Wielki Stół

-Hej ty, tak ty. Widać po tobie żeś trochę przeżył, masz tu kufel piwska na koszt firmy i patrz, tamten wielki stół przy którym siedzą poszukiwacze przygód. Na pewno dobrze się dogadacie i chętnie poopowiadacie sobie różne opowieści.-

Cóż, Wielki mnie o to po prosił, mianowicie. ‘WielkiWielki2:zrób jakąś Karczme opowieści w której można by opowiadać jakąś historie o świecie, prawdziwe, zmyślone, półprawdziwe, coś w ten deseń, jakieś legendy lub cuś’

Więc masz Wielki :P

Wiotojcie moi drodzy, przy kuflu pełnym piwa lub czegoś dobitnego opowiem wam legendę o moim świecie. Jak on powstała i skąd nasza rasa się na nim wzięła. Wiec to było tak. Żył sobie człowiek w innym świecie niż masz, świecie zniszczonym przez jego rasę, zrujnowanym i niemożliwym do naprawienia. Był on inny, inny niż wszyscy dookoła, widział zło tego świata i nie chciał się w nie wplątywać, dlatego został przez diabła skazany na ból i cierpienie, odosobnienie, porzucenie. Chciał zmienić świat, pozbyć się z niego złą, ale nie mógł. Po pewnym czasie zrozumiał że nie zdoła tego zrobić, tego świata się nie da uratować, trzeba zniszczyć i stworzyć na nowo. Rósł w siłę, żył w wieku technologi i rozwoju, więc to wykorzystał. Stworzył coś co przerastało wszystko dotąd i podzielił się tym tylko z wybranymi. Nie działał źle, nie krzywdził, ale też nie działał dobrze, nie pomagał. Żył tylko dla siebie. Rósł ciągle w siłę, coraz potężniejszą i straszniejszą, aż wreszcie się jej zaczęli bać, ale już nie dali rade go pokonać, a siła ciągle rosła, stał się tak potężny że nawet bogowie i diabły zaczęły się go bać. Ale nie pozbył się bólu który w nim tkwił, nadal czuł do ludzi gniew i chęć zniszczenia. Aż wreszcie jego moc była tak potężna jak boska, jego osobowość zaczęła się zmieniać, bał się siebie i swojej mocy, i zaczął tracić nad nią kontrole. Nie miał gdzie się jej pozbyć, na co ją zużyć, zniszczyć ludzi?, zniszczyć świat?. Aż pewnego dnia zniknął. Postanowił stworzyć nowy świat, unikając błędów poprzedniego. Znalazł planetę większą od swojej otoczoną pierścieniem, jałową, bez życia i bez najmniejszych jego oznak. I wraz z 71 istotami o potężnej mocy które były mu posłuszne, tchnął życie w nią, zmieniając ją na wspaniałą i piękną, otoczył ją barierą która miała ją chronić i ukryć. A jak my powstaliśmy? Niektórzy uważali że tas też stworzył on, a niektórzy że narodziliśmy się na jego planecie, i zostaliśmy jako dzieci tutaj przez niego przeniesieni, dzieci nie splugawione błędami. A co się stało z nim? Legenda mówi że uwolnił z obowiązku istoty mu posłuszne zwane w legendzie Dżinami i pozwolił im zamieszkać na pierścieniu, pomagać wszelkim istotą na tej planecie i opiekować się naturą. A on sam zniknął, niektórzy twierdza że przemienił się w Mir i płynie z nim po planecie, pozwalając jej żyć. I to cała legenda jaką znam i jaka jest zapisana w najstarszych zwojach w wierzy na naszej planecie. Ile z niej prawdy, tego nie wiem.

Witam w tym przypadku wszystkich, i przy okazji także dorzucę coś od Siebie, akurat tym razem trochę opowiem o swoim świecie i wymiarze który był nazwany jako Gaja, akurat tam my poszliśmy także okropnie wysoko w technice i oprócz prawie możliwości naszych naukowców manipulacji i tworzenia nowych broni biologicznych ( w tym samym świecie firma dla której pracowałem akurat stworzyła też nie wiem teraz jak to określić czy dar czy przekleństwo, też wirusa który mnie ożywił choć wiele przede mną ludzi na których to testowano zmieniło się w bardzo okropne stwory wy tego nie chcielibyście zobaczyć.), byliśmy też w przodzie z medycyną czy nawet zaczynaliśmy bardziej podróże w kosmos ale powiem wam to w ogóle była dystopia bo w większości korporacje medyczne, militarne i techniczne tu rządziły i przez to załamał się świat bo co jakiś czas nowa wojna powstawała z użyciem nowycj broni czy też technologii, ja sam już miałem dość swej pracy i zamierzałem dzień po tym feralnym odejść i nie wracać do żadnej naukowej pracy no ale cóż los chciał inaczej. Poza tym w Gai wiekszości zwykła nie tknięta natura w większości jeśli ocalała nasze wojny to już tylko jako rezerwaty bo w większości tam pozostały tylko w tej dawnej ludzkości wysoko rozwinięte miasta.