Machine-Doll wa Kizutsukanai

Początek XX wieku. Raishin Akabane to aspirujący lalkarz z Japonii, który przenosi się do Królewskiej Akademii Walpurgii w Anglii, by uczyć się tam Sztuk Maszynowych: połączenia magii i technologii oraz zastosowaniu ich w przemyśle militarnym. Towarzyszy mu dziewczyna o imieniu Yaya, tak naprawdę będąca Automatonem: żyjącą, mechaniczną lalką, napędzaną specjalnymi magicznymi obwodami, specjalizującą się w walce wręcz. Tradycją Akademii jest turniej, w którym bierze udział setka najlepszych uczniów oraz ich Automatonów – zwycięzca otrzyma tytuł “Wisemana”, najlepszego lalkarza świata.

Uuu ^^ może obejrzę zapowiada się ciekawie :3

Szczerze mówiąc do samego tytułu przyciągnęła mnie tylko wzmianka o połączeniu technologi z magią, ponieważ byłem strasznie ciekawy w jaki sposób to połączyli… Musze przyznać, że byłem naprawdę mile zaskoczony! Główny bohater, może nieco za pewny siebie ale można go zaliczyć do opanowanych i przyjemnych postaci. Bohaterka, Yaya, miejscami mogła naprawdę zirytować i przysłonić nieco całe anime, ale po paru odcinkach powoli zaczynało się akceptować jej główną ,cechę’’ (Naprawde nie chce spoilerować :P). Anime jest niedokończone i wymaga 2 sezony ale z ręką na sercu mogę polecić tę serie każdemu kto chce zobaczyć trochę akcji z romansem w tle. Moja ocena to 9/10, głównie przez to, że seria jest niedokończona :P.

Jedna z najsłabszych bajek tamtego sezonu. Fabuła nudna, kreska do dupy, animacja jeszcze gorsza. Postacie standardowe. Nie polecam.