Mafia 16 - "Lekjca historii"

Hmm… no to pierwsza mafia, ktora tworzy Youhei. Tak, ja… mam nadzieje ze poradze sobie z zadaniem.

O mojej mafii nie nalezy wspominac w innych miejscach niz ten temat (chyba ze w odpowiednim temacie, jesli chcesz sie zapisac… ale to tylko zanim wystartuje xD ) Hmm… No i ci, ktorzy sie nie zglosili do mafii, nie maja prawa sie tu wypowiadac… tak samo ci, ktorym tego zabronie… hmm… ale spoko, nie bede tego robic bez powodu (tylko np. w przypadku, w ktorym ta osoba bedzie… martwa…)

No to zaczynamy nasza lekcje historii…

Jestescie uczniami pewnego Liceum w malo znanej miescinie. Budynek jest juz dosc stary, i sie rozsypuje. Oczywiscie wszyscy z was chodza do tej samej klasy a wlasnie dzis jest wasz pierwszy dzien nauki w tej szkole. Tak wlasciwie dzisiaj mija dokladnie 100 lat, od oddania tej szkoly do uzytku. Wszyscy jestescie na lekcjii historii, ktorej nauczycielem jestem ja. Wasz kolega wlasnie dziwnie sie poczul, i poprosil mnie o pozwolenie na wyjscie do toalety. Oczywiscie sie zgodzilem, lecz zaraz po tym, gdy wyszedl z klasy, uslyszeliscie jego krzyk.

Hmm… co sie stalo? Pewnie juz sie domyslacie…
Czy ta szkola skrywa jakies mroczne zagadki?

  • mangofan97
  • kiklors
  • Nikorin
  • Yankesss
  • Yona
  • Kiicia
  • TroLol
  • Egil
  • 29 kwietnia 1984 - 9:00 AM -
  • Powróćmy do początku dzisiejszej lekcji -

Witajcie moi uczniowie, ja jestem pan Lehrer, będę waszym wychowawcom. Wczoraj rozpoczęliście naukę w naszej szkole, dzisiaj są wasze pierwsze lekcje. Ta najpierwsiejsza jest ze mną. Taak… Moja lekcja historii. Zabawny i tajemniczy przedmiot, hehe… hehe… Tak czy inaczej, sprawdzamy obecność. Hmm… zdaje się że wszyscy są. No to zaczynamy naszą lekcje. Cieszycie się? Hmm… to było retoryczne pytanie. Hehe… Eee… Czekaj, czekaj. Kiklors, dlaczego jesteś pijany? Wyjdź z klasy i wróć trzeźwy, prosze. Hehe… Nom, dobra. To skoro to jest pierwsza wasza lekcja w tej szkole, warto by coś o niej opowiedzieć,co? . Budynek ten został ukończony 18 kwietnia 1884 roku. Dziesięć dni później, 28 kwietnia, budynek został uroczyście oddany do użytku. Oczywiście w tymże dniu, swoje rozpoczęcie roku mieli też tamtejsi uczniowie. Dzień później odbyły się tam pierwsze lekcje… to jest równe 100 lat temu. Niestety już tego dnia stało się coś …

  • Schorsch wstał z krzesła, mówiąc że czuje coś dziwnego, że musi wyjść… -

Hmm… dobrze wyjdź! My tu spokojnie poczekamy, haha… taak… Mam nadzieje że wrócisz żywy.

  • Schorsch wyszedł z klasy, a po chwili usłyszeliście krzyki. Gdy ucichły, wyszliście z klasy i zobaczyliście to:
  • Po chwili, niepostrzeżenie przyszedł Kiklors, zdezorientowany całą sytuacją -
  • A teraz szukajcie wskazówek -
  • Macie czas zanim przyjedzie policja -

[Wskazówka - to, do jakich dojdziecie wniosków może wpływać na przyszłe wydażenia, nawet jeśli przemyślenia są błędne, będą mieć swoje konsekwencje]

  • Hmm… zdaje się, że jeden z was zachowuje się podejrzanie… a może jest ich dwóch?

Hahaha… Good luck!

Hmmm… urwana głowa i ręka, czyli założyć można że nie zrobił tego zwykły człowiek. Chętnie przyjrzałbym się tej kartce przy ręce. Ciekawią mnie też ślady butów na krwi nawet są podobne do butów ofiary.

  • Narrator -

  • Może nie widzicie liter zbyt dobrze, postanowiłem że wam nieco pomogę -

  • Kartka w ręce - Lista obecności -

  • Tabliczka na drzwiach - Principal -

  • Kartka w kieszeni - DIE -

  • Może wystarczy, może nie -

dopiero co przyszedłem i widzę zabitego kolegę z klasy. Co się stało?
niby nic nie powinniśmy robić przed przyjazdem policji ale może powinniśmy sprawdzić tę listę obecności i kartkę w kieszeni?

Trochę nas mało.
OKey, nie mamy rozpisanych ról, więc nie wiemy czy każdy może zabijać, czy jest to ograniczone do jednej, dwóch osób, etc. Ja nie wiem nic o tym, abym mógł zabijać, więc ograniczyłbym do Mordercy.
Trochę dziwne, że morderca został od razu przedstawiony - jako jedyny nieobecny był kil - teoretycznie to właśnie on ma jedyne predyspozycje by być mordercą.
Inaczej mordercą nie byłby gracz a ktoś poza - nauczyciel, dyrektor?
Ewentualnie mogła zostać zastawiona pułapka.
Kto krzyczał?

krzyk należał do Schorsch’a masz napisane wyżej

“- Schorsch wyszedł z klasy, a po chwili usłyszeliście krzyki. Gdy ucichły, wyszliście z klasy i zobaczyliście to:”

Nie ma nigdzie wspomniane, że to on krzyczał, do tego użyto l. mnogiej.

“Wasz kolega właśnie dziwnie się poczuł, i poprosił mnie o pozwolenie na wyjście do toalety. Oczywiście się zgodziłem, lecz zaraz po tym, gdy wyszedł z klasy, usłyszeliście jego krzyk.” w temacie jest że to jego krzyk.
Może i jest napisane w liczbie mnogiej ale jeden krzyk na pewno był Schorsch’a

Rzeczywiście, nie zauważyłem tego. Z tym, że później, w fabule zostały podane krzyki…

  • Narrator odezwie się teraz -
  • Widzę że zaczynacie nieźle kminić -
  • Na więcej wskazówek jednak za wcześnie -
  • Choć może rozwiążmy sprawę krzyku -
  • Owszem usłyszeliśmy krzyk Schorsch’a -
  • Co było dalej, jednak na początku nie wspomniane -
  • Może krzyczał też ktoś? -

Możliwe ,że krzyk należał do mordercy. Mógł krzyknąć podczas popełniana zbrodni. Ale możliwe też ,że krzyknęła osoba która to widziała a morderca pobiegł za tym świadkiem by go zabić. Musiał on na pewno wejść do pokoju dyrektora bo na to wskazują ślady.
Możliwe że świadkiem był sam dyrektor. Będzie trzeba to sprawdzić.

Tyle, że to nie jest pbf,a mafia. Rozumiem, że narrator odzywa się poprzez szkolną rozgłośnię i za pomocą kamer patroluje co robimy. Może to on jest mordercą?
Jego “Wskazówki” jedynie potwierdzają nasze tezy, więc należałoby rzucić ich jak najwięcej.

  • Achtung! Achtung! -
  • Polizei już jest w drodze -
  • Czasu mało -
  • Na _uj Schorsch’owi lista obecności? -
  • Skąd ją wziął? -
  • Lehrer dał? Lehrer nie dał? -

Pewnie Lehrer mu dał żeby zanieść gdzieś jak już miał schorsch wyjść, albo niespostrzeżenie ją ukradł.

  • Policja już na miejscu -
  • Nie przeszkadzać im -
  • Wszyscy do domu -
  • Ciekawe co przyniesie jutro -
  • Oczywiście dyskusja może trwać -
  • Potwierdzić jednak nic już nie potwierdzę -
  • Dopóki… -

Dobra, dzieciaki. Widzę że dzisiejsza lekcja historii się wam podobała, co? Hehe…
Hmm… nie ma tu nic śmiesznego. Wasz kumpel is dead! Rozmawiałem z policją i jutrzejsza lekcja na szczęście może się odbyć. Doczekać się już nie mogę. Trzeba skończyć naszą rozmowę o historii tej szkoły. Jest ona… naprawdę ciekawa…
Liczę tylko na to, że więcej uczniów będzie bardziej obecnych umysłowo.
Na dzisiaj powiem tylko jeszcze, do widzenia! Hehe… taak…

See you tomorrow!

(Nie wiem czy mam opowiadać na moją Prywatną wiadomość.ale jakby co do napiszę) :D

Szukam wszędzie po całe szkole i zaglądam w każdy kąt,ale nigdzie go nie ma.

  • Dzisiejsza lekcja planowana na 9:00 AM (21:00 czasu rzeczywistego) -
  • Tak jak wczoraj -
  • Tymczasem podzielę się z wami -
  • … artykułem z dzisiejszej gazety -

[Ciekawostka: Dyrektor ma ciekawe nazwisko]

Czyli że dyrektor ma coś wspólnego z koniami i pieprzem(wynikało by tak z niemieckego xD).
Wnioskując po śladach na krwi oraz na klamce widać że ktoś poszedł do pokoju dyrektora po śmierci Schorsch’a.
Ciekawe czy będzie nam dane zerknąć do gabinetu dyrektora.