Ogólnie o mafii


#601

Grało się niby fajnie w mafię YOU, ale niestety, screeny i gównoburza zepsuły grę. Od samego początku wiedziałem kto jest zabójcą. Styl gry Wrexa wskazywał w sposób jasny jak słońce, że jest zabójcą.

Jeśli w kolejnej mafii będzie pozwolenie na screeny i chociaż jeden się pojawi, popełniam samobójstwo (w grze xD)


#602

Nie zdążyłam napisać żadnego posta bo mnie już zabili,to nie było fajne :v


#603

Bytku, nie pojawi się, bo następną mafię robię ja. Ba, nawet punkcik w regulaminku juz jest.


#604

Ok, w takim razie zagram, mam nadzieję, że nie będzie takiej awantury, jak w tej mafii xd


#605

Jej mafia bez screenów, to na pewno też zagram(zalezy kiedy będzie) bo te screeny to oszustwo zwykłę i psuje gre >.<


#606

Dało się to jeszcze ugrać z mojej strony, nie było aż tak źle, mogłem was po prostu przetrzymac i powybijac do nogi. Jednak atmosfera samej mafii była naprawdę zła, problemy ze screenami i nieporozumienie z gm-em sprawiły, że od razu odechcialo mi się w nią grać. Przynajmniej wszyscy się przekonaliśmy, jak wygląda screenowana mafia. Teraz wątpię że ktokolwiek na to pozwoli w swojej :P


#607

grało się prawie fenomenalnie lecz screeny zniszczyły zabawę :v


#608

Bo mafia Yoheia była dobra. Tutaj nie ma co się oszukiwać. Tylko no cóż… Różne czynniki sprawiły, że przestała być dobra.


#609

Za screeny mysle nie ma co winic kogokolwiek… kazdy ma jakies za albo przeciw a to ze pod presja dla swietego spokoju stanalem po stronie “za” to juz inna sprawa…
Nie mozna wszystkich zadowolic xD


#610

Youhei, muszę to powiedzieć, że pomysł na mafię miałeś naprawdę dobry i grało się fajnie, tylko następnym razem powinieneś działać bardziej stanowczo i zakazać screenów :)


#611

Byters u mnie za mafię mrocznej ma 2 wielkie minusy. Sama mafia bardzo dobra, czekam na następne. Ciut więcej ról detektywistycznych jednak, bo bez tego ludzie nie będą się dzielić informacjami ^^


#612

Mafia mi się bardzo podobała, jedyne, na co mógłbym ponarzekać to brak roli “Town Killing”, czyli kogoś, kto mógłby wziąć sprawy w swoje ręce i ukatrupić mafię, jeśli lincze nie byłyby zbyt skuteczne. :P


#613

Zabójca po stronie dobrych to bezsens ale to chyba wyłącznie moje zdanie


#614

Cieszę się, że mogłem grać w tę mafię. Pewnie powiecie, że tak jest tylko przez zakończenie. Otóż nie.

Generalnie, w mafię grałem pierwszy raz. Z początku było mi to obojętne i zapisałem się głównie z ciekawości i na wzgląd tego, że Mroczna ją prowadziła.
Zostałem przysłowiowo rzucony na głęboką wodę. Pierwsza gra i już taka rola? Cholera, nieciekawie.

Ale się udało. Dzięki komu? Nikomu innemu jak Barume i laxowi. Chłopaki, bez Was byśmy tego nie ugrali, a tym bardziej ja bym się tyle nie nauczył o grze w mafię jak nie od Was. Czuję się teraz zdolny do gry i na bank będę aktywnie brał udział w kolejnych mafiach. Poznałem techniki oraz wiem jak to jest być po ciemnej stronie mocy. Bardzo cenne doświadczenie.

Wszystkim chcę podziękować za grę, a Mroczną pochwalę za ciekawą fabułę. Nie jest to ocena obiektywna, bo nie mam porównania do innych mafii, jednak mimo wszystko grałem z czystą przyjemnością i będzie mi przez chwilę brakowało odświeżania strony na każdej przerwie w szkole. Tyle ode mnie.

PS Wszyscy wydają się być zaskoczeni moją rolą. Spokojnie, sam byłem zaskoczony kiedy się o niej dowiedziałem.


#615

Baruma podejrzewałem przez połowę gry. Laxa od tamtego ciekawego dnia, kiedy wyłapał bana. Ale nawet mi przez myśl nie przeszło, że Ty też jesteś w mafii. :P Jak na pierwszą grę naprawdę nieźle Ci poszło. ^^


#616

Mafia była bardzo dobra, niestety nie miałem zbyt dużo czasu na nią. :)


#617

Mafia dobra, a swoje wskazówki już Mrocznej podałem. Żałuję, że nie przeżyłem jednego dnia więcej (miałem linczować Barumisia, a tutaj ups, nie żyję), albo że nie zacząłem wcześniej na nim linczu. Bo podejrzewałem go, ale bez żadnych poszlak ciężko było cokolwiek stwierdzić. Przypisanie takiej roli Lukiemu też mnie zdziwiło. Ale grało się przyjemnie.


#618

Samo przypisanie roli zabójcy lukiemu to nic specjalnego, sam ostatnio dałem rolę zabójcy nowemu, a nikt się tego nie spodziewał. Zabawa polegała na tym, że sam luki był tak niepozorny, że nawet przez myśl mi nie przeszło, że mógłby grać po stronie mafii ^^ Ja nie sugeruję się całkowicie poprzednimi mafiami, chociaż sobie czasem tym pomagam. luki tutaj nadawał się idealnie, zagrał profesjonalnie :) A town killing przy 22 osobach to norma, przy 15 już TK się przydaje :P Po prostu nikt się nie spodziewał takiej atencji tutaj :P


#619

Mała prośba do przyszłych twórców scenariuszy mafii - jeśli chcecie robić mafie drużynowe (z 3 czerwonymi), to bierzcie pod uwagę to, że miasto potrzebuje wtedy znacznie więcej ról śledczo-szpiegujących, a mniej “ratunkowych”. Role pomocnicze są bardziej przydatne w mafiach z 1 zabójcą, bo nigdy nie wiadomo na kogo zmarnuje się umiejętność. Za to jeśli się patrzy na mafie drużynowe, musicie brać pod uwagę fakt, że jednego dnia może zostać np zablokowany jeden śledczy, drugi może być zabity, a trzeciemu nikt i tak nie uwierzy. Piszę to jako drobna sugestia, bo zauważyłem delikatną utratę balansu w mafiach na rzecz czerwonych ^^


#620

Hehe Mafia Juheia była do wygrania dla mnie, lecz wolałem zabić Avenidę (byłem bossem i poznałem rolę zabójcy strzelca i pomocnika (jako jedyny trafnie to określiłem)).