Równiny Norumanu

https://img0.etsystatic.com/026/0/5695102/il_214x170.608945642_hdji.jpg
Rozległe Równiny Norumanu, porośnięte trawą polnymi roślinami, Aktualnie zajmują większość Norumanu, lecz nie oznacza to że są puste i nic na nich nie ma…

http://www.tapeta-krajobraz-3d-kwiat.na-pulpit.com/zdjecia/krajobraz-3d-kwiat.jpeg

Kubih

Trawiaste piękne i magiczne równiny, podróżowałeś po nich długo, nie znalazłeś na razie nic wyjątkowego, lecz chociaż były te piękne widoki równin.

Wchodziłeś już na kolejny pagórek, za którym pewnie czekało to samo co za każdym, równiny i nic innego…jednakże…tym razem spotkałeś coś, co należało chyba do okolicznej fauny. Jak tylko wyszedłeś zza pagórka, dumnie stojąca istota podniosłą głowę i spojrzała na ciebie, jak nic ten łeb był z 2,5 metra nad ziemią. Długa szyje, długie masywne kończyny, ogon zakończony czymś co by mogło skojarzyć się z siekierą czy wielkim kolcem i dwóch stron ogona. Oczy istoty świeciły i były skierowane idealnie na ciebie.

-Chyba nie powinienem temu czemuś wchodzić w drogę, może nie będzie mnie gonić-
Ostrożnie i powoli skręciłem w lewo licząc że to coś będzie dalej zajmowało się swoimi sprawami. Cały czas zachowywałem czujność co rusz spoglądając przed siebie i za siebie w miejsce, w którym stał ten potwór.

Stwór cię chwilę obserwował, po czym wrócił do swoich zajęć jak się przyjrzałeś to ten stwór jadł…

Mianowicie żarł te fioletowe magiczne kwiaty które rosły wszędzie na tych równinach…cóż, magiczna istota je magię, w pewnym sensie to logiczne. Nie było ono zbytnio zainteresowane tobą a tym bardziej gonieniem cię, żarł kwiatki i zignorował twoje odejście.

Zamierzasz zostać i przyglądać się stworowi, czy dalej iść przed siebie? Albo wrócić na kierunek którym szedłeś nie dawno.

Postanowiłem rozejrzeć się w około czy jest tu cokolwiek oprócz kwiatków i czy w okolicy znajdują się jakieś inne monstra. Później przyjrzałem się z bliska tym całym magicznym kwiatkom.

Oprócz trawy i kwiatów, można zauważyć głazy wystające z ziemi i małe ściółki. Jedyne co widzisz to podobnego stwora do tego którego zobaczyłeś nie dawno, ten nie je kwiatów tylko idzie gdzieś z dala spokojnym tempem wlecząc ogon po ziemi ogon.

Przyjrzawszy się kwiatom zobaczyłeś jakby w pewnym sensie magiczny pył który wylatuje z pomiędzy fioletowych płatów kwiatu. (Mianowicie wszystko jak na obrazku)

-Phi, nic ciekawego tu nie ma, może ten stwór w oddali mnie do czegoś doprowadzi, tamten nie za bardzo się mną przejmował, ciekawe jak będzie z tym.-
Postanowiłem udać się za stworem, którego widziałem w oddali.

Stwór był taki sam jak poprzedni, ruszyłeś za nim. Przez dość długi czas podążałeś za stworem w dość bezpiecznej odległości.

z.t

Xeos

Wkroczyłeś w wschodnie granice równin w celu zobaczeniu istoty którą przez chwilę widziałeś.
Wchodząc za pagórek ujrzałeś to jakieś 5 metrów przed sobą…był to Dragus, ogromna bestia podniosła głowę i spoglądała na ciebie stojąc do ciebie bokiem. Głowa jego była z jakieś 2,6 metra nad ziemią, nie mogłeś poznać zamiarów stwora gdyż nie wykazywał jakiegoś wyraźnego syczenia warczenia czy coś.

(spójrz na bestiariusz Norumanu)

Stwór był znacznie większy ode mnie, więc jak na razie podchodzenie do niego nie wiedząc, jakie jest jego nastawienie, nie byłoby dobrym pomysłem. Chociaż jak na razie wyglądał na obojętnego. Stałem w bezpiecznej odległości od stworzenia czekając najpierw na jego reakcję na mój widok, by móc podjąć jakiekolwiek działanie.

Po chwili bestia olała cię i zaczeła jeść te dziwne magiczne kwiaty z których wylatuje ten fioletowy pył.

Skoro ma mnie gdzieś, to chyba nic się nie stanie, jeśli do niego podejdę. Podszedłem do niego od strony łba i wyciągnąłem rękę w celu pogłaskania go po pysku. Zerwałem również kilka kwiatków, by zwrócić jego uwagę i próbowałem go nimi nakarmić.
Wygląda na spokojne stworzenie, więc chyba mnie nie ugryzie.

Gdy zbliżyłeś się za blisko Dragus zaczął przerażliwie syczeć a wzrok skierował na ciebie powoi się podnosząc.

Och, chyba jednak nie lubi, kiedy ktoś się do niego zbliża. Cofnąłem się na bezpieczną odległość. Nie wiem, czy jest sens dalszego obserwowania zwierzęcia. Nie znam się na tym i nie wiem, jak mógłbym się więcej dowiedzieć o tym zwierzęciu. Popatrzyłem na niego jeszcze przez chwilę po czym wycofałem się całkowicie i ruszyłem dalej w stronę, w którą wcześniej szedłem.

Wycofałeś się od bestii w obawie że może cię zaatakuje, po chwili obserwacji zdążyłeś sobie ustalić że bestia miała pewno potężny ogon i była bardzo szybka jakby chciała.

Postanowiłeś po chwili wrócić na granicę lasu gdzie już słońce świeci.
(ty wracasz, tak?

Już trochę przyjrzałem się równiną, więc mógłbym sprawdzić teraz, co kryje się w lesie. Gdy dotarłem do miejsca, z z którego wcześniej zszedłem na równiny przekroczyłem granicę lasu i wszedłem między drzewa.

Ruszyłeś z powrotem w stronę lasu.

z.t

Kotołaki

Trafiłyście na odległe zachodnie równiny Norumanu nie różniące się od tych w innych częścią krainy.

(jak na obrazku)

-Jakie śliczne chaszcze q i miękka trawa ymm. Mówi to kładą się na trawie.
-Ej Rikka zostańmy tu na noc. Prosi.

-Hmn… to może być trochę niebezpiecznie (kto wie, co wymyśli Yanki… -n-), ale czemu nie?-odparła, opadając na trawę koło czarnowłosej.-Faktycznie mięciutko…-przymknęła na moment oczy.-Och… to jak z tym ogniskiem…?-zapytała.

(Ari! Ari! ^o^ <3)