Ogólnie o mafii


#581

A ty bytek znowu nabijasz się z katoli :v


#582

Nie nabijam się z katolików, a tylko stwierdzam fakty :)


#583

No i zakończyliście mafię randomowymi linczami. Czy tylko mnie wydaje się to trochę bez sensu? :D


#584

Wrexiu… Nawet nie wiesz, jak smutałam, że nie zdążyłam Cię uratować. Poszłoby szybciej i ładniej.


#585

Wręcz przeciwnie, bo na Desa bym użył mojej umiejki o zakazie linczu, bo mi się wydawało, że akurat on jest czysty :P Wyszło Ci to na lepsze ^^


#586

mafia lilki była bardzo przyjemna lecz zbyt mała aktywność sprawiła że było nudno


#587

No to zakończyła się mafia Wrexia. Przyznam, że była dość trudna. Ale jednocześnie ciekawie się w nią grało.

Ale już wiem, że nie zagram w mafiach Wrexia.


#588

Ranisz moje uczucia Mroczna ;_; jeśli robię za trudne mafie to dajcie znać, a zrobię jedną z tych starych klasycznych forumówek ;x Mi chodziło o to, żeby osiągnąć sukces każda ze stron musiała współpracować ile wlezie, bo nikt samemu nie był w stanie ogarnąć faktów. ale miasto było o krok od zwycięstwa.


#589

W następną mafie gram z wami xD ja już 3dnia wiedzialam kto jest zabójcą…
(Tylko dlaczego nikt mnie nie słuchał?)
Chętnie zagram w mafie Wrexxa, tylkooo… Przy pierwszej mafi bede prosiła o objaśnienia, jesli cEgos nie bede ogarniac xD


#590

To wcale nie tak, że zabójców było dwóch…
Wrexiu, ja czasem ranię uczucia, taka jestem. Mafia nie była za trudna, była po prostu trudna. I za to pozytyw ogromny.


#591

A co ile robicie mafie? I na jakiej podstawie wybierana jest osoba prowadząca?


#592

Mafie mają to do siebie, że są robione w różnych odstępach czasu. Zależy do tego, czy są chętni do jej zrobienia. Tylko, że jak już wiemy, zbyt częste rozgrywki sprawiły, że mafia stała się nudna i było coraz mniej chętnych osób.

Zasadniczo to, kto robi nie ma znaczenia, to może zrobić każdy. Ważne jest to, że zanim się zrobi mafię wysyła się Kici fabułę itp. by zatwierdziła ją. Inaczej mafia nie może się odbyć.


#593

Zabójców było dwóch, ale szybko się jednego pozbyliśmy. Pierwszy raz szło mi tak dobrze podczas gry tymi złymi. Mnie się rozgrywka podobała i jakoś za trudną jej nie uważam, mimo że moi sojusznicy od razu padli :)


#594

Lilka, ja juz 3ciego dnia wiedzialam ze to ty jestes zabójcą xD tu juz nie chodzi tylko o przeczucie, ale cos wyczulam w tym ze udzielałas sie ta hmm… delikatnie, ostrożnie ;) jak bys sie sugerowala wypowiedziami innych xD


#595

Wiesz Ave, ja w mafiach zwykle właśnie tak gram, więc ci, co ze mną grali tego nie wykryli.
Jak w mafii Maru bardziej się udzielałam to od razu padłam xD


#596

Haha… Czyli to lilus ze na Ciebie padly moje podejrzenia, bylo zasluga tego ze ja z toba nigdy jie gralam, a ze mniej wiecej wiem z jakim entuzjazmem uczestniczysz w xzyms co cb doczyczy…zorietowala sie ze cos jest nie tak xD


#597

Cóż, początek (śmierć moja i Plazmy) była dość myląca bo wszyscy myśleli że mafia i triada morduje miasto, a ostatecznie to morowaliśmy się nawzajem :D I mam wielki szacun do Lilki za tak dobre rozegranie tego, bo jak Wrex po mojej śmierci pokazał mi rozpiskę to po prostu zacząłem się śmiać :D Mimo że wiele nie pograłem to generalnie mi się podobało :D


#598

Ja akurat mam mieszane odczucia, miasto dało się łatwo manipulować, na początku nic się nie działo i wydało mi się, że mafia ma najgorszą sytuację, ale koniec końców to triada bardzo dobrze to rozegrała, a mafia wraz z miastem popełnili najgorsze błędy.


#599

Dla mnie to jest jeszcze czarna magia, obserwujac ta mafie, kierowalam sie bardziej przeczuciami, niz typowa logiką xD myslalam co ja bym zrobila, trafilam dobrze ze znalezieniem zabójcy, poniewaz, wydalo mi sie to dziwne ze Lilka, zazwyczaj wesola i entuzjastyczna osoba tu gra ostrożnie i spokojne…
Moim zdaniem czysty przypadek ;p
Chciala bym zagrac w nastepna mafie, poznac reguly od środka…tylko pewnie bede mimusiala grzecznie poprosić osobe ktora założy mafie o pomoc xD


#600

Kto teraz bedzie robić mafię?

30 znaków musi byc