Tensei shitara Slime Datta Ken


#1

Opis(by Egil):
Na początku anime, nasz główny bohater, 37-letni prawiczek po studiach i z dobrą pracą, spotyka się na mieście ze swoim kouhai i jego dziewczyną. ~~ Nasza grupka gawędzi gdy nagle, spośród tłumu wybiega nożownik. Nasz bohater odpycha swojego kouhai i samemu przyjmuje śmiertelny cios.
W ostatnich minutach bohater mówi to do siebie, to do swojego kouhai (“Wipe all data from my pc!”), lecz, na każde jego zdanie odpowiada jakiś głos, kończąc każdą wypowiedź “skill acquired”.
Nasz bohater budzi się po paru chwilach w swoim nowy ciele - Slime’a!
Przeskakujemy 3 miesiące do przodu - z nudów głowny bohater spędza cały swój czas absorbując napotkane rośliny i skały oraz rozmawia z jedną ze swoich umiejętności (Great Sage).
Przypadkiem spotyka zapieczętowanego smoka - Veldorę. Po rozmowie decydują się zostać przyjaciółmi, a nasz slime oferuję Veldorzę pomoc w wydostaniu się ze swojego więzienia używając swoich specjalnych skilli - item box’a i Great sage’a, który będzie biernie analizował pieczęć na Veldorze, aby ją złamać. Na znak równości nowi przyjaciele nawzajem nadają sobie imiona “Veldora Tempest” i “Rimuru Tempest”.
Po kolejnym miesiący Rimuru w końcu wydostaje się z jaskiń i rozpoczyna nowe życie w nowym świecie!

Moja opinia:
Nie umiem streszczać opisów… Zanim zacznę mówić o anime, parę słów:
Czytam Slime’a od co najmniej roku i jest to bezprecedensowo najlepszy isekai jakiego kiedykolwiek spotkałem. Re? Sao? hack? KonoSuba? Żaden się nie umywa. Rimuru jest świetnie stworzoną postacią i mam wrażenie, że nie da się go nie polubić, w skrócie jest po prostu inteligentny i dobroduszny. I tak, będzie miał lekki harem(z obu płci), ale nie jest to sztuczny harem, gdzie dziewczyny lgną do MC bez powodu.
Przechodząc do anime: OH BOI.
Jak przeczytałem, że ekranizują slime’a, bałem się, że go zepsują, w końcu jest w nim tyle 'system call’i", Rimuru mówiącego tylko do siebie/widzów etc.
Ale bałem się niepotrzebnie. Animacja jest doskonała, nie brakuje frame’ów, wszystkie postacie(poza Veldorą, mogli się bardziej postarać przy jego animacjach~) są pięknie wyanimowane.
W pierwszych dwóch minutach zakochałem się w animacji. Bohater idąc ulicą nie przesuwa się do przodu, czy też nie skacze po prostu góra-dół, góra-dół. Z każdym krokiem jego jego postura zmienia się na podstawie kroków.
Piękne tła, gdy bohater “był martwy” i szybkie oryginalne za każdym razem animacje, gdy “Great Sage” bierze udział w rozmowie… No słów mi brakuje.
I opening, świetny design. Jeden z tych, gdzie możesz zobaczyć go przed pierwszym odcinkiem i nie wiesz, kto jest po której stronie, kto jest ważnym bohaterem, kto jednorazowymi, kompletny brak spoilerów. A w tym samym czasie, kiedy wiesz co się w danym momencie dzieje, kim są dane postacie, przechodzą Cię ciarki.
Uwielbiam też lekką zmianę kreski na jego początku, gdy Rimuru anihiluje węża.

Nie mam wiele do powiedzenia o udźwiękowieniu, nie znam się na tym… Ale żaden z seiyuu nie wydaje się sztuczny(może poza Veludorą~~). Muzyka jest ładna i pasuje do akcji no i opening “Nameless Story” to również wpadająca w ucho piosenka, z tych do którcyh powraca się raz na jakiś czas na youtubie.

Więcej nie mogę powiedzieć bez spoilerów, więc obejrzyjcie sami, ode mnie to tyle!

PS. Goblin Hunter, SAO, Academia… I Slime <3 Wołam teraz - Slime przebije GH, może również SAO, nawet jeśli to Alicyzacja, Academia będzie oczywiście pierwsza, bo ma za wielki fan-base, ale slime z pewnością top 2 lub 3. Dla mnie top 1.