Premiery 2017

Czy macie jakiś film, na który czekacie w 2017 roku?
Ja ostrzę sobie ząbki na takie tytuły jak John Wick Chapter 2, Alien Covenant czy też Mroczna Wieża.

Ja czekam na nowego Thora. Jeśli chodzi o mniej znane to Krusk z najwspanialszym mężczyzną czyli Matthiasem Schoenaertsem <3 i na nowy film Tarantino czyli Killer Crow.

Mhmm
Na Kursk chyba też chętnie bym poszedł do kina, ciekawy też jestem nowego filmu o Transformesach. Dunkierka też wygląda całkiem całkiem.
Jedno jest pewne w roku zbankrutuję na wycieczkach do kina XD

Ja też! Nawet che się skusić na kilka polskich filmów,bo w końcu (patrząc po 2016 roku i debiucie młodych reżyserów) polskie kino zaczyna być sztuką co niezmiernie cieszy to moje serduszko!

Coś w tym jest, w ostatnich miesiącach okryłem, że jeszcze jest szansa dla polskiego kina, wszystkie komedie romantyczne ze znaczkiem PL to gnioty, i to dzięki takim twórcom jak Wojtek Smarzowski ( po filmie Wołyń byłem ciężkim szoku, a ludzie opuszczali salę kinową w milczeniu). W najbliższym czasie wybieram się na film “Jestem mordercą” z Arkadiuszem Jakubikiem.

Ja jestem zachwycona filmem Ostatnia Rodzina. I smuci mnie to,że większość osób odbiera ten film jako biograficzny. A to jest po prostu interpretacja Matuszyńskiego. No i trzeba choć trochę być wtajemniczony w sztukę Beksińskiego.

Zetsu, ta Mroczna Wieża jest na podstawie serii Stephena Kinga?
Rzeczywiście, też byłem na “Wołyniu” i przyznaję: nieźle ryje banię. Chociaż u Smarzowskiego zawsze denerwuje mnie montaż, ale on chyba zrobił z tego swój znak rozpoznawczy. Zastanawia mnie, czy Polacy wyrządzili wcześniej aż tak wielką krzywdę Ukraińcom, czy też cała ta rzeź i wyjątkowe okrucieństwo były wynikiem zbydlęcenia oprawców?

Bydlęta i inne zwierzęta się tak nie znęcają nad ludźmi. Ukraińcy to psychopaci od urodzenia, przykro mi.

Co do “Mrocznej wieży” to tak powieści Kinga będą przerzucone na ekran razem z powieścią “To”

Jako, że Kinga bardzo lubię, zapewne się wybiorę. Co do polskich filmów, zgodzę się. Byłem na filmie “Jestem Mordercą”, Zetsu, powinien imo Ci się spodobać, jest naprawdę dobrze zrobiony, w ostatnim czasie, częściej w kinie bywałem na polskich filmach niż zagranicznych.

W ostatnim roku też najczęściej bywałem na polskich filmach. I nie żałuję :)

Fakt, ostatni rok był dla polskiego kina sporym krokiem w przód. Zwłaszcza za sprawą dwóch perełek - Ostatniej Rodziny i Wołynia. Niezmiennie jak ognia unikam rodzimych komedii, których poziom od czasów Kilera, Chłopaki nie Płaczą i Dnia Świra spadł na łeb, na szyję - nieudolnie próbujemy powielać wzorce amerykańskie, które swoją drogą są dość słabe. Zatraciliśmy ten nasz “swojski humor” i poszliśmy w kierunku chumoru* (czyt. ch******o humoru). Nie wiem, może to ja jestem jakimś smutnym gburem ale Kac Vegas, czy Co ty wiesz o swoim dziadku uznaje za produkcje tragicznie słabe.

W 2017 roku nie wyczekuje specjalnie żadnej światowej premiery. Chciałbym wreszcie zobaczyć jakiś dobry, polski serial - wyróżniający się na tle tasiemców, czy paradokumentów. Niedawno zobaczyłem trailer “Belle epoque”, nowej produkcji TVN. Początkowy optymizm związany z czymś nowym i osadzonym w klimatach epoki, którą bardzo lubię przygasł, gdy zobaczyłem listę aktorów XD A przecież wokół tyle ciekawych tematów, wartych poruszenia. Nadal chwytam się za głowę czemu jeszcze nikt nie podjął się realizacji miniserialu na podstawie “Księgi jesiennych demonów” Grzędowicza. Dobrych aktorów też nam nie brakuje - oć, choćby Tomek Schuchardt. Młody, ambitny, uzdolniony - tym mocniej wyczekuje filmu “Śpij Kochanie”, w którym gra jedną z dwóch głównych ról.

Z polskiego podwórka liczę jeszcze na “Fanatyka” XD Ta oparta na copypaście opowieść może zmienić wcześniej wspomniany trend w polskich komediach, oby. Obsada aktorska, scenariusz i operator dają nadzieję, że będzie to jedna z mocniejszych pozycji w moim subiektywnym rankingu filmowym.

Póki co to czekam na The Founder, Lego Batmana, nowych Strażników Galaktyki, Powidoki oraz ósme Gwiezdne Wojny. Pewnie i tak wyjdzie, że kasy do kina nie będę miał.

Z lekkim niepokojem ale jeszcze czekam na ekranizację Ghost in the Shell, chociaż już w samym trailerze parę rzeczy ni w pręta nie pasowało :c

Na Ghost in the Shell nie idę, bo za co Hollywood się nie weźmie, jeśli chodzi o japońskie klasyki i nie tylko, zawsze wszystko spartoli, bo efekty specjalne muszą być razem z “widowiskowymi” scenami walk, a fabuła jest najmniej istotna

Tu się zgodzę, ale pójdę aby wiedzieć o czym się mówi

Potem mi opowiesz jakie wrażenia :)

Ja z polskich produkcji najbardziej wyróżniam trzy:

-Poranek Kojota
-Weekend
-Dzień Świra

Ale z niecierpliwością już czekam na przypływ pieniędzy i wyruszam na The Wall :D (co prawda nie nasza ale pewnie zajebista!)

Benek my tu rozmawiamy o tym na co się wybieramy w 2017 roku, a nie o tym co było w cholerę dawno temu. XDD
Co do filmu The Wall, też bym chciał na to się wybrać, ale na jakieś ambitne kino się nie nastawiam

Wybacz maj frjend, byłem troszku zalatany i nawet nie zauważyłem że tu jeszcze pierwsza strona jest :D przez to moja pomyłka z tymi polskimi filmami, a chciałbym się poprawić bo to chyba nie “The wall” tylko “The Great Wall” iks de. Ale dodam iż na “Silence” też bodajże się wybiorę, może być co najmniej interesujące :)

Nie no spoko, nikt się tutaj nie pogniewa:)