No Man's Sky


No Man’s Sky, czyli najbardziej kontrowersyjna gra ostatnich dni.
Szumnie zapowiadania produkcja niezależnego studia Hello Games zadebiutowała już na PS4 oraz PC.*
Tym co wyróżnia grę pośród tysięcy innych jest proceduralnie generowana zawartość. Olbrzymi wszechświat zawierający 18 trylionów planet przebija wszystko co do tej pory znaliśmy. Przy użyciu złożonych algorytmów matematycznych tworzone są tu planety, flora oraz fauna, co ma skutkować niezwykłą różnorodnością.
Gra zasadniczo jest wielkim sandboxem, zaś celem gracza jest dotarcie do centrum galaktyki.

Czy już gracie? Zamierzacie? Może w ogóle nie słyszeliście o tej grze?

Moja opinia - possible spoiler alert

Choć osobiście nie grałem w nią jeszcze*, jestem wielce zawiedziony. Czekałem na tą produkcję kibicując jej mocno. Teraz po przeczytaniu wielu recenzji, obejrzeniu dziesiątek filmów i streamów jestem po prostu znudzony. Gra nie oferuje zbyt wiele, poza eksploracją kolejnych identycznych planet, na których bawimy się w górnika lub podglądacza zamieszkujących je istot. Wszystko sprowadza się do zbierania surowców i sprzedawania przy pełnym ekwipunku. Po kilku godzinach nie bawi już opcja nazywania odkrytych światów oraz gatunków. Brakuje tam czegoś co by przyciągało na dłużej, co nadałoby sens tym akcjom.
Sporo szumu zrobiło się przez brak funkcji multiplayer, którą sugerowali twórcy, jednak jak wykazali gracze, jakakolwiek interakcja, czy chociażby fizyczne spotkanie i ujrzenie postaci innego gracza jest niemożliwa na obecną chwilę. Przez to gra traci niezwykle dużo i podzieliła już graczy na dwa obozy.
Gracz zostaje wrzucony do olbrzymiego, nieskończonego świata pozbawionego historii, w którym zmuszony jest do powtarzania kilku czynności nie mających większego celu. Znajduje się w paradoksie, wypełnionym milionami gatunków zwierząt, który i tak daje wrażenie samotności.

  • Gdy piszę te słowa gra jest tylko na PS4, jednak premiera na komputery ma mieć miejsce już dnia następnego, czyli zaledwie kilka godzin.
    ** zazwyczaj tego nie robię, ale w tym wypadku pokusiłem się o pierwsze wrażenia bez faktycznego kontaktu z produktem. Myślę jednak, że moja opinia nie zmieni się, dopóki nie zaimplementują do gry nowych opcji.

‘No Man’s Sky, czyli najbardziej kontrowersyjna gra ostatnich dni.’

Hahahaha, dni? Chyba miesięcy XD

Po pierwsze twórcy mówili żę jakby w jednej grze wszyscy ludzi na ziemi zaczęli eksplorować wszystkie planety po kolei każdy człowiek osobno to by im tak to długo zajeło a w okazuje się że nawet nie ma tutaj multiplayera na dwie osoby XD

Co to za fun z nazywania gatunków zwierząt czy roślin jak nigdy nikt tego nie zobaczy ani nic że pan Blade81 nazwał planete Q/Ta-Z2. co za smut xd

Kolejny smutek pokolenia wybuchów, akcji bezmózgiej nawalanki?

Prawda jest taka, że gra jest z kategorii przygodowych gier eksploracyjnych, a nie kosmicznej nawalanki w stylu StacrCrafta.
Ludzie się nastawili na polowania na dzikie stworzenia, rozpierdzielanie planet i walki kosmiczne. A dostali symulator kosmicznego górnika.

Gra jest kosmicznym minecraftem. Skupia się bardziej na eksploracji niż na walce czy rozwałce.

Cóż Mistrzu, brak multiplayera to wielka wada bo co to za ubaw nazywania planet, flory i fauny gdy pewnie na tą planete nigdy nie wrócisz i żaden gracz nigdy na niej nie wyląduje xd

A jak ktoś chce kosmiczną nawalanke dobrą to niech sobie kupi space enginner i zbuduje swóją własną gwiazde śmierci xd

Ogólnie gra ma jako taki multiplayer, ale jest nikła szansa, że spotkasz innego gracza.

Faktem jest, że gracze dostali niepełny produkt. Ale to wina wydawców, którzy nałożyli takie chore terminy.

Zobaczymy jak się ta gra rozwinie.

Jak dla mnie to aktualnie to jest wczesna beta XD

No chwilunia. Ja uwielbiam gry eksploracyjne, walk simulatory itp, ale zazwyczaj mają one ciekawą historię do opowiedzenia. Tutaj jej brakuje, a do tego gra jest…nieskończenie długa i oferuje kilka durnych akcji, które szybko się znudzą. Nie porównywałbym jej do Minecrafta, bo tam jednak świat kształtuje gracz wspólnie z innymi. A multi w NMS…zobaczymy czy to były tylko problemy z serwerami, czy jednak nie istnieje. Równie dobrze, mogli dać na PC ale nie na konsole, w co wątpię.
Jeszcze kilka godzin i sami sprawdzimy, a raczej ci bez konsol.

Gra jest zdecydowanie warta uwagi, ale tylko tyle. Osobiście czekałem na tą gierkę, ale od razu wiedziałem że jak to ma być “ostateczne doświadczenie”, to szybciutko ostudziłem emocje. Niestety, ale ta gra to najwyżej wstęp do ery super gigantycznych sandboxów, co prawda mamy w cholerę ogromny świat, ale niestety jest ogromna powtarzalność. Nie oczekiwałem wiele po tej gierce, więc się nie zawiodłem. Niby to jest gra typu Indie(60 ojro…serio??), ale za taką cenę to powinni naprawdę coś kosmicznego zrobić. Możliwe że następne update’y zrobią masę roboty, i gra będzie warta zakupienia, jednakże obecnie raczej tej gry nie kupię. Kolega planuje kupić na steam, to sobie pożyczę jego konto, i wtedy się przekonam.
Gra jest “niby” MMO, jednakże interakcja z graczami dotychczas nie została potwierdzona.
Największa sensacja ostatnich miesięcy podejrzewam skończy się niewypałem roku…ale, może gra zaskoczy.
Moim zdaniem twórcy próbowali stworzyć coś czego sami nie potrafili ogarnąć, lepiej było by stworzyć świat o wiele mniejszy, a bardziej rozbudowany… W obecnym stanie rzeczy, gra jest płytka, i opiera się głównie na liczbie setek tysięcy miliardów planet(co nie jest do końca potwierdzone).
Żeby taka potężna gra mogła równać się z dobrymi sandboxowymi produkcjami, potrzebowała by przynajmniej dekadę, i ogromne fundusze, wtedy możliwe że zdobyła by nawet tytuł najlepszej gry ostatnich lat.
Teraz pozostaje czekać, obserwować, ale nie napalać się ~~

Po dobrych 50 godzinach zabawy mogę wypowiedzieć się dokładnie o produkcji.
Gra wciąga niemiłosiernie, bardziej niż 510A Ex Nederman*. Jest to oczywista gra typu minecraft, która z pozoru nie oferuje nic, ale nie pozwala się od niej oderwać.

Początkowe godziny są przyjemne. Zwiedzanie planet jest nawet fascynujące, różnią się one nieraz nieznacznie, jednak wystarczająco by nie pomylić ich ze sobą. Przynajmniej tych kilku pierwszych. Potem przychodzi rzeczywistość. Każda planeta, choć teoretycznie inna od poprzedniej, jest dokładnie taka sama na całej powierzchni. Te ogromne kule* nie posiadają punktów orientacyjnych, ani wyjątkowych miejsc. Oczywiście powiecie, że przecież każde inne jest. I tak i nie. Setki jaskiń czy pagórków nie wyróżnia się niczym. Ale to idzie przeboleć. Planety są niczym w superpozycji, czyli są puste i pełne w tym samym czasie. Taki paradoks. Dlaczego pełne? Pomijając wyjątki, znajdziemy na nich sporo zwierząt oraz różnego rodzaju stacji badawczych oraz terminali handlowych. Pokazuje to jednak spore braki w całym systemie. Otóż każdy taki obiekt jest dokładnie taki sam jak inny. Co więcej, będąc przy jednej stacji jesteśmy w stanie zobaczyć kilka kolejnych dookoła niej. Zapewne ma to na celu poprawienie grywalności, bo podróże są męczące.

Czasem by dotrzeć do konkretnego punktu musimy lecieć nawet 15-20 minut. To jest naprawdę nudne po kilku razach, bo sam lot nie oferuje nic ciekawego. Nie daje swobody, gdyż statki odpychane są od powierzchni co często czyni manewrowanie trudnym. Nie ma możliwości rozglądania się podczas przesiadywania w kokpicie, zaś podczas lądowania nie widać miejsca docelowego i nieraz trafi się, że nasz pojazd spocznie na drzewie, skale, lub kompletnie wtopi się w otoczenie przez co nie da się nim odlecieć.

Ekonomia leży. Tak mega płasko i nisko. Jest nie tyle uproszczona co po prostu kiepska. Można zarabiać miliony kupując towary od jednego handlowca i sprzedając je drugiemu stojącemu obok. Tylko po co, skoro można cały sprzęt dostać za free i to na jednej planecie? Tak, pewien gracz osiągnął maksymalny poziom bez opuszczania planety startowej. Tym samym niejako niszczy to cel rozgrywki, jedyny cel. Skoro na jednej planecie można zrobić wszystko co się da, a każda jest taka sama to…ma to jakikolwiek sens skakania po tysiącach światów?

Zostawiając sprawy contentu dochodzimy do problemów technicznych. Gra działa nienajlepiej. Często klatkuje i zawiesza się. Odnotowuje również wyrzucanie do pulpitu w randomowych momentach.

Szczerze aż się pogubiłem w tym wszystkim iż nie wiem co pisać dalej…

TL;DR
Gra ma pełno wad, ale mimo to wciąga. Jednak nie jest warta kupna, nie za te pieniądze.

  • model odkurzacza przemysłowego, tak mi się skojarzyło.
    *planety mimo pozornie dużych rozmiarów mają zaledwie ok 10km średnicy. Przykładowo Space Engineers ma planety o średnicy 20-120km. Zaś kilka tytułów posiada systemy słoneczne z planetami o realistycznych rozmiarach sięgających tysięcy km średnicy.
    Dla entuzjastów podobnych gier mała lista porównawcza >>> Porównanie gier