Mafia 48 - Na nieznanych wodach


#181

No to będzie chyba najrozsądniejsze wyjście: Czwartej nocy wskazałem Jamesa jako Manipulatora, szóstej nocy wskazałem Anne na Manipulatora. Jak widać oboje żyją, więc są czyści.

Gdyby James kłamał i był Manipulatorem, nie mógłby mnie blokować i zginąłby czwartej nocy. Więc jak dla mnie jest czysty. Podobnie jak Anne. Mary też dla mnie jest czysta, bo nie chciałaby mnie linczować, skoro jestem Psycholem.


#182

Jestem patologiem. Przeszukałam miejsce zbrodni Hanksa i znalazłam skalpel, który pasował do jego podcięcia na gardle. Zanim jednak powiedziałam to na forum, lincz był już niemal pewny, więc wstrzymałam się z podaniem tej informacji dla swojego dobra i przeżycia kolejnej nocy. Dziś przeszukałam miejsce zbrodni Lao i zobaczyłam, że rękojeść noża jest pokryta smarem z opiłkami drewna. (Niedopatrzenie, Ase i ja mamy jednak takie same dowody. Myliłem się we wcześniejszych wypowiedziach)


#183

Jak tak to tak, ja jestem zwykłym załogantem więc umiejkami się nie pochwalę.


#184

Poczekajmy jeszcze chwilkę na wypowiedzi reszty załogantów (o ile się pojawią). Proponuję chwilę przysiąść i odpocząć, albo wziąć prysznic :D


#185

Sprawdziłem gintokiego w tej fn, w poprzednich nikogo, bo zapomniałem XDD


#186

Czyli teoretycznie zostają Ase Roger i Victoria by coś o sb powiedzieć.


#187

Tak. Ase miał wskazówki tak jak Anne. Wydaje mi się, że manipulator czy morderca nie dostają opisu zbrodni (w sumie mogę się mylić). Więc bardzo prawdopodobne, że umiejętności są jednak powielone.

Załóżmy, że wierzę we wszystko co napisaliście. Możemy więc zaryzykować i zlinczować Rogera, albo Lady Victorię. Jedno z nich, a drugie zablokuję tej nocy. Jeśli ktoś zginie to okaże się, że manipulator to ktoś z Was.


#188

Nigdy nie rzucałem pierwszy kamieniem, tym razem też nie rzucę. Nie jestem niczego pewny niestety, choć James ma w propozycji linczu rację.


#189

Po prostu napiszcie czy się na to zgadzacie. Jeśli tak to pierwszy rzucę kamieniem (albo butelką grogu :D). Idę na chwilę do kajuty, aby przemyśleć jeszcze raz całą sytuację (tzn. idę pod prysznic, wracam za kilka minut…).


#190

Mi się zdarzało rzucać pierwszemu jak bylem pewny czegoś (przynajmniej tak uważałem), ale tutaj nie jestem, a strzelanie na ślepo jest słabe.

EDIT - dopisek - Myślę, że Twój pomysł Gintoki jest ok.


#191

Popieram ten pomysł.


#192

Cóż zacznijmy więc.

Oddaje głos na Lady Victorię

Lady Victoria - 1 (James)


#193

Muszę iść spać, czekałem na to co się zadzieje.

Również oddaję głos na Lady Victorię. Zaufam Gintokiemu i mam nadzieję, że czynię dobrze. To zobaczenia piraci :)


#194

Więc także zagłosuję, miejmy nadzieję, że rzeczywiście trafimy.

Lady Victoria - 3 (James, Aligator, Big Tom)


#195

Otóż nie traficie.
Pozdro xD


#196

Oddaje głos na Toma

Tom- Mary


#197

Tiaaaaa. Chyba do niczego nie dojdziemy dzisiaj :D


#198

Głos na Toma.
2 głosy - (ase, mary)


#199

Oddaję głos na Lady Victorię.

Lady Victoria - 4 (James, Aligator, Big Tom, Anne)


#200

Rozdział siódmy i pół

[i]Po raz pierwszy od dawna pokład rozbrzmiewał od rozmów.
Nie były to jednak miłe rozmowy.
Ciągle padały wzajemne oskarżenia, pomówienia.

W końcu, po długich dysputach piraci doszli do wniosku, że wszystkiemu winna jest Victoria.
Jak widać, po odejściu ukochanego kapitana i wspaniałego kucharza nikt już jej tu nie ufał.

  • To Ty za tym wszystkim stoisz. - ze złością wykrzyknęła Anne, szybko podbiegła do kobiety… i wbiła jej sztylet prosto w serce.
  • No niestety… Pomyliłaś się… - ze śmiercią w glosie powiedziała Victoria - Ja jestem tylko niewinnym Trucicielem…

I padła martwa na deski.

Wszyscy spojrzeli po sobie z przerażeniem.

[/i]Rozpoczyna się Faza Nocy, która potrwa do jutra do około godziny 14.
No i powiem Wam, że jednego dnia wszyscy złamaliście drugi punkt zasad ogólnych mafii.
Nie widzę jednak sensu wyciągania jakichkolwiek konsekwencji, bo mafia by się już skończyła.