Mój komiks - Błękitna Rewolucja

#1

Witajcie, po dość długich zmaganiach udało mi się ukończyć pierwszy rozdział komiksu, którego narysowanie planowałam od bardzo dawna. Oczywiście jestem mocno podekscytowana tym faktem. https://animes.pl//emotki/cebulak35.gif
Piszę tutaj, bo chciałabym was zachęcić do przeczytania i ocenienia mojej pracy.

Opis fabuły:Troje przyjaciół złożyło sobie obietnicę - nim ich drogi się rozdzieliły, postanowili, że za sześć lat spotkają się znowu, by wspólnie rozpocząć karierę w armii. Wydaje się, iż obietnica nie może zostać dotrzymana, ponieważ jeden z nich zaginął… Ale czy na pewno?Błękitna Rewolucja to opowieść o przyjaźni, polityce i magii, osadzona w fantastycznym świecie, gdzie bogowie i duchy wpływają na losy ludzi!

Link do pierwszego rozdziału w wersji PDF:
https://drive.google.com/file/d/0B7VAl_st6FbfV2tma1NJUjdKWFk/view?usp=sharing

I alternatywnie Deviantart, ale zachęcam do czytania w PDFie:
http://papercatdot.deviantart.com/gallery/61375562/BR-R01

#2

Yo!
Poproszę o kolejne rozdziały jak są :)
Po jednym trudno mi coś napisać, a nie jestem krytykiem (raczej zachęcam do dalszego tworzenia)

#3

Póki co jest jeden, dziś rozpoczęłam pracę nad drugim, Na pewno udostępnię go w wątku kiedy skończę. :) (choć rysowanie może zająć parę tygodni, bo stron będzie tym razem aż 31)

#4

No i fajnie
Powodzenia

#5

Jako, że moją pasją jest rysowanie, nie pisanie, tak będę musiał się skupić głównie na aspekcie wizualnym komiksu. Na początku muszę powiedzieć, że podziwiam sam fakt narysowania rozdziału komiksu. Zazdroszczę cierpliwości i wytrwalości w tym, to dobry znak.

Zacznę od rzeczy, którą uznam za zaletę: kolorystyka. Historia wydaje się być dość smutna, więc wybór gamy kolorów jest trafny.

Co mi tutaj przeszkadza? Przejdźmy do rzeczy.
Masz zbyt duży niedobór umiejętności rysowniczych, który przejawia się w problemach z anatomią, perspektywą oraz konturowaniem. W efekcie komiks wygląda ubogo. Zbyt ubogo. Widać też że ukłąd stron jest prosty, choć to akurat może być uznane za styl.

Jak sobie z tym poradzić? Rysować, a dokłądniej - szkicować z natury. Jak najwięcej. Najlepiej zacząć od przedstawiania na kartce człowieka. Wierz mi, efekty szybko przyjdą, wystarczy robić to regularnie. Dzięki temu nie tylko poznasz budowę człowieka, ale też nauczysz się operować kreską, która jest bardzo potrzebna do odpowiedniego konturowania. Zakłądając, że jesteś bardzo cierpliwą osobą, tak myślę że stosunkowo szybko pojawiłyby się rezultaty.

Życzę powodzenia!

#6

Dzięki za odpowiedź i konstruktywną krytykę. :)
Cóż, rysowanie komiksu jest o tyle problematyczne, że człowiek musi się zdobyć na pewne uproszczenia (a czasem i niedbalstwo), bo inaczej nie dociągnie rozdziału do końca. Efekty nie są tak dobre jak dopieszczone indywidualne szkice i rysunki. Przeglądając strony swojego komiksu widzę wiele błędów, które mogłabym poprawić (a część z tych błędów nawet świadomie popełniałam, jak choćby rysowanie perspektywy “na oko”) Ale bardziej ważne jest dla mnie opowiadanie historii niż dopieszczanie wizualiów.
Rysowanie dla samego rysowania mnie nie bawi, jednak wiem że jeśli chcę być profesjonalna, od edukacji artystycznej (choćby i nawet jako samouk), nie ucieknę. Póki co liczę na to, że rysowanie komiksu natchnie mnie do spróbowania innych rodzajów sztuki.

#7

tak czy inaczej nie masz wyjścia, trenuj i rysuj, bo ja nadal czekam :)

#8

Wow!!! ja jestem pod wrażeniem!! sama zabieram sie za tworzenie swojej historii i wiem ile trzeba sie napocić nad jedną stroną a jeśli robi sie w kolorze to podwójna robota. Życze zapału i powodzenia w tworzeniu kolejnych rozdziałów :)))

#9

Dziękuję bardzo za miłe słowa, Tobie też życzę wytrwałości i dużo weny (bo to podczas rysowania, zwłaszcza pierwszych rozdziałów, jest chyba najbardziej przydatne) :3