Pożegnanie z postaciami z anime.

Jak się rozstajecie z bohaterami z anime, do których się przywiązaliście, a których dalszych losów nie zobaczycie? Z jakimi postaci/anime najtrudniej było się wam pożegnać. Ja właśnie skończyłem Ansatsu Kyoushitsu najpierw umarł Koro-sensei, a później z całą klasą 3E. Byłoby mi łatwiej, gdyby Nagisa i Kaede Kayano się związali, choć nie o to chodzi w tym gatunku, jednakże to pozwoliłoby mi łatwiej odejść od tego anime. Wracając do pytania: Jak się rozstajecie z bohaterami danego anime/konkretnym anime?

Dla mnie zawsze NADAL jest najsmutniejsza śmierć Kapłanki Kikyou. Jestem nadal wielką fanką tyle lat i będę na zawsze. Nieważne ile obejrzę ponownie jej śmierć to płaczę jak beska:( Drugie miejsce to detektyw L smutno mi tylko że został zabity,fajny był.