Podnóże Srebrzystej Góry

Podnóże Srebrzystej Góry…
…jest to miejsce od strony lasu gdzie góra ma swój początek. Góra jest na prawde bardzo stroma i ciężko by było wejść wyżej na jej półki skalne.

Oczywiście gdyby nie skalne schody wyryte w górze dające dostęp do półek skalnych Srebrzystej Góry, kto wie co kryją szczyty Srebrzystej Góry.

Ash

Dotarłaś do podnóży Srebrzystej Góry, celu twojej podróży, miejsce gdzie kończył się las i kilka metrów dalej zaczynała się góra.

Gdy dotarłam do podnóża góry postanowiłam wrócić się jeszcze po jakieś gałązki i liście do lasu. Zbierałam je przez jakieś 5 godzin aż wreszcie miałam niezły stos. Zjadłam wtedy większość swojego prowiantu i ruszyłam schodami w górę praktycznie wbiegając po nich. Gdy wreszcie dotarłąm na szczyt…

Schody zaprowadziły cię na jedną z niższych półek skalnych, do innych też można było się dostać, jednakże droga do nich była zbyt wąska i stroma by dostać się do nich z gałęziami.

Mimo iż byłaś na niższej półce skalnej Srebrzystej Góry, mogłaś stamtąd zobaczyć dużą część lasu, a dalej za lasem, za horyzontem zobaczyć zachodzące słońce, wydające ostanie promyki światła na dzień dzisiejszy.

Gałęzie zostawiłam tam gdzie stałam i szłam dalej na górę zastanawiając się, co zastanę na jej szczycie. W sumie chrust mogłam i tam zapalić… Płomień i tak byłby widoczny… Jednakże ognisko rozpalę dopiero jak będzie ciemno

Wchodzisz na kolejne półki skalne, jedne większe drugie mniejsze lecz nie wiele przybliżyłaś się do szczytu, wejście na szczyt góry raczej by wymagało wspinaczki co by mogło być niebezpieczne.

Postanowiłam zejść na sam dół biorąc przy okazji moje gałązki ze sobą. Zostawiłam je u podnóża góry a sama poszłam dalej próbując ją obejść i jednocześnie wypatrując możliwej drogi na szczyt. Postanowiłam, że jeśli jej nie znajdę sama ją sobie zrobię z pomocą moich gałązek. W końcu nawet jeśli nie było tam drogi nie oznaczało to, że nie mogę jej zrobić, na przykład wypalić. Potrzebowałam znaleźć tylko łagodniejsze zbocze…

Idąc na prawo jest rzeka wzdłuż której wcześniej szłaś nad którą dalej góra zaczyna się baaardzo stromo, przez co niemożliwe jest przejście tam, więc ruszyłaś na lewo wzdłuż góry szukając łagodniejszych wejść, po godzinie spaceru może i w niektórych miejscach było łagodniejsze zbocze, jednak i tak za mało by coś to dało.

Postanowiłam jednak wrócić nad jezioro i obejść je z drugiej strony. Położyłam się spać, po czym gdy się obudziłam ruszyłam w drogę.

Postanowiłaś odpocząć u podnóży góry z myślą iż jesteś tu bezpieczna, ułożyłaś się więc do snu na twardej ziemi i w krainie snów mijały kolejne godziny.

Obudziwszy się i spojrzawszy w niebo widziałaś nad sobą 3 księżyce które nadal oświetlały noc, a ty sama byłaś niczym chodząca gwiazda po ziemi.

Wstałaś i ruszyłaś drogą którą tu przybyłaś nad jezioro.

z.t