Początek Rzeki Tria

Z Pasm Gór Północnych wychodzi Rzeka Tria…a dokładniej z podziemi pasma, gdyż u podnóża gór znajduje się grota z której wychodzi Rzeka Tria…a co jest oprócz rzeki w grocie, to kto wie…jakaś jaskinia…źródło rzeki…leże jakiegoś monstrum.

Lacri

Doszłaś po godzinie podróży pod wejście do groty skąd wypływała rzeka, nie widziałaś żadnych śladów które by wskazywały że ktoś inteligentny mógł by być w grocie…

Rozglądając się wokoło nie zauważyłam niczego podejrzanego.
Pewnym krokiem weszłam do groty i szłam wyznaczonym szlakiem.

Pierwsze kroki w grocie nie były zbytnio zadowalające, gdyż z wnętrza groty nastąpił głośny oddech…nie był to oddech człowieka tylko czegoś dużego i raczej niezbyt przyjaznego, to coś sobie drzemało w grocie i chyba lepiej nie zapuszczać się do leża tego czegoś i odejść póki jeszcze sobie drzemie…

-Ugh! Co to było?..
To chyba był zły pomysł, zapuszczać się tam, pomyślałam.
Powoli oddaliłam się i wyszłam z groty.
-To teraz w którą stronę pójść?
Postanowiłam oddalić się od groty jak najdalej i nie iść już koło rzeki.

Postanowiłaś więc ruszyć do gór i iść na zachód.

z.t

Ai

Rzeka zaprowadziła cię przed grotem otoczoną śniegiem z gór, wiatr się nasilał a nie jesteś pewien czy w tej grocie nie mieszka sobie tamen potwór które był nad jeziorem.

Zanim zajrzę do tej groty postanowiłem się rozejrzeć dookoła, czy nie ma innych miejsc albo czegoś niebezpiecznego.

W około nie było nic, oprócz śniegu który wiał ci w twarz przez coraz to silniejszy wiatr i góry na północ które były tuż tuż.

Zbyt duże ryzyko, by teraz iść w te góry. Burza może się rozpętać w każdej chwili. Chcąc nie chcąc wszedłem do jaskini. Stanąłem tuż przy wejściu i próbowałem wypatrzeć, czy cokolwiek jest w środku. Jeśli nic nie zauważyłem, poszedłem w głąb jaskini i rozejrzałem się jeszcze raz. Gdy stwierdziłem, że jestem bezpieczny poszukałem jakiegoś w miarę wygodnego miejsca, by móc przeczekać burzę.

(Piszę na szybko coś za Eiu gdyż tą porwali na camping na 3 dni.)

Ash szybko ruszyła do groty oznajmiając towarzysza i zbliża się na prawdo potężna burza i musi przejść w stan hibernacji podczas niej, grota była głęboka na jakieś 10 metrów, wysoka na tyle by się swobodnie tam zmieścić i szeroka w jej wejściu na jakieś 3 metry a w jej głębi równi od 6-4 metrów.

W środku na prawie końcu grotu Ash zmieniła się w latający całkiem spory płomyk oświetlając ci całą grotę i przy okazji dawała ciepełko.

Niestety, wchodząc do jaskini słyszałeś oddech czegoś większego niż inny humanoid…czyżby to to co było nad brzegiem jeziora?

Zatrzymałem się i westchnąłem. Czemu zawsze muszę mieć takiego pecha? Teraz moja jedyna nadzieja w tym, że może to coś spać. Spróbowałem dokładniej określić położenie stworzenia. Jeśli jest głęboko w jaskini, to może uda mi się oddzielić nas lodową barierą. Wtedy powinienem być chyba bezpieczny z obu stron.

Przy próbie namierzenia stora było słychać kolejną serię kilku grzmotów którę przechodziły echem przez jaskinię.

Wzdrygnąłem się słysząc grzmoty. Naprawdę nie przepadam z burzą. Nie boję się, tylko po prostu nie przepadam… Zastanawiałem się, czy to by coś dało, jakbym zablokował wejście do jaskini. Nie chcę sobie jednak odcinać drogi ucieczki. Ostrożnie wszedłem trochę głębiej i ponowiłem próbę zlokalizowania potwora.

Zbliżałeś się do czegoś co było źródłem oddechu, stawał się coraz wyraźniejszy i głośniejszy, gdyby tylko było jaśniej…

To nie pomaga. Naprawdę mam nadzieję, że to coś śpi, bo w tę burzę teraz nie wyjdę. Usiadłem pod ścianą jaskini trochę dalej od źródła tego oddechu. Pozostawało mi teraz liczyć na łut szczęścia.

Ai

Usiadłeś pomiędzy półcieniem a ciemnością, w tej ciemności nie mogłeś zobaczyć co jest dalej w grocie i namierzyć tego czegoś a i ciebie było dość ciężko zauważyć.

Kotołaki

Dotarłyście przed grotę, co za szczęście że trzymałyście przy rzece gdyż wiatr nie dość że was prawie by zwiał to jeszcze powodował burze śnieżną i nic nie było widać.

Teraz jedyne co mi pozostało to czekać i mieć nadzieję, że nic mi się nie stanie. Nie jestem jednak kimś, kto może bezczynnie siedzieć, więc z nudów zacząłem dłubać w skałach obok mnie i bawić się kamyczkami.

-Och! Grota!-ucieszyła się Rikka-Chodźmy! Chodźmy!-wołała do czarnowłosej, ponaglając ją.

(Ariś! ^^ <3)