Sword of the Stranger

                                Sword of the Stranger    


                                                                           http://wir.skyrock.net/wir/v1/resize/?c=isi&im=%2F3782%2F50223782%2Fpics%2F3162202372_1_11_9rqzwgqT.jpg&w=400
                           http://4.bp.blogspot.com/-wJ8Kxed-wG0/VSOqUGkBO0I/AAAAAAAAUjw/-V09nhe9Gcw/s1600/sword-of-the-stranger-sutorenjia-muko-hadan-m-L-9n2KVB.jpeg

Żałuję że tak długo przekładałam seans tego tytułu. Polecam go obejrzeć chociażby ze względu na wspaniałe tła i animacje. Całość oceniam bardzo dobrze, ale ta ostatnia scena nie daje mi spokoju…

Czy on umarł? A może przeżył? Bo na samiutkim końcu były pokazane ślady krwi które po jakimś czasie się skończyły. I czy to oznacza że przestał krwawić z ran bo zasklepiły się, czy też może zmarł ? ]

Dziwne, że nie było jeszcze o tym tematu.
Również byłem pozytywnie zaskoczony tytułem, bo z reguły sceptycznie podchodzę do pełnometrażowek. Skusił mnie temat i umiejscowienie akcji w owym anime. Animacje jak Zara prawi piękne. Historia mi się trochę kojarzyła z takim “bardziej hardkorowy Disney” czy Disney dla dorosłych, ale było przyjemnie.

Jeden może z 3 tytułów po Akirze i Monoko, które mogę wymienić jak ktoś spoza fandomu spyta mnie o pełnometrażowe anime :)

Myślę, że raczej jest to zabieg mający na celu po prostu zainteresować jeszcze bardziej widza i sami twórcy by Ci nie odpowiedzieli ;) od taki “zakończmy to tak, żeby ludzie myśleli co sie stało na końcu” ;-)

Mnie urzekła w tym filmie płynność i sama choreografia walk. Nie ma tutaj miejsca na postaci zastygłe w ruchu i monologi w czasie wyprowadzania zaledwie jednego ciosu, będące bolączką wielu dobrych anime. Wystarczy obejrzeć scenę otwierającą film:

Cały czas łudzę się, że nasz protagonista przeżył. Jednak obawiam się, że to tylko pobożne życzenia. Finałowa walka była dla niego bardzo ciężka, a film jest raczej realistyczny, nie ma miejsca na cudowne ozdrowienia. Poza tym nic już chyba bohatera nie trzyma na tym świecie- chciał w swoim życiu dla odmiany zrobić coś dobrego i udało mu się, dzieciak uratowany, nikt już mu nie zagraża więc może odejść spełniony. Trochę jak Leon Zawodowiec.

Dla mnie to godny następca pełnometrażowego Ninja Scroll . Wartka akcja , sceny walk , fabuła . Film jest bardzo dobry .