Świat Według Ludwiczka

http://swiatwedlugludwiczka.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/660748/files/blog_ku_4526504_6778523_sz_ludi.png

Jedna z moich ulubionych kreskówek, która dostarczała wielu wzruszeń i śmiechu. Nie opowiadała ona o kimś kto ma super moce, jest nieśmiertelny etc. Opowiadała natomiast o życiu całkowicie zwykłego 8-latka - Ludwiczka Andersona. Warto wspomneć, że kreskówka opowiada prawdziwe historie z życia komika - Ludwika Andersona :).

A teraz, interesujący film Fuzionka na temat kreskówki :)

Uwielbiam tą bajkę! W sumie nastawienie do życia mam podobne jak Ludwiczek. :D A jego ojciec,zawsze z swoimi tekstami wygrywał. Ogólnie tęsknie za takimi bajkami,jak widzę teraz co dzieci oglądają to ręce opadają :/

Mnie Maru również przerażają kreskówki, które obecnie są nadawane. Jeśli kiedyś będę miał jakiś cudem dziecko to będę się starał by oglądało takie kreskówki, jak właśnie “Świat według Ludwiczka”

@byters - a powiedz mi czy lubisz Bolka i Lolka? Albo Reksia, Sąsiadów, kota Filemona i innych? Ja nie, są zbyt stare i dlatego nie nadają się do oglądania w dzisiejszych czasach.
Obawiam się, że taki sam los może spotkać Ludwiczka, a Twój syn lub córka, może nie zechcieć go obejrzeć, ze względu na jego wiek, tak samo jak ja nigdy nie lubiłem i nie chciałem oglądać Reksia czy Filemona.

Chociaż Ludwiczek jest ponadczasowy. Bajka uczy, bawi, czasem smuci. Mega życiowa, ciepła i wzruszająca. Czasami bardzo dojrzała i skierowana do starszych widzów. Po dziś dzień pamiętam odcinek o tym jak zmarła babcia Ludwiczka i szukał on odpowiedzi na pytanie co znaczy śmierć i co się z babcią stało. Smutny ale i mądry, a do tego mocno filozoficzny odcinek, który tłumaczył czym jest śmierć oraz jak ona wygląda w różnych religiach świata. Odważny ten serial i podejmował wątki jakich wiele dzisiejszych produkcji podjąć by się nie odważyło.

A teksty i humor zarówno Ludwiczka jak i (zwłaszcza) jego ojca były najlepsze! Wiele z nich pamiętam do dziś. Nie będę ich jednak przytaczał, bo raz że są długie i jest ich sporo, a dwa wyjęte z kontekstu i bez warstwy audio-wideo nie będą tak śmieszne. :)

A co do filmiku to znam, widziałem, no smutne. :( Ale Fuzionka odsubskrybowałem, bo mnie wkurzył ostatnio.

Ja tam lubiłem Ludwiczka oglądać ale nie lubiłem tych filemonów i reksiów, bolków i lolków bo zawsze mi się zdawało że traktują tam dzieci jakby były takimi małymi ciołkami tylko :v krecik? a teraz to już w ogóle z rozwojem reklam dają bajki na minimini to już dają takie ogłupiające “interaktywne” bajki na innych programach myszki miki ogłupiające dzieci a pomiędzy odcinkami reklamy zabawek żeby nakłonić dzieci do namawiania rodziców na kupno.
najgorsze jeszcze jak uczą i słychać tylko w reklami “mam/tato kup mi [tu wstaw nazwę zabawki]” żeby wiedziały co powiedzieć rodzicom.

"Jak pokazują badania, duży procent zakupów rodzice dokonują pod wpływem dzieci, których preferencje kształtowane są przez reklamy. Dzieci stosują rozmaite, często skuteczne strategie dla skłonienia dorosłych do kupienia tego, czego pragną. W supermarketach, często możemy spotkać „niesforne” dzieci naciągające rodziców na kupno wielu produktów. Nierzadkie są także napady histerii, płaczu, gdy dorośli nie chcą ulec naciskającemu, błagającemu, a czasem nawet żądającemu kupna jakiegoś produktu - brzdącowi. "

A te “strategie” pochodzą z reklam bo tam się nauczyły tego.
a tu reszta tekstu o reklamach i dzieciach jako ich odbiorcach
znajduje się tu wiele informacji z którymi się zgadzam.

@Turel, tak się składa, że lubię bajki, które wymieniłeś, zgadzam się z tym, że Ludwiczek jest ponadczasowy, nie wszystko się musi starzeć. A na gusta swoich dzieci, w dużej mierze masz wpływ, o ile oczywiście masz dzieci :)