swoją pracę kucharzyka, ale nie odczuwa rzeczywistości, żyje własnym życiem, pracując z wiecznym pesymistą i dusigroszem. Posiada kilku przyjaciół (kompletny debil-rozgwiazda, wiewiórka wzięta Bóg wie skąd, ale z Teksasu xD )Widzi świat w tęczowych barwach (Dowód w odcinku w którym Plankton wszczepił sobie oko Spongeboba) i ma takie ogólne YOLO xD
Co można w tym znaleźć?

To ja dodam coś od siebie każdy z nas pamięta atomowki i smaraia jacka
Teraz przyjzyjcie się atomusowi i samuraiowi, widać podobieństwo. Przypadek ? Nie sądzę.
Na danych z atomowek i samego samuraia moza przypuszac iż aku został poknany ale sam jack nie mógł powrócic do swoich czasów gdyż aku zbyt mocno namieszal e czasoprzestrzeni (w samej bajce aku wspominał ze kontroluje każdy wymiar i jest włada zawsze i wszędzie), w jaki sposób aku został pokonany możemy przypuszac na podstawie tego w jaki sposób powstał. Otóż w odcinkach o młodości aku przybył z kosmosu był bezksztaltna masa/cieczą (przypominająca związek x który stworzył atomowki i wykazywał podobne właściwości). W wyniku rzuconego zaklęcia i strzały aku przybrał formę myslacej istoty (tak jakby z ziemi próbował wcześniej pobrać pierwiastek który zapewnił mu rozwój od formy przypominającej amebe po istotę rozumna), miecz jacka został stworzony przez bogów (czyli najprawdopodobniej istoty z innego wymiaru kontrolowanego przez aku) jako jedyny reagował z ciałem aku wiec albo powodował rekacje chemiczna w wyniku której ciało aku tracilo wspomiany pierwiastek albo był wykonany z podobnego materiału co sam demon. Po pokonaniu (najpewniej w wyniku iście epickiej walki) aku powrócił do formy cieczy która jack zamknął szczelnie w butli i przekazywał z pokolenia na pokolenie. Co ma to wspólnego z atomusem juz tłumacze. Otóż sam atomus jest bardzo podobny do samuraia (choć to może być czysty przepadek bo obie bajki tworzyło to samo studio) atomus wspomina ze ma japońskich przodków, dalej posiada związek x który może być samym aku. Skąd w townsviele (chyba tak to się pisze) wzięły się potwory? Otóż aku podbił cały wszechświat wiec na ziemię przybywaly istoty z innych planet najprawdopodobniej przez Jacka doszło do sytuacji w której każda planeta została oswobodzona wiec każdy mógł wrócić do swego domu a ci którzy chcieli pozostać zostali zmuszeni do przebywania na wyspie. Potwierdzić to może jeden odcinek w którym zezwolono potworom na utworzenie miasta (zezwolono czyżby prawo ziemskie im tego zakazywalo?) i natychmiast nastąpił w nim szubki rozwój ze w parę miesięcy stali się równi ludziom. Przypuszczam że samo townsviele zostało odbudowane przez potwory ponieważ w Jacku widać zniszczona panoramę samego miasta a gdy jack przechodził przez nie szyldy reklamowe zgadzaly się z tymi z czasów atomusa (co może wskazywać na to ze pomimo opuszczenia planety ziemia prowadzi handel z innymi planetami)

Prawie jak Polak. Pracownik z magistrem inzynierem i bóg wie czym jeszcze pracujący prawi za darmo plus połączenie z skalmarem narzeka jak najęty. True story.

W jednym z odcinków Edów widać rękę ich nauczycielki z muzyki, nie wiem jaki to docinek ale tak było .-.
Po co czepiać się Edów? To że zawsze mieli na początku odcinka różne dziwaczneeee obrazki to nie znaczy że to jakieś zło?
Ktoś się chyba nasłuchał tej creepypasty XD https://www.youtube.com/watch?v=Ctr5DH2JjUY

A kto się czepia Edów albo wytyka im zło? Lel, po prostu sobie gadamy o teoriach drugiego znaczenia kreskówek. Może po prostu autor czymś się inspirował, gdzie tu widzisz coś złego? Co więcej, gdzie widzisz osobę, która w tym temacie użalała się nad “złem” bajek.

Creepypasty nie słuchałem, ale kwejka przeglądałem. XD

Laboratorium Dextera

Teoria powstała w oparciu o oryginalne outro serii. Pozwolę sobie przytoczyć “There is GLOOM and DOOM while things go BOOM. In Dexter’s lab!” z tego, co mi wiadomo grupa osób zaczęła interesować się skąd w bajce dla dzieci mowa o mroku i zniszczeniu. Oczywiście słowa te (co bardzo prawdopodobne) zostały użyte do rymu, jednak dociekliwość ludzka nie zna granic i powstała teoria o tym, że rodzina Dextera zginęła jakiś czas temu w wybuchu, spowodowanym w jego laboratorium. Wierzyć się nie chce, że nasz główny bohater popełnił błąd w obliczeniu, więc warto posłużyć się samą fabułą w kreskówce, jak i outro. Najprawdopodobniej była to wina Didi. Dexter wybuch przeżył i z pomocą swojej wiedzy odtworzył rodzinę. Czy nikogo nie dziwiło, że rodzice nie zdają sobie sprawy o geniuszu syna? O laboratorium nie wspominając. Oczywiście, że wiedzą, ale tego unikają. Otóż Dexter tak zaprogramował swoich wychowawców, a jeśli chodzi o Didi - mimo jej wścibskości nigdy nie znajduje nic ciekawego w laboratorium i nigdy nie donosi rodzicom. Nieraz w bajce mieliśmy sytuacje, w których rodzina jest w centrum wybuchu, przetransformowana bądź napromieniowana, a i tak nie wpływa to na nich później w żaden sposób. Był odcinek, w którym mam Dextera przeziębiła się, a on niemiłosiernie się tym przejął. Nie dlatego, że się o nią martwił, tylko dlatego, że uważał iż popełnił błąd w programowaniu jej. Ostatnim i najmocniejszym argumentem na tę tezę jest to, że nasz główny bohater uważa się za lepszego od swojego rywala (zapomniałem, jak się ten typek nazywał), ponieważ ma umiejętność w “tworzeniu i odtworzeniu życia”.

A poza tym ktoś zauważył że w dexteru pojawia się też nagość? Plus jeszcze ten odcinek gdy dexter wynalazł okulary przez które widział co ludzie mają pod ubraniami…ach…ten odcinek był boski XD

W poslkiej wersji nazywał się mędrek
Trzeba do dextera dodać że umiał robić klony co było pokazane w jednym z odcinków cp może wskazywać ze rodzice są klonami z lekkimi “udoskonaleniami”

Jak dla mnie to historia dot. edków to nie fake, wydaje mi się, że obejrzenie paru odcinków to potwierdza, mam na myśli pare konkretnych odcinków, jak byłem młodszy to uwielbiałem edki i oglądałem zawsze, w sumie do dziś mam na płytach pare odcinków z gazet cartoon network ;p

https://www.youtube.com/watch?v=Inr33n-tXns Czy tylko dla mnie ten odcinek atomówek jest jakiś taki…niepokojący?

Kurcze… Jak to wszystko czytam to wydaje mi się że gdzieś już to widziałem… A no tak! Mój kumpel nagrywa o tym filmy :D
ULTRA REKLAMA ALE NIE MNIE XD
LInk do kanału znajomego, na serio ekstra filmy ;)

Co do Dextera to jego rywal (dziecko dwójki hipisów) od rodziców otrzymał imię Zuzia xD (lałem!!!) A sam potem pdzyjął imię nie “mędrek” tylko Mandark ;) a na przykład w bajce disneya “Król lew” w paru scenach świetliki, albo pyłek, nie pamiętam… tworzy na krótką chwilę napis “sex”…
Przypadek? Nie sądzę ;)