Rzeka Tria

Rzeka Tria która źródło ma u gór północy i kończy się w Jeziorze Kuratu, niezbyt długo i wielka ta rzeka, ale rzeka, woda wygląda na zdatną do picia więc nie ma co narzekać.

Na obu brzegach rzeki rośnie troszeczkę drzew a dalej same równiny.

Lacris

Powędrowałaś na północ a ponieważ z północy płyneła rzeka więc czemu by nie iść wzdłuż rzeki.

Zauważywszy płynącą obok mnie, rzekę postanowiłam pójść wzdłuż rzeki. Idąc zgodnie z nurtem rzeki podziwiałam okoliczne widoki.
Może idąc w tym kierunku spotkam jakiś ludzi, pomyślałam.

Przez godzinę szłaś wzdłuż rzeki nie widząc nic nowego oprócz gór które były coraz bliżej, może przy górach coś będzie.

Idę już tak prawie godzinę, pomyślałam. Jeśli ciągle będę iść tym samym szlakiem to do niczego nie dojdę.
Wzdychając, że nie spotkałam niczego ciekawego udałam się w stronę gór.

Więc ruszyłaś ku górom licząc że chociaż tam coś znajdziesz.

z.t

Ai

Szedłeś pomiędzy drzewami, może i to nie był las, ale chociaż trochę chroniły cię przed wiatrem a grzmoty w oddali nie były zadowalające. Chyba warto się pośpieszyć. Droga na górę rzeki prowadziła do gór.

(Mogłeś wspomnieć o zmianie tematu -,-)

Przyspieszyłem kroku. Jakoś burza wydawała mi się bardziej niebezpieczna niż tamto stworzenie. Wzdrygałem się słysząc grzmoty. Nie przepadam za burzą. Mam nadzieję, że znajdę kryjówkę zanim rozpęta się na dobre.

(o boziu nie napisałem!? Przepraszam wybacz T.T )

Ai

Ruszałaś dalej przed siebie, wiatr coraz mocniej wiał i nie robi się wesoło, przyśpieszyłaś tempa by znaleźc jak najszybciej schronienie.

z.t

Kotołaki

Szłyście w górę jeziora, wiatr wiał coraz mocniej i mocniej, chyba powinnyście przyśpieszyć tempa.

Przyspieszyłem jeszcze bardziej starając się iść najszybciej jak jestem w stanie. Patrzyłem przed siebie próbując ocenić, ile drogi jeszcze przede mną.

-Chodź szybciej! Jeśli nie zdążymy załatwić wszystkiego zanim rozpęta się burza (Yanki… -n-), to już po nas!-przygryzła wargę, przyśpieszając kroku.

(Ariś! ^o^ <3)

-Riika dawaj pobiegniemy w wzdłuż rzeki, za młoda jestem żeby tu umrzeć. Pociągła towarzyszkę za rękę i biegiem ruszyły wzdłuż rzeki.

Luśka dawaj szybko :D Wybacz , że wczoraj nie pisałam :P

Kotołaki

Już zaczęłyście biec przed siebie wzdłuż rzeki, nie robiło się wesoło a drzewa uginał się pod naporem wiatru.

z.t

Kitsune

Biegłaś wzdłuż rzeki a to jak drzewa się uginały po prostu było przerażające.

Niedobrze, niedobrze… szybko zbliżyłam się do drzew i, nadal kierując się używając rzeki, biegłam przy nich. W ten sposób część wiatru powinna się rozbić o nie… Tylko że ja nie powinnam musieć tego robić, to niesprawiedliwe…

-Rikka szybciej jeśli nie chcesz zginąć Krzyknęła przyśpieszając jeszcze kroku.

Coraz ciężej było iść przy rzece i drzewach gdyż burza śnieżna coraz bardziej ograniczała widoczność.

Zapamiętałam więc jeden kierunek i co pół minuty sprawdzałam, czy się zgadza, dalej, dalej, dalej idąc!

Nagle z nieba zaczął spadać grad, z każdą minutą coraz mocniej spadał i z małych kulek wielkości pestek robił się powoli większe.

Biegłam coraz szybciej, nadal trzymając się drzew… Jeśli przetrwały tyle czasu, to ochronią mnie przynajmniej przed częścią tego gradu. Jednocześnie rozglądałam się za jakimkolwiek schronieniem… Szybciej, szybciej… Zanim będzie gorzej…

Biegłaś coraz szybciej ze strachu przed tą pogodą.

z.t