Opowiadanko Eyirie

Krótko i na temat. Na wattpadzie piszę swoje opowiadanie. Możecie na nie zerknąć, poniżej wrzucam fragment. Krytykę raczej ograniczcie do błędów, bo historia taka ma być, od dawna siedziała w mojej głowie i czekała dotąd na spisanie. Piszę dla siebie nie dla gwiazdek, a na wattpadzie bo bida i nie mam nawet word pada (jak to się stało?? sama nie wiem…). https://www.wattpad.com/myworks/76012904-zimno

  1. Początek (fragment)

John Saintcrow był już poważnym i dojrzałym mężczyzną. W swoim życiu widział już niejedno, poślubił cudowną kobietę i w końcu doczekał się syna. Jednak pomimo swego wieku, a może właśnie przez niego był bardzo ciekawski, toteż usłyszawszy trzask gałęzi w małym zagajniku nieopodal swojego pięknego domu, nie mógł nie sprawdzić co też było jego zródłem. W gruncie rzeczy ucieszyło go nawet tak drobne zakłócenie idealnego spokoju, zaczynał już się nudzić swoim miesięczym urlopem. Przypuszczał, że to jakieś zwierzę, a że oprócz bycia utalentowanym prawnikiem był również zapalonym przyrodnikiem i, sporadycznie, myśliwym, zachęciło go to jeszcze bardziej do ruszenia się z bujanego fotela umiejscowionego w zacienionym rogu werandy i ruszenia żwawym krokiem do pobliskich zarośli.

Był już blisko, gdy usłyszał coś jakby płacz. Przyspieszył kroku o mało nie wywracając się na błękitnej piłce. Podniósł ją zdziwiony, w końcu miał syna, ale nie przypominał sobie, by tamten posiadał taką piłkę. Była zbyt… dziewczęca, jeśli można to tak ująć. Chwilę pózniej jego oczom ukazał się niezwykły widok. Na trawie siedziała skulona dziewczynka, jej twarz zasłaniały gęste czarne loki a na bladej, wręcz przezroczystej skórze widać było zadrapania. Jednak to nie jej uroda a skrzydła tak bardzo zdziwiły Johna, tak niezwykłe skrzydła jak tej małej były rzadko widywane. Tuż przy plecach i w górnej części były ciemne niczym noc, dalej przybierały stopniowo kolor indygo przechodząc pózniej w coraz jaśniejsze tony, tak że na końcówkach mieniły się srebrzyście.

  • Co się stało, dziecko? - odezwał się mężczyzna wreszcie pokonując swoje zaskoczenie i coś jak… Obawę. Tak, to słowo było jak najbardziej na miejscu, odkąd skrzydlata rasa władała naprawdę potężnymi mocami, zajmując należne sobie miejsce na szczycie łańcucha pokarmowego. Ludzie tylko ich podziwiali i wielbili, z ziemi.

Z chęcią bym sobie poczytał. Ale jakoś nie zamierzam rejestrować się specjalnie tylko po to na tej stronie. Moim zdaniem, jeśli coś wstawiasz to rób to tak, aby było od razu dostępne dla użytkowników forum. Ja przykładowo udostępniam pliki na dysku google, co też jest wygodne moim zdaniem. I nie trzeba się nigdzie rejestrować, aby czytać, tylko klika się i już. A jak się nie ma Word Pad-a to można go ściągnąć. Albo ściągnąć Open Office, gdzie jest Writer bardzo podobny do tego z Office, a nawet nie wiem czy nie bardziej przejrzysty i przystępny. Ale to już jak wolisz.

Po fragmencie wygląda ciekawie, choć interpunkcja w niektórych zdaniach leży. Duży plus za tematykę, bardzo lubię anioły we wszelakiej formie.

A to zdanie bardzo rzuciło mi się w oczy. “Był już blisko, gdy usłyszał coś jakby płacz.” Brzmi po prostu śmiesznie. Nie lepiej byłoby coś w stylu “Był już blisko, gdy usłyszał dźwięk podobny do płaczu (dziecka)” ?

No wiesz, mi nie zależy na czytelnikach XD I na pewno nie piszę tego dla użytkowników tego forum, jeśli już dla kogoś, to znajomych z wattpada właśnie. A żeby przeczytać coś na tej stronie, nie potrzeba się rejestrować, więc nie widzę problemu.

btw A to zdanie bardzo rzuciło mi się w oczy. “Był już blisko, gdy usłyszał coś jakby płacz.” Brzmi po prostu śmiesznie. Nie lepiej byłoby coś w stylu “Był już blisko, gdy usłyszał dźwięk podobny do płaczu (dziecka)” ?
Nie, nie może. On sam nie wiedział czy usłyszał płacz. W końcu myślał, że to jakieś zwierzę.

Ja tez lubię anioły ^^ Ale rysowanie ich to masakra.

Skoro nie zależy ci na forumowiczach, to na co niby to tutaj zamieszczasz? I tak, trzeba się rejestrować, by móc coś tam czytać.
Co do uwagi hana: to co on zaproponował ma ten sam sens, ale brzmi lepiej. To, co ty chcesz przekazać również nie jest zawarte w tym, co napisałaś. “Usłyszał dźwięk przypominający płacz dziecka” już brzmi lepiej.
Więcej nie ocenia, bo tamta strona mnie irytuje. Mogłabyś jednak trochę lepiej opisać świat przedstawiony, bo wtedy chwili piszesz, jakby to było oczywiste i czytelnik już o tym wiedział.

Również uważam, że skoro już zamieszczasz tu swoją historyjkę to powinnaś udostępnić ją tak, by była dostępna, a nie, że trzeba się na jakiś dziwnych stronach logować. Możesz ją skopiować i wrzucać tu, a z pewnością forumowicze przeczytają.