Shokugeki no Souma (Food Wars!)

Głównym bohaterem jest Yukihira Souma, którego marzeniem jest zostać szefem kuchni w swojej rodzinnej restauracji i przebicie w kucharskich umiejętnościach swojego ojca. Ale po skończeniu gimnazjum jego ojciec zamknął ową restaurację i wyjechał do Europy przy okazji zapisując Soume do elitarnej szkoły gotowania. Czy uda mu się przetrwać w tej szkole i ponownie otworzyć restauracje? Przekonajcie się sami!

Jak dla mnie jest to TOP tego sezonu. Uwielbiam oglądać te ich kuchenne zmagania a najlepsze są orgazmowe reakcje na przepyszne dania :D

Moim skromnym zdaniem Shokugeki no Souma jest na pierwszym miejscu w aktualnym sezonie. Uwielbiam takie niestandardowe shouneny.

Pierwszy odcinek był nieciekawy, gdy zobaczyłam te orgazmo-reakcje xD to nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać. Takie wielkie WTFY!

Dziwaczne nie w moim guście akuray :p

Mi też jakoś nie podeszło jedzenie i orgazm… trochę … dziwne… i nie za ciekawe.

No tak… Dziwne uczucie takie jak to się ogląda :p

Szkoda że wszystkie powyższe wypowiedzi są dodane po obejrzeniu tylko jednego odcinka. Sam orgazm występował tylko w dwóch pierwszych odcinkach. Dalej nie ma go wcale lub jest przez jakieś 20 sekund.

czytałem też mangę ale nie podobała mi się zbytnio ::p

Od biedy można obejrzeć

Niepozorna pozycja, która z kolejnymi odcinkami pokazuje swoją prawdziwą naturę. Napakowane typowymi cechami shonena, mające jednak w sobie ten magiczny składnik, który nie potrafi odejść sprzed ekranu. Zabierałem się za to długo, naprawdę długo, aż do połowy sezonu drugiego. Wtedy pomyślałem sobie - hej, skoro to jest tak popularne, to może warto obczaić. I wiecie co? Było warto. Anime o gotowaniu? Co w tym ciekawego. A jednak jest to wielce intrygujące. Jeśli ktoś lubi shoneny to już jest to dla niego. Tematyka niecodzienna, przez co dodaje oryginalności. Minusem jest być może mały rozwój postaci. Skupianie się na MC, który od początku jest dobry, ale wciąż zbyt daleko nie doszedł + dorzucanie dziesiątek pobocznych bohaterów z pobieżnym rzutem na ich historie. Mimo to przyjemnie się ogląda. Co więcej, można się czegoś nauczyć, ponieważ nachodzi ochota na wypróbowanie przepisów oraz własne eksperymentowanie w kuchni.