Stranger: Mukou Hadan (2007)


#1

Data wydania: 2007
Czas trwania: 103 min

,Zabierając się’’ za tę pozycję miałem odczucie, że może to być po prostu średni film o samurajach, wiecie taki ,pierwszy z brzegu’’. Jednak zostałem totalnie zaskoczony! Staranność z jaką wykonano ,Stranger: Mukou Hadan’’ sprawiła, że jest to jeden z najlepszych tytułów jakie widziałem. Fabuła choć wydaje się dość prosta to jednak potrafi wciągnąć. Bardzo ważnym punktem filmu jest relacja bohaterów, która uwzględnia złożoność ich charakterów. Nastawienie tej dwójki do siebie zmienia się w czasie filmu. Na początku jest nieufność, niepewność, a może i odrobina wrogości? Jednak to wszystko powoli obraca się o 180 stopni. Nie ma tutaj takich typowych deklaracji z shounen anime jak przykładowo: ,Znam Cię od 10 sekund, ale zostanę Hokagę i będę Cię chronił! A jeśli jesteś głodny to możesz zjeść moje sucharki - przyjacielu!’’ Kreska mi się podoba, a animacja jest płynna i przyjemna dla oka. I teraz przejdę do najważniejszego - muzyka. Co tu dużo się rozpisywać? Jak dla mnie to muzyka była GENIALNA. I nie chodzi tylko o to, że same utwory były bardzo ładne. Każdy dźwięk był przemyślany, a muzyka jest bardzo ważną częścią całego filmu, bo buduje atmosferę i zmienia nastrój. Miała być krótka ocena, a wyszło troszeczkę dłużej… Zachęcam do obejrzenia!