Tokyo ESP

Bohaterką anime jest Rinka, ekstremalnie biedna uczennica liceum, która mieszka ze swoim ojcem, byłym policjantem. Pewnego dnia podczas powrotu ze szkoły zauważa latającego pingwina, który próbuje złapać świecące ryby. Goni go aż na szczyt New Tokyo Tower. Nagle jedna z tych ryb przelatuje przez jej ciało. Od tego momentu Rinka otrzymuje niespotykane moce, czyli umiejętność przenikania przed różne obiekty.

A teraz trochę jaśniej:

Tytuł tego anime/mangi równie dobrze mógłby się nazywać Tokyo X-Men. Nie ma, co ukrywać, że autor tego dzieła mocno się inspirował historią o mutantach. W odróżnieniu od amerykańskich mutantów to japońscy mutanci zdobyli swoje moce nie przez ewolucje, ale dzięki magicznym rybką. Owe tajemnice ryby uaktywniają ukryte postrzeganie pozazmysłowe, czyli tytułowe ESP. Esperzy (bo tak będą tutaj nazywani mutanci) podobnie jak w x-menach dzielą się na tych dobry i na tych złych. Główna bohaterka oczywiście jest tym dobrym esperem, która początkowo niechętnie staje się prawdziwym bohaterem, która nie pozwoli by źli esperzy krzywdzili zwykłych ludzi.

A teraz kilka słów na temat mangi:

Manga jest głównie kojarzona z tego, że można w niej zobaczyć cameo znanych postaci z filmów. Na pierwszy ogień idzie osoba, bez której trudno sobie teraz wyobrazić X-Men, czyli Wolverine. Co ciekawe nasz wilk w przeciwieństwie do swojego pierwowzoru dostaje moc podobną do Magneto a metalowe pazury musi zastąpić pałkami policyjnymi. Oprócz ojca głównej bohaterki mamy między innymi Pogromców duchów, Leonidasa, Steven Seagala czy samego mistrza Yode.

Pierwszy odcinek:

Zapomniałem wspomnieć, że autorem mangi jest Hajime Segawa który w swoim dorobku ma już Ga-Rei: Zero. W związku z powyższym twórcy anime Tokyo ESP zastosowali ten sam zabieg, co w Ga-Rei: Zero, czyli w pierwszym odcinku dostajemy od razu finałową walkę. Oczywiście nie całą tylko wstęp do niej. W związku z powyższym zostajemy wrzuceni w wir akcji nie wiedząc zbytnio, co się dzieje. Co ciekawe główna bohaterka pojawia się w tym odcinku tylko na chwile a druga równie ważna postać nie dostała nawet tyle czasu. Tak naprawdę w pierwszym docinku to czarne charaktery pełnią role bohaterów opowieści. Co prawda pokazane zostają kilka postaci, które są zaliczane do drużyny głównej bohaterki, ale są one raczej postaciami drugoplanowymi. Najbardziej w pierwszym odcinku brakowało mi humoru z mangi, ale z drugie strony trudno żeby był skoro w pierwszym odcinku mamy już wstęp do finałowej walki. Pozostaje tylko czekać na kolejny odcinek, który już powinien pokazywać jak to się wszystko zaczęło.

Drugi odcinek:

Po drugim odcinku już wiadomo że większość sezonu tego anime to będą retrosy które tak naprawdę powinny być właściwą historią tego anime. Dodatkowo można przypuszczać że do jednego odcinka tego anime będą upchane 2 około 50 stronicowe rozdziały. Wychodzi więc na to że pierwszy 26 rozdziałowy arc zmieści się w jednym 13 odcinkowym sezonie. Na pewno takie rozwiązanie spodobało by się fanom OP bo niema dłużyzn i filerów. Opening słabo-średni ale na plus można mu zaliczyć to że jest trochę Oldschoolowy. Natomiast Ending jest od niego o wiele lepszy a ścieżka dźwiękowa w samym anime wypada dobrze.

Zmiany w stosunku do mangi:

1. Kolor włosów głównej bohaterki i jej ojca. W mandze oboje mieli białe a nie tak jak w anime że zmienia się im podczas używania mocy. Ciekawie czy w ogóle ktoś to w anime wytłumaczy bo szczerze w to wątpię. Na pewno takie rozwiązanie było inspirowane okularami supermena które ukrywały jego prawdziwą tożsamość.
2. W mandze podczas pierwszego spotkania Rink i Azumy (który wypowiedział słyną kwestie z serialu “Herosi” po teleportowaniu się na rower) to chłopak był cały poobijany. Trochę dziwne że to wycieli skoro Azuma w scenie spotkania bohaterów w kawiarence był w plastrach a raczej nie miał kiedy się tak poharatać.
3. Całe anime jak na razie wydaj się być o wiele bardziej poważne niż manga. Brakuje mi minek i komentarzy głównej bohaterki bo to mi się w mandze bardzo podobało.

Autor ten sam co w Ga-Rei Zero i są dwie bohaterki z Ga-Rei na początku pierwszego odcinka Tokyo ESP <3 Miłe nawiązanie~

Czytałam mangę, ostatnio wzięłam się za anime, myśle że jedno z lepszych tego sezonu :3