Początek Rzeki Oczyszczenia

Rzeka Oczyszczenia wypływa dosłownie z gór, w po prostu pomiędzy górami powstaje kanion którym płynie rzeka, więc źródło musi być gdzieś w głębi gór.

Jednakże nie to jest najciekawszym miejscem tu, gdyż zaraz przy kanionie jest jakaś budowla wyrzeźbiona w górze niczym krasnoludzka twierdza…wyglądała na pustą i troszkę podniszczoną gdyż wiele kolumn było zniszczonych a w środku było kompletnie ciemno.

Lacri

Dotarłaś do początku jakiejś rzeki która wypływa z głębi i gór i zauważyłaś dziwne ruiny jakiejś twierdzy wydrążonej w górach…chociaż czy to dobry pomysł by samemu się tam pchać?

Próbujesz oddalić się od rzeki a natykasz się na drugą rzekę, pomyślałam z poirytowaniem.
Widząc w oddali ruiny, które bardzo tajemniczo wyglądały stwierdziłam, że pójdę się tam rozejrzeć.

Nastawała noc a wewnątrz ruin było już kompletnie ciemno, niestety przez noc i chmury nie byłaś w stanie wiele zobaczyć, zapuszczanie się tam samej bez światłą wydawało się samobójcze.

Postanowiłam schować się i gdzieś przeczekać noc.
Niestety po krótkiej chwili odpoczynku znużył mnie sen.
W ten o to sposób przespałam całą noc.
Promienie słońca padające na moją twarz wyrwały mnie z mojego błogiego snu.
Przeciągnęłam się delikatnie i wstałam. Teraz kiedy już jest jasno mogę swobodnie zwiedzić otaczające mnie ruiny.
Po chwili ruszyłam w drogę.

Mimo nowego dnia nie było dość jasno a głębię ruin i tak były otoczone przez całkowite ciemności.

(Gdzie ruszasz w drogą i patrz na czas i pogode, plus ruiny cie nie otaczają one w górach wyryte…)

W sumie jest tam dalej ciemno nawet jak słońce już wstało, pomyślałam.
-Ale przecież ja bardzo dobrze widzę w ciemnościach!
Dłużej nie czekając ruszyłam w głąb ciemnych ruin.

Weszłaś d ruiny, jednakże mimo dobrego wzroku w ciemności szybko przestałaś cokolwiek widzieć gdyż w środku było dosłownie ciemno i nie byłaś w stanie nic wyłapać, oprócz coraz częstszych dźwięków jakby łaził tu gdzie wielkie robale…i coraz bliżej ciebie…

Omtako! Co to było?! Myślałam nerwowo.
To był bardzo zły pomysł by wejść tutaj! Natychmiast wybiegłam z ruin jak oparzona.
Dokładnie obejrzałam się z każdej strony by sprawdzić czy nie mam żadnego robaka na sobie. Na szczęście nic na mnie nie leżało.
Otarłam zimny pot z czoła i rozejrzałam się jeszcze raz po okolicy.
Postanowiłam od teraz trzymać się z dala od takich ruin. Postanowiłam teraz ruszyć na wschód.

Nagły mocny wiatr podwiną twoją sukienkę i wywróciłaś się na ziemię, szybko wstałaś i spojrzałaś w niebo, chmury się zbierały a z oddali usłyszałaś potężny grzmot.

Jak nie robale to jakaś burza!Pomyślałam zirytowana.
-Cóż z cukru nie jestem to się nie rozpuszczę
Ile sił w nogach starałam się oddalić od ruin i od nadciągającej od ich strony burzy.
Muszę znaleźć jakąś jaskinię albo będę tak maszerować w deszczu, dodałam sobie w myślach.

Niestety nie zapowiadało się byś znalazła gdzieś tu inną jaskinie…może jednak lepiej przeczekać w ruinach burze, tylko nie zapuszczać się zbyt głęboko.

Niestety nic nie znalazłam po drodze. Tak czy owak zmoknę, pomyślałam.
Postanowiłam jednak uparcie iść na wschód. Najwyżej przemoknę, nic mi się nie stanie.

Więc postanowiłaś podążyć z powrotem na wschód mimo zbliżającej się burzy.

z.t

(Ty kicia czytałaś świat Nekronu?)