Osada

Znajdujesz się na wybrzeżu. Na północy ciągną się równiny, na południu natomiast widzisz morze. Na zachód od równin rośnie las liściasty.

Przed oczami wciąż masz obraz kilku wizji. W jednej twój lud jest odporny na znajdujący się wokół pył. Twoi ludzie są silni, pochłaniają go i przemieniają w energię. Wszystko, co posiadają zawdzięczają swej ciężkiej i wspólnej pracy. Na obojczykach pojawiły im się niewielkie dziurki, przez które pył jest wchłaniany i prowadzony do narządu odpowiedzialnego za spalanie go i przemienianie w energię.
Inna wizja natomiast przedstawia twój lud jako słabszy niż wcześniejszy. Może on żyć jednak w symbiozie z pyłem i kilku z twych ludzi jest w stanie go kontrolować i wykorzystywać do własnych celów.
Jest jeszcze inna wizja. Przypomina ona połączenie dwóch poprzednich. Twoi ludzie mogą być odporni na pył i przemieniać go w energię jak i nim władać. W obydwu tych czynnościach są jednak słabsi niż we wcześniejszych wizjach.
Teraz jest czas, by dokonać wyboru. Która z tych trzech wizji się spełni? Na twoim terytorium znajduje się złoty pył. Jeśli wybierzesz kontrolę nad nim, będziesz mógł władać tylko tym jednym rodzajem. Jaką decyzję podejmiesz? Pamiętaj, że jest to ważna decyzja, która wpłynie na dalszy rozwój twoich ludzi.

//Ten temat jest poświęcony na część PBFową rozgrywki - wszelkie akcje twojej postaci wykonywane w wiosce i okolicach.

Ogarniam się po nieoczekiwanym zdarzeniu i podnoszę ręce aby przemówić do mojego ludu: “Posłuchajcie mnie wszyscy, wiem że jesteście zdezorientowani nową sytuacją, może niektórzy nawet przerażeni. Ale musimy zacząć działać. Jeśli nic nie zrobimy wszyscy zginiemy. Trzeba podzielić obowiązki pomiędzy nas by ustabilizować się w tym świecie. Większość zajmie się zdobywaniem pożywienia zaraz po tym jak rozstawimy prowizoryczne schronienia z tego co się tu znajduje. użyjcie wszystkiego czego możecie w tym celu bądź to kamienie, patyki, mech a nawet dziwne rośliny które znajdziecie. Wszystkie odkrycia zgłaszajcie do trzech mądrych ludzi których wybrałem spośród was oni te informacje przekażą mnie. Po tym jak zapewnicie schronienia wykopcie dziury i na dół wsypcie piasek który znajduje się niedaleko morza. To nam zapewni dostęp do wody pitnej. Dwóch kolejnych ludzi wyznaczę do zbierania drewna z pobliskiego lasu i dwóch innych do zbierania innych artykułów budowlanych.Nasi trzej mędrcy zaczną myśleć nad sposobami dzięki którym będziemy mogli zdobywać więcej pożywienia i sposobami obrony. Natomiast ja z 3 innymi towarzyszami wykorzystując prowizoryczną broń z kamieni i naostrzonych patyków zajmiemy się zwiadem na skraju lasu i poznawaniem tego świata. Wyruszymy za parę godzin. To wszystko na razie. Gdy mnie nie będzie kierujcie swoje pytania do mędrców.”
Kończąc przemowę idę ze swoimi towarzyszami uzbroić się w kamienie i patyki z ostrymi końcami które znajdę i za moment wyruszamy w drogę.

(Moi ludzie będą odporni i będą spalać pył w energię zostając silniejszymi. Czyli pierwsza wizja.)

A tak oczywiści skoro mam już zakładać osadę to będzie potrzebna jej nazwa. Więc sądzę, że skoro mój lud będzie ewoluować jak w mojej wizji używając złotego pyłu nazwę ją ‘Złoty miecz’. Powiem wszystkim jak wrócę jak nazwałem osadę.

Dotarłszy do las mówię do swoich towarzyszy: “zacznijcie się rozglądać za grzybami i roślinami które wyglądają jadalnie, będziecie wiedzieć że są jadalne jak będą nadgryzione w pobliżu. Jeśli jakiś rodzaj jest nietknięty nie bierzcie bo są najpewniej trujące. Zwracajcie uwagę na zwierzęta na które można zapolować byśmy mogli je sprowadzić do osady na pożywienie. Oraz raportujcie inne zjawiska i nie oddalajcie się poza granicę słyszalności między nami.”
-sprzęt: znalezione kamienie i około półmetrowe kije znalezione na ziemi które końce urwaliśmy by były dość ostre.
(No i co teraz? MG powie mi co znalazłem czy jakoś tak? i czy jak upoluję coś to doda mi się do pożywienia osady? na przykład dopisane zostanie 1 czy 2 pożywienia?)

Wraz z towarzyszami wkroczyliście do lasu. Wciąż jednak jeszcze czuliście się niepewnie na nowych terenach, więc twoi ludzie starali się nie iść zbyt daleko między drzewa. Napotkaliście dużo zieleniącej się roślinności o twardych liściach. Tuż przy ściółce znaleźliście mało roślin jadalnych, jednak szukając trochę wyżej zaczęliście osiągać jakieś efekty. Na krzakach i niewielkich drzewkach znaleźliście mięsiste jagody. Były jadalne, chociaż mdłe w smaku. Oprócz tego natknęliście się na kilka drzew cytrusowych i krzewy z pistacjami.
Udało wam się też upolować dwóch przedstawicieli nieznanego wam gatunku. Na pierwszy rzut oka wyglądy one jak lekko przerośnięte króliki bez futra. Nie było ich trudno upolować, ponieważ nawet nie uciekały, jednak ciężko było je znaleźć.

(Prawdopodobnie ci to dodam do pożywienia)

Zakończywszy poszukiwania mówię towarzyszom: “podetnijcie króliki i spuśćcie z nich krew żeby mięso nie zepsuło się zbyt szybko. Zaraz po tym wracamy do wioski.” Myślę sobie że te króliki nazwę “Leliki” nazwa będzie pochodzić od ich leniwego usposobienia i wyglądu przypominającego trochę królika. A mdłe Jagody ‘Mołki’ . Oprócz tego wezmę ze sobą trochę owoców cytrusowych i pistacji do urozmaicenia pokarmów w wiosce.
Uważam że po jakimś czasie moi ludzie będą sami mogli zbierać żywność z lasów. Pora ruszać. Mówię swoim towarzyszom: “Ruszamy z powrotem.”

(Mogę założyć w swoim dziale bestiariusz i encyklopedię roślin?)

Wróciłeś razem z towarzyszami do waszej prowizorycznej osady.

(Tak, możesz sobie założyć)

Powróciłem do swojego ludu i mówię :" Powróciłem po rozeznaniu. Znaleźliśmy kilka jadalnych roślin i owoców. Wiedzą tą podzielę się z wami wkrótce. W pewnym stopniu będziemy mieli zapewnione jak na razie jedzenie i picie. Co jak na początek zapowiada się normalnie. Na szczęście jesteśmy niedaleko morza z którego możemy zdobywać ryby." Idę do trzech mądrych wioski od których dowiaduję się o pomysł na plecenie lin z pnączy znajdujących się w lesie. Będziemy mogli z nich wykonać ‘sieci’. Jest to dobry pomysł dzięki któremu będziemy mogli łapać więcej ryb w krótszym czasie. Po tym idę się kłaść odpocząć z moimi towarzyszami którzy pełnią rolę patroli kiedy znajdujemy się w wiosce.

[‘Sieci do połowu ryb’ - takie coś - http://thumbs.dreamstime.com/z/zielone-sieci-na-ryby-5665152.jpg]

(Kik, wiesz… to wygląda bardziej tak, że oni próbują się nauczyć robić liny albo stawiać właśnie fortyfikacje, czy potem też robić inne rzeczy, ale potem mistrz gry decyduje o tym, czy im się to udało - przy łatwych rzeczach jest prawie pewne, że tak. Pisząc tak, że oni już coś od razu wymyślili strasznie utrudniasz mi w tym momencie życie jestem początkująca w prowadzenie głupiej gry i zostałam sama do niedzieli z tym wszystkim)

(No tak może z fortyfikacjami przesadziłem ale mamy zdolność do robienia prymitywnych narzędzi. A w sumie siatki i kosze umiano już używać bardzo dawno temu. Ale może już wytłumaczyłabyś też jak te punkty nauki działają bo nie czaję? I usunę fortyfikacje i magazyn na razie.)

(Chyba w mechanicy rozgrywki tłumaczyłam - możesz za nie ulepszyć odkrytą już technologię, czyli np. masz tworzenie narzędzi i możesz to sobie ulepszyć na tworzenie lepszych narzędzi, czy jak to tam potem nazwać. A to tworzenie lin to ci dodam chyba jako technologię początkową i będzie dobrze )

Po wstaniu i ówczesnym przygotowaniu się dotarłem wraz z towarzyszami na plażę. Zaczęliśmy się rozglądać za czymś użytecznym i czy można w jakiś sposób tą lokację wykorzystać. Lecz jak poprzednim razem nie oddalamy się od siebie za daleko. Przychodząc tutaj zainteresowałem się głównie znalezieniem jakiegoś pożywienia i użytecznych przedmiotów dla rozwoju mojej osady.
(Interwencja MG? Czy cuś bo jak nic się nie dzieje to ni ma co robić :P)

(Interwencja MG? Czy cuś bo jak nic się nie dzieje to ni ma co robić :P)

Wyszliście na długą, piaszczystą plażę. Na jasnym piasku znaleźć można było kilkanaście dużych muszel. Jeden z was dostrzegł w wodzie niedaleko brzegu pływające foki o brązowym futrze. Oprócz tego można się było natknąć na kilka żółwi.
Pewne przerażenie wywołał u was jednak skorupiak mierzący prawie dwa razy tyle co wy. Cały w mocnym, brązowym pancerzu szedł sobie powoli przez plażę na trzech krabich odnóżach i nie zwracał na was najmniejszej uwagi. Po kilku chwilach zanurzył się w morzu.

Po zobaczeniu wielkiego skorupiaka mówię do swoich towarzyszy: “Nie bójcie się wygląda na to że dopóki nie wejdziemy mu w drogę nie zaatakuje nas. Teraz zaczniemy polować na foki, oczywiście zrobimy to w grupie zabijając po jednej żeby nie wejść do wody. Nie wiadomo co tam jeszcze się znajduje. Jeśli skorupiak miałby wyjść to zauważymy to zważając na jego rozmiary. Poza tym zabijemy i uzbieramy kilka żółwi. Nie będzie to trudne. Nawet jeśli schowają się do skorupy to po prostu powbijamy w nie nasze patyki. Bardzo ciekawi mnie czy można ich skorup użyć jako tarcz albo hełmów. Nawet jeśli nie to będą z tego fajne miski. A futro fok wygląda jakby można by z nich zrobić ubranie albo chociaż założyć w jakiś sposób na ochronę przed atakami i zimnem.” Potwierdzając nasze plany bierzemy się za polowanie.

(To od razu chyba też będzie trzeba napisać czy da się tych materiałów użyć a zbroję chyba czy coś? po łowach.)
(A właśnie yankess powiedział że umiemy robić narzędzia z kamieni i drewna. więc czy umiemy takie coś robić?

http://thumbs.dreamstime.com/z/starożytna-siekiera-4415219.jpg ?
Jak tak to prosiłbym o dodanie do przedmiotów wyrabianych jak już będzie to gotowe do użytku.)

Wielkiego skorupiaka nazwę ‘Karapakir’.

(Mg pisze teraz chyba xd)

(Tura I zakończona a ja dalej nie wiem czy mogę się ruszać xd Jeszcze nie skończyliśmy tego tu a i tak było w końcu tury że z żółwi będą fajne miski. A mnie i tak się zdaje że dopiero po tym jak GM odpisze będę mógł coś dalej robić.)

(Możesz uznać odpis w rozgrywce jako odpis również tutaj. Serio, nie wiedziałam, co mam jeszcze dodać do tego. Możesz się więc już ruszać)

W osadzie mówię swojemu ludowi :“Jakiś początek już osiągnęliśmy, ale żeby wszystko się poukładało trzeba pracować. Żeby przeżyć trzeba walczyć, żeby się najeść trzeba zdobyć pożywienie, żeby mieć schronienie trzeba je zbudować. Nic się samo nie zrobi. Wszystko musimy osiągnąć wspólną pracą. Dla tego teraz i w przyszłości będę dawać nowe rozkazy dzięki którym wszystko stanie się możliwie efektywniejsze. Nowych ludzi przydzieliłem do myślenia. Utworzyłem mały patrol który będzie mnie informować o stanie tereny niedaleko naszej wioski i będzie pilnować w niej porządku. A także wybrałem zwiadowców którzy będą rozpoznawali teren i powiadamiali o nowych odkryciach. Gdy zobaczyłem że można użyć skorup żółwi jako misek kazałem im znaleźć sposoby na robienie nowych naczyń. Oraz oczywiście dalej myślą nad lepszymi sposobami przechowywania żywności i jej zdobywania oraz produkcji. Reszta także myśli nad sposobami bronienia osady i lepszym wyposażeniu. Ja też pracuję i poznaję teren oraz rozmyślam nad sposobami dzięki którym będziemy żyć lepiej.”
Teraz razem ze swoimi towarzyszami wybieram się na równiny. Postaramy się poszukać zwierząt które można hodować lub okiełznać jako wierzchowce. A może znajdziemy tam też coś ciekawego.Wzięliśmy także ze sobą sieci gdyby były potrzebne do złapania czegoś.

(Kiklors, byłoby mi wygodniej, gdybyś wszystko, co dotyczy ogółu pisał w “Rozgrywka ludem”, tak na przyszłość mówię. Tutaj pisz tylko to, co już twoja postać robi poza zarządzaniem ludźmi. I odpiszę ci, jak się w końcu doproszę o zwierzaka xD)

(No niech już będzie xd ja się starałem tak po prostu dobrze pisać xd Ale pewno za dużo i niewygodnie :p W rozgrywce od teraz będę pisać to co mają robić.)

Przemierzaliście słoneczne równiny w poszukiwaniach. Okolica była spokojna i przez jakiś czas nie udało wam się natknąć na nic ciekawego. Wszędzie wokół była tylko wysoka trawa rosnąca na dość żyznej ziemi. Udało wam się jednak natrafić na niewielką grupę stworzeń kaczkopodobnych. Miały pomarańczowe ubarwienie i… dwie głowy. Mimo ze stworą również udało się was dostrzec, to nie wykazywały żadnych agresywnych zachowań. Wydawały ciche popiskiwania i krążyły ciągle wokół jednego miejsca, gdzie prawdopodobnie były ich gniazda.
Gdy próbowaliście podejść trochę bliżej, piski coraz bardziej się nasilały z każdym waszym krokiem.