Najgorsze anime wszechczasów

Jakie było najgorsze anime, które oglądaliście? Czy spotkaliście się z anime tak złym, że wyłączaliście odcinek przez zażenowanie, czy waliliście facepalma podczas oglądania?
Postanowiłam znaleźć najgorsze anime, które mogłabym ocenić na 1/10 i przy okazji podyskutować z wami na ten temat. Mam więc nadzieję na dużo wypowiedzi, bo w końcu o czymś beznadziejnym najlepiej się dyskutuje ;)

U mnie obecnie pozycje najgorszych zajmują haremówki Diabolik Lovers i Amnesia. Do tego Starmyu, gdzie nie mogłam wytrzymać ich śpiewania. Do tego niektóre beznadziejne produkcje yaoi (Boku no Pico i pochodne) i plastelinowe co typu Shitcom.

Gunslinger, shimoneta

Nie licząc takich bajek jak: DxD, KissxSis itp. to Amagi Brilliant Park.

Amnesia, High School DxD, Black Rock Shooter

Zdecydowanie taką bajką jest Valkyrie Drive: Mermaid. Tego się nie dało oglądać. Obrzydliwe, nudne, nic nie wnoszące do życia porno, które niby miało być interesującym anime walki.

To chyba by było Hatsukoi Monster, Beelzebub oraz Seikon no Qwaster ale moja pamięć nie jest zbyt dobra.

Hatsukoi Monster,Amagi Brilliant Park - To nie są złe bajki nie że coś ale tak.

-Kuroshitsuji
-Luck & Logic
-JOJO (@LUKI69)

Ja na tym forum uchodzę za osobę nielubiącą anime, więc pewnie myślicie, że zaraz zacznę wypisywać wszystkie tytuły, albo rzucę lakonicznym i kolokwialnym: “Anime to zło!”, ale jednak nie.

Mam pewien tytuł, który kiedyś przypadkiem miałem nieszczęście ujrzeć. Nazywa się BoBoBoBo BoBoBo i już za sam tytuł należy się nobel. Kto to wymówi? Od tych liter B i O dostaje się oczopląsu, nawet nie wiem, czy dobrze to napisałem, ale walić. Nie znam głupszej, durniejszej animacji. Główny bohater ma moc rozmawiania z włosami i walczy z wrogami, za pomocą…

włosów z nosa! Serio! Włosy wychodzą z nosa wydłużają się i działają jak 2 bicze. Z innych absurdów, to warto wspomnieć, że tytułowy bohater walczył z armią chcącą zgolić wszystkich ludzi, a w tym anime był tez koleś tworzący kule energii z… piardów (odbytnicza i śmierdząca kamehameha wychodząca z dupy! Mmmm!) Z bohaterów była też żywa rakieta z rękoma i nogami, oraz niebieska gadająca galareta. Nie raz zaliczałem facepalma oglądając to i patrząc na niesmaczne, żenujące, nieśmieszne i głupie żarty twórców. Serial pasuje idealnie do warunków, podanych w pierwszym poście. Nie polecam! Najgorsze anime ever 000000/10

Aż dziw, że nikt nie wytypował czegoś, co zostało mi pokazane przez kumpla w celach czysto edukacyjnych. Czegoś, co wypala się w oczodole i rani umysł…
Panie, panowie, genderoneutralni, zwierzątka futerkowe i inne byty.
Mars of Destruction
Kuniec.

Bobobo-bo bobo-bo według MALa brzmi tytuł. I o ile pamiętam, jest to imię głównego bohatera, który kilka razy powtarzał, że tak należy się do niego zwracać. Obejrzałam kilka pierwszych odcinków z młodszą kuzynką. Nie specjalnie nam się spodobało i faktycznie, czuć było lekkie zażenowanie.
Mars of Destruction ma tak niską ocenę, że mam ochotę na dniach obejrzeć xD

Wybacz ale przy Hatsukoi w połowie pierwszego odcinka… (cóż zaliczyła kilkukrotne cofanie z myślą: co czekaj co ja właśnie przeczytałam?) oraz faceplama ale no jeśli ktoś lubi teksty o synonime genitaliów to ten tytuł będzie odpowiedni.

xDDDDD No sory że nie trafiło w twoje poczucie humoru mnie niejednokrotnie zdarzyło “spaść z krzesła” ze śmiechu. Więc nie uważam tego za jakąś bardoz zuą bajkę :p

Myślę, że jednak jest różnicy pomiędzy anime złym, a takim, które jakiejś osobie się nie spodobało. Bo coś dobrego może się komuś nie spodobać (nie jego gust), ale to nie znaczy, że nagle staje się złe.
A to temat właśnie na te złe, a nie takie, które komuś nie trafiły w gust.

Najgorsze anime jakie widziałem to chyba Vampire Holmes i Zombie Loan.

Rozumiem trudno w taki razie nie przyznać Wam racji:)
W takim razie zaktualizuję swoją wypowiedz. Najgorszymi były by Boku no pico i seikon no qwaster (jakby co obejrzałam 1 połowę 1 odcinka z pico i mi wystarczyło…)

Nie wiem czy mogę tak napisać ale już na samym intro Boku no pico prawie zwymiotowałem i włączyłem ;-;

One Piecie. Serio trudno o coś gorszego :v

Ale Kuroshitsuji to Ty szanuj :I

Najgorsze dla mnie było, jest i będzie Elfen Lied. Jedyna dobra rzecz w tym anime, to opening. Samo anime to soft porno okraszone dużą ilością krwi i pedofilii. Postacie nudne, fabuła nudna, kreska obleci.
Już wolę Bocu no pico, bo było się z czego pośmiać.

OVERLORD, kto mi to polecił i czemu?? Gdzie jest tego fenomen? Naprawdę nie wiem, do tego wychodzi teraz drugi sezon? Może po prostu nie przemawia do mnie wątek gier w anime bo SAO też nie dałam rady obejrzeć, gardzę High School of the Dead… Ale Overlord przeszło wszelkie pojęcie, podkreślam, że obejrzałam do końca bo nie mogłam się nadziwić, że to może mieć jakiekolwiek pozytywne recenzje. Główny bohater był przebrany za śmierć, miał jakieś npc z dużymi cyckami, serio…? Może to nie jest anime dla kobiet!

Rokka no Yuusha.

  1. Fabuła: jej rozwój jest taki, jakby ktoś zaczął coś wymyślać, a później zapomniał o co w sumie chodziło, ale jakoś trzeba było skończyć. Wątek początkowo poboczny staje się nagle główny. Jeśli ktoś szuka inspiracji jak rozciągnąć coś na jak najwięcej odcinków, to “dobry” przykład.
  2. Przewidywalność 11/10
  3. Denerwujący bohaterowie. Słuchanie pięćdziesiąty raz niezbyt przemyślanego pseudo-motto głównego bohatera, które pojawia się średnio trzy razy na odcinek nie jest ani mądre ani śmieszne
  4. Pseudo wątki miłosne, które są wciśnięte na siłę i w za dużej ilości
  5. Niektóre z pomysłów na stroje fajne, ale ekspozycja oppai lub ich braku wciśnięta na siłę

Nie wiem czemu to oglądałem ani jakim cudem dotrwałem do końca, ale żałuję czasu na to poświęconego. Najgorsze jakie znam.
Ciekawostka: chcieli zrobić tego drugi sezon, ale oszczędzili światu sprzedało się tak źle, że nie mieli za co.