Kryptonim: Klan na drzewie

Serial emitowany na kanale Cartoon Network, w wersji oryginalnej (angielskiej) od 6 grudnia 2002 roku. Twórcą serii jest Tom Warburton. W Polsce serial po raz pierwszy wyemitowano na Cartoon Network 29 września 2003 roku.

Dobrze zapamiętałem tą bajkę pomimo swojej głupkowatej strony nie raz były poruszane dość poważne wątki w zabawny sposób aby każda kategoria wiekowa mogła coś zrozumiem. Strona wizualna nie była szczególnie wspaniała ale jak na tamten czas bardzo ładna. Przez wzgląd na sympatię jaką darzę ten tytuł jak i na to co on wnosi postanowiłem dać mu 9/10.

Oj tak. Stary dobry Klan na Drzewie.
Dziwne i szalone przygody dzieciaków, które chcą pokonać dorosłych.
Dobrze ją wspominam, i szkoda że Cartoon Network nie wznowi jej emisji.
Największym minusem była chyba pora nadawania. O ile mnie pamięć nie myli było to godziny ok 21:00 22:00
Chyba najbardziej kochałam postać Howie’go czy też bardziej znanego jako #2

Mam sentyment jak do każdej innej kreskówki ze starego CN to tej bajki więc 10/10 <3

Ode mnie myślę, że również leci 10/10. Tym co mnie urzekło była zaskakująco dobra fabuła, jak na tamte czasy i jak na bajkę dla dzieci. Szczególnie było to widać w późniejszych sezonach. Co jakiś czas scenarzyści wracali do poprzednich wątków i je wznawiali, dzięki czemu fabuła była spójna i trzymała się kupy. Było tam też sporo naprawdę niezłych zwrotów akcji (Dobrze znani, niepozorni bohaterowie okazywali się kimś zupełnie innym, przyjaciele zamieniali się we wrogów i na odwrót itd.) Do tego wartka akcja, sporo humoru, wyraziści i sympatyczni bohaterowie i mamy gotowy przepis na bardzo dobrą, przyjemną kreskówkę. Swego czasu moja ulubiona pozycja. :)

Szkoda, że już jej nie emitują i że nie dali zakończenia z prawdziwego zdarzenia… chociaż… jedyne kompletne zakończenie jakie przychodzi mi do głowy, to takie w którym 5 głównych bohaterów dojrzewa i dorasta, staje się nastolatkami a potem tymi złymi dorosłymi. Musieli by zostać “zezłomowani”, czyli poddani czyszczeniu pamięci w wyniku którego zapomnieliby o tym kim byli, jako agenci KND, tak jak robili z każdym agentem, który dorastał. Takie zakończenie byłoby zbyt smutne nie uważacie? Może i lepiej, że go nie dali.

Mam też swoją własną teorię na temat KND. Wg mnie wszystko co tam widzieliśmy było jedynie wytworem wybujałej wyobraźni młodych ludzi. Co o tym sądzicie?

@Laxty - a teraz to Ty mi ukradłeś wątek. :P Sam zastanawiałem się nad założeniem tematu o Klanie na drzewie, ubiegłeś mnie. To jesteśmy kwita za Wodogrzmoty… :>

@Turel w takim razie jesteśmy kwita :3