Piwko i ewentualnie inne.


#1

Dobra, krótko i na temat, jakie piwo polecacie i dlaczego? Raczej jest to temat nad dysputą o gustach naszych, niźli naprawdę polecanie piw.

Może zacznę, mam pewną słabość do Okocima, gdyż jest w moim mniemaniu dobre, jego smak nie jest mdły xD a dodatkowo, jeśli chcesz się lekko zabawić, a nie upić można wziąć kilka ich. Jak dla mnie te piwo trzyma poziom, chociaż jego smak nie jest dystyngowany.


#2

Może wstyd, ale najchętniej piłem kuflowe mocne, tanie i szybko siekało.


#3

No tak. Czego można byłoby się po tobie spodziewać xd W sumie to tez opcja :D


#4

No w sumie mi zależało na tym by szybko siekało, ze smaku ceniłem Specjala głównie ;P


#5

To piwo Panowie, to nie wstyd, że chcemy czasem, by szybko siekało.


#6

W żywcy jest taki bar Grajcar co tam robią swoje własne piwo :p
Jakby ktoś wpadł w okolice to mógłby spróbować bo nawet dobre :p


#7

Myślałem że będą lecieć jakieś Hipsterskie piwa ;x Ja lubię właśnie jakieś piwa rzadkie do odnalezienia a tak jak nie mam wyboru biorę desperados ma 6% ładna butelka i inny smak :p


#8

próbowałem czasami rzadkich piw, ale rzadko kiedy mi smakowały, a do tego były dosyć drogie :)


#9

Mógł by se ktoś pomyśleć, że ze mnie jakiś żul czy alkoholik

Ale tak nie jest :panda10:

Ja lubuje się w alkoholach pije każde piwo. Jak jest kiepskie no to cóż trudno. Kuflowe ma ten minus, że w połowie piwa zaczyna się końcówka. Lubie wino, wódką nie pogardzę :D

Lubie mocne alkohole i te słabe.

Nie pije denaturatu, spirytusu i innego badziewia.

Ja po prostu lubię się nawalić

Ulubione piwo? Każde schłodzone najlepiej Dębowe Mocne.


#10

Rozpierducha, wytrzeźwiej trochę, bo twój post to jakieś siury xD

Schłodzone to musi być, niema nic gorszego, niż ciepłe piwo lub wódka… naprawdę mam taki awers, że ni ma bata do picia.

Wiesz, żul i alkoholik też człowiek :D

Spirytus jest dobry do robienia czegoś, nie mniej też nie przepadam…

Jeśli już jesteśmy w knajpach, to ja osobiście lubię Tyskie z tanka. Jest naprawdę dobre, zaś Tyskie z sklepów, czy to puszka, czy butelka jest mi nie miłe. Pamiętam jednak, że kiedyś Tyskie było lepsze, naprawdę dobre, ale przez ostatnie lata się zrypało… chociaż może to tylko moje zwidy, bo jednak wiecie, jak się jest młodym, to nawet siury żula mogą dobrze smakować :D


#11

Dobrze rozrobiony spirytus jest dobry w smaku. Ma, w zależności od zawartości spirytu, jakieś 60 stopni (przynajmniej taki co ja piłem trunek tyle miał). Jest to bardzo zdradziecki napitek. Alkoholu wbrew pozorom w smaku nie czuć, ale jak wypijesz kilka kielichów na dużo to rzygasz lub masz po prostu zgon. A jak pomieszasz z piwem to nie chciałbym być w waszej skórze.

Ile najwięcej w życiu (jednego dnia) browarów wytrąbiliście ? Ja dokładnie nie pamiętam, ale ustaliłem ze znajomymi, że około 20 xD


#12

Browary… akurat może 8 max… wątpię żeby więcej, wolę pić jak już coś mocniejszego :D Ja pamiętam imprezę… znaczy nie pamiętam, ale było tam tak dużo wódy… że każdy poległ, a w lodówce jeszcze 6 się chłodziły litrówki :D a 8 pijących… zamawialiśmy później, każdy wyrąbał się na tej samej ścianie, jak wracaliśmy to widziałem mgłę, a nie było mgły i zastanawiałem się, czemu impreza trwała tylko 5 minut, jakaś kiepska… 12h poszło! xD


#13

Takie imprezy są dziwne :P, jakieś takie ordynarne chlanie, typu “walimy litra na głowę” :D. Ale jak się samemu tyle wypija to trzeba pojebanym być, a ja niestety jakiś czas temu tak zrobiłem xD. Nie no w sumie to fajnie było i w ogóle, ale z w organizmie coś takiego pogrom zdrowotny robi xD


#14

To była wyjątkowa okazja i mówię, iż to był jednorazowy wybryk… Po tym incydencie miałem uraz do wódki przez prawie rok. A w czasie imprezy to po prostu każdy sie zapomniał i w sumie ja chyba jako drugi odpadłem chyba przez to, że kazałem sobie lać do szklanki >< A do szklanki kazałem lać, bo miesiąc wcześniej przyjaciel kazał wypić szklankę, gdyż się spóźniłem… Tak, to nie jest zdrowe i rozsądne, ale co nam to! xD


#15

Każdy ma na koncie taką imprezę.

I jeszcze jedno, nie ufam ludziom, którzy chociaż raz w życiu nie napili się taniego wina xD.


#16

amarena z be power :heart:


#17

Moja krew xD, oczywiście krew, która już od jakiegoś czasu przestała płynąć w moich żyłach, teraz już nie zawiera alkoholu xD


#18

Hmm najwięcej piw… 4? 5?
Wypiłam ostatnio 3 i 2 kieliszki wódki i na drugi dzień miałam kaca cały dzień… muliło, w głowie się kręciło, masakra ;-----; nie nadaję się do tego XD


#19

To chyba w sumie dobrze Niko :P, lepiej nie pić xD


#20

Moje ulubione piwa to tak dla odmiany wszelkie ‘Ale’ . U nas raczej drogie, w markecie udało mi się dorwać Spitfire które bardzo mi smakowało.
Z naszych polskich rozlewni to głównie Ale Browar, Pinta, Kingpin, nie pogardzę też koncernowymi piwami ;)
Głównie ma to być piwo gorzkie i chmielowe, nalewak to raczej siki więc unikam.
A ile mogę wypić to lepiej nie zaczynać tematu XD