Laboratorium Dextera

Laboratorium Dextera (ang. Dexter’s Laboratory, 1996-2003) – amerykański serial animowany opowiadający o perypetiach młodego geniusza Dextera, który wybudował w swoim pokoju tajne laboratorium, oraz jego siostry Dee Dee. Kreskówkę wyprodukowało studio Hanna-Barbera dla Cartoon Network, a autorem i pomysłodawcą jest Genndy Tartakovsky oraz reżyserują także: Rumen Petkow, Seth MacFarlane. Pierwszy odcinek powstał w ramach Co za kreskówka!

Kolejna wspaniała stara komedia bez chamsko wpychanych głupich i schematycznych żartów. Bardzo dobrze wspominam tą bajkę jak i spędzone z nią godziny. Jedyne co mogę jej zarzucić to pewna powtarzalność i nie domknięcie wszystkich wątków.

Klasyk, który oglądałem swego czasu często i gęsto i miło wspominam. Faktycznie był trochę powtarzalny. O jakich konkretnie niedomkniętych wątkach mówisz? Nie przypominam sobie by takie były…

Szczerze turel sam dokładnie nie pamiętam,zapamiętałem jedynie to że coś zostało nie dopowiedziane i bardzo się tym zirytowałem. A ja ufam swojej pamięci.

Jedna z moich ulubionych kreskówek, kiedy byłem mały próbowałem w moim pokoju zrobić laboratorium Piotrka, niestety, nie miałem zbytnio pomysłów na to co mógłbym wynaleźć. Tzn zabrałem się za wehikuł czasu, ale nie miałem wówczas telefonu ani kuchenki mikrofalowej, nie był to zatem wykonalny pomysł.

Jedna z bajek, którą chciałbym pokazać dziecku gdybym je miał.

Uwielbiam, obok Edków jedna z moich ulubionych kreskówek. Świetna, pobudzająca wyobraźnię i pouczająca seria, nie wiem, czy dzisiaj jeszcze takie bajki robią (bo nie jestem w temacie), ale myślę, że Dexter jest jednym z przykładów bajki ponadczasowej. Gdy było trzeba to śmieszyła, gdy miała być poważna i smutna to także się dopasowywała. Do dziś wspominam ten strasznie przygnębiający odcinek o starej, nieuczęszczanej części Laboratorium i wszystkich tych porzuconych przez Dextera wynalazkach.

A mój ulubiony to chyba ten w którym Dexter przerobił Dee Dee w swoją matkę, i ta scena :D :

Puenty większości odcinków były genialne. Ano też pamiętam ten odcinek o porzuconym laboratorium, ale wg mnie najsmutniejszym był ten jak kosmici porwali Dee Dee. Pamiętam, że oglądając Dextera w dzieciństwie jeszcze w angielskiej wersji językowej nawet się bałem pewnych odcinków.