Niezwykłe przypadki Flapjacka

Jeśli chodzi o psychiczność, to ta kreskówka wygrywa. Szczególnie zapamiętałem kolesia który lizał się z laską, KTÓRĄ BYŁA ZROBIONA Z CUKIERKÓW.

To w sumie było dziwne, fajne, ale dziwne.

Oglądałem kilka odcinków, jednak nie przypadło mi zbytnio do gustu, chociaż pani wieloryb bardzo sympatyczna :)

Też nie przypadło mi do gustu, takie 6/10

Bajka zbyt obleśna i obrzydliwa by dało się ją oglądać. Dlatego za nią nie przepadałem, dodatkowo gł bohater był jednym z najbardziej wkurzających kolesi w historii animacji, o czym przekonacie się sami niedługo jak pochwalę się w dziale twórczość swoim filmikiem na temat denerwujących postaci z kreskówek. Do tego mało zabawna a i fabuła kulała.

Co ciekawe, stworzył ją J. G. Quintel, późniejszy twórca Zwyczajnego Serialu, jednej z lepszych współczesnych produkcji. To dziwne i ciekawe jak jeden i ten sam człowiek jest w stanie stworzyć tak różne i odmienne produkcje, z których jedna to hit, a druga to kit.

Flapjack ode mnie otrzymuje 1/10. Przykro mi.