Say "Hi!"

O farciarzu, gdybym mogła to też bym wybrała biotechnologię zamiast bioli ale nie wiem czy bym ogarnęła :P kumpel z klasy z liceum był na biotechnologii i nie dał rady…
Jeżeli mieszkasz w akademcach to mamy blisko do siebie xd sesja bardzo boli…
A teraz mamy takie bajery jak biofizyka, biochemia, genetyka, ekologia ogólna, fizjologia… Niby 5 przedmiotów a kosa że hej.
A na biotech ciężko? :D

Nooo, nie jest łatwo, teraz mamy całki, komórkę zwierzęcą (180 slajdów o budowie jądra kom. i ze 4 razy tyle o procesach z nim związanych…) do tego chemia fizyczna (nie wiem po co mi wale ale ok) i fizyka. Ale jest szansa że zdam :P
Haha, niech zgadnę DS4? :D

Jesteś na pierwszym roku tak? Dasz radę, pierwszy semestr to zawsze jest męka ale jak już zdasz ten pierwszy semestr to jesteś nie do ruszenia (no, chyba że się postarasz ;p)
Nie nie, nie mieszkam w DSie bo się boję akademików :D okolice meczetu ;p

Pierwszy roczek xD Powinienem zdać, a co do potem to ja jestem zdolny :D
Meczet powiadasz, haha, nie myślałem że poznam kogoś z okolic przez forum, hmm, co powiesz na mały meet? :P
Czemu się boisz akademików? Ja tu sobie kulturalnie mieszkam ;)

Jeśli chcesz to mogłabym spróbować ogarnąć materiały od kumpla (egzaminy, notatki itp)
No przyznam szczerze że ja też się nie spodziewałam ale jak widać świat jest bardzo mały ^^ przystaję na propozycję xd
Wiesz, tyle już się nasłuchałam o akademikach, w tym od mojej obecnej współlokatorki że podziękowałam :D któryś DS bez pralki stoi bo studenciaki wariowali haha :D

Notatki raczej mam, w razie czego dam znać, ale dziękuję za propozycję :)
Nooo, czasem się o tym przekonuję, ale tu akurat mamy wyjątkowy przejaw “małości” świata ;)
Hmm, co do meeta to mam w miarę luz do końca tego tygodnia, a dzisiaj sobie odpoczywam (pisałem z matmy dzisiaj, należy się xD), potem mi się zaczyna prawdziwa sesja :/
Co do akademików to są czasem niezłe akcje, co prawda raczej DS3 jest z tego znane (teraz w remoncie) ale nie jest źle. Idzie nawet się uczyć :o (czasem). Tego z pralką nie słyszałem, ale u nas faktycznie czasem coś nie działa, raz prysznic zamknęli na moim piętrze na jeden dzień i były pielgrzymki na inne piętra :P

Spoko, jakby co to wal śmiało :)
Wiem że masz wtedy prawdziwą sesje bo na całym UG są te same terminy :P ja akurat też już mam luz do końca tygodnia.
No właśnie największe legendy są o DS3 bo reszta to jakoś się jeszcze trzyma, jakoś… :D no i tu jest ten problem, te pielgrzymki do łazienek, wspólne prysznice… Ne ne ne, to nie dla mnie :D w mieszkaniu większa swoboda i luz :)

P.S. POZDRAWIAM PUBLICZNOŚĆ! :P

Łojezu jak tak czytam to się zaczynam bać akademika xD Może w Wawie tak nie jest ;_ ; #złudnenadzieje

Hahahaha, spoko, oni tak zawsze :D
Hmm, swoboda jest, ale trzeba mieć z kim wynająć bo stancja zwykle opłaca się od 3 osób :/
Na wakacje się pewnie przeprowadzę jakoś. Hmm, pielgrzymki są, trzeba znać godziny, a mi się jeszcze przymusowy wspólny prysznic nie zdarzył, więc nie narzekam ;) DS3 to jest taki król imprez, a DS2 to król brudu xD Ale jak odnowią DS3 to się imprezy skończą :/
Noo, mi się zaczyna w pon bo mam zbója z biol, pierwszy egzamin jest z filozofii więc spoczko :D
Hmm, mam pomysł, nie mam dzisiaj co robić w sumie i nudzi mi się, co powiesz na 19:30 pod meczetem?

Ty jak facet nie musisz się obawiać akademców, tylko dziewczyny mają ciut pod górkę :D wiesz, im zawsze z reguły więcej rzeczy nieodpowiada niż facetom ;p
Fajną alternatywą są akademiki przy uczelniach medycznych jeżeli ktoś chce mieć ciszę i spokój :D

Hahahaha, udusiłąm się ze śmiechu :D “DS3 król imprez, DS2 król brudu” ahahah ^^
Jak już oddadzą DS3 do użytku to będą na niego dmuchać z każdej strony. A pewnie cena też pójdzie w górę…
A jak myślisz dlaczego X^2 jest koło akademców?? No no, właśnie po to ;p
Zbój z bioli ??? A fee… Mile wspominam egzamin z filozofii “no, to dla państwa 4 do indeksu” :)
Do zoba pod meczetem :P

Jeśli się z kumplami zgadam to pewnie z nimi ogarnę stancję :P

A co ja gadam, najpierw maturę w maju trzeba zdać XD

Jeżeli chodzi o maturę to powiem tak: więcej srania niż to warte :P
Wybacz że tak brzydko ale myślę że adekwatne. Co nie znaczy że nie trzeba się uczyć bo wszystko wymaga jakiegoś wysiłku i poświęcenia :)
Zastanów się nad tą stancją z kumplami, jak będziecie razem mieszkać to może się okazać że irytujecie się bardziej niż zazwyczaj… A trochę szkoda nadszarpnąć przyjaźń z takiego powodu :D

Czy kilkukrotne kilkudniowe mieszkanie w domku letniskowym może przygotować do mieszkania razem na stancji? xD
A co do matury to ja po prostu chcę zdać matmę rozszerzoną na 90-100 %, fizykę na 50% bądź więcej no i angielski to tam raczej na luzie podstawa spokojnie 90-100 % i rozszerzenie 70% to pewniak może uda się do 90 albo 100 przy pomyślnych wiatrach :D

Śmierć głównej bohaterki w Clannadzie jakoś niespecjalnie mnie zaskoczyła, można było się spodziewać po jej wątłym zdrowiu.
Jeżeli chodzi o mój gust muzyczny: COMA, Koniec świata, E.S. Posthumus, Damien Rice. I wszystko to, co znajdę i wpadnie mi w ucho.
A co do pytania, na które pewnie bardzo chciałbyś znać odpowiedź: ani nie mam kompleksu płci, ani nie seksizm a tym bardziej nie czuję się gorsza. Bo widzisz, żyjemy w czasach w których ciężko jest komuś przyznać rację lub szczerze powiedzieć, że jesteśmy w czymś odrobinę gorsi od kogoś innego. Ja nie mam z tym problemów, chociażby np. to że faceci są lepszymi kierowcami. Pokora i obiektywizm

No no, mogę tylko pozazdrościć umysłu ścisłego i życzyć powodzenia na maturze. ^^
Domyślam się że kierunek studiów wybierasz nie byle jaki :P

W zasadzie to jeszcze nie wiem jaki szczerze powiedziawszy xD Jedynie co do uczelni to pewnie polibuda warszawska bądź SGH jeśli jakimś cudem się dostanę :P

melon, oczywiście przesadziłem z nazwaniem siebie tak, aczkolwiek ty też się mylisz, bo by być matematykiem nie trzeba mieć pracy :P

Jeżeli udałoby Ci się zdobyć takie wyniki jakie chciałbyś mieć to polibuda pewnie sama by Cię jeszcze zaprosiła i zachęcała żebyś zechciał tam studiować ^^

Mam nadzieję, że takie wyniki będę miał :D

Co do wypowiedzi melona, to się z Tobą zgadzam i mam śmieszną sytuację, gdyż moja mama, która jest dobrym kierowcą często gada, że jak ktoś słabo jeździ to “pewnie baba za kierownicą” XD