Wodospady Świętej Rzeki

Wyjście Świętej Rzeki z pomiędzy gór jest usłane pełne miniaturowymi wodospadami, woda się błyszczy od światłą słońca jak i księżyców, cóż można o tym miejscu powiedzieć tyle że jest dosyć ślisko i darmowe prysznice.

Z obu brzegów rzeki wychodzącej z gór są trawa i kwiaty gdyż z brzegu gdzie powinien być las znajduje się jego północna granica.

Ash i Uloboross

Dotarliście do miejsca skąd rzeka wypływa z gór, dość wilgotno, ślisko i pięknie, jakby jeszcze było słońce. Na szczęście ogniołak robi za pochodnie.

No cóż wychodziło że nowe miejsce to więcej niebezpieczeństwa skoro tutaj są wodospady- Pomyślał. I od razu postanowił lekko zwolnić żeby samemu nie stać się ofiarą dodatkowych i nieplanowanych kąpieli a zarazem szukać jakieś miejsce gdzie mógłby spędzić za jakiś czas całą noc.

Strasznie mi się nudziło toteż postanowiłam pochodzić sobie na górze wodospadu wypatrując kamieni na których dało by się stanąć i korzystając z wysokości lustrowałam wzrokiem okolicę.

Lady

Całe miejsce w okół początku rzeki nadaje się na odpoczynek, trawka była na tyle wygodny by dało się na niej spać.
Eyirie

Nistety nie udało ci się wejść na górę wodospadów, może i święta woda nic ci nie robiła ale było tak ślisko żę każda próba wejścia kończyła się glebą.

Widząc że pogoda zapowiada chmurny i możliwie burzowy dzień lub noc, postanowił teraz nadal z ostrożnością poszukać jakiegoś schronienia w czas nim go złapie burza, która zawsze może zajść niespodziewanie a nie zabardzo warto spędzać noc pod drzewem w taką pogodę.

Wskoczyłam do wody postanawiając się wykąpać. W sumie… raz kozie śmierć

W okolicy nie było żadnej groty, a woda nic nie robiła ogniołakowi, w końcu to Święta woda i teraz to wiecie.

-No nic to będzie trzeba szukać jakiegoś schronienia które nie jest w tym przypadku grotą-rzekł do siebie choć niezbyt wbył w humorze snu pod drzewem albo wreszcie musiał poszukać coś z czego mógł by zrobić tymczasowe schronienie bo wciąż możliwość zastania burzy mu się nazbyt nie podobała.

Jak wcześniej rozglądając się po okolicy nie znalazłeś żadnej kryjówki, może warto poprosić Ash która brała kąpie pod najniższym wodospadem z ciągu kilku wodospadów…zresztą wszystkie były dość niskie a z około 9 metrów w górze kończą się wodospady i dalej ciągnie się rzeka.

-No cóż wyjdzie że będę musiał się jej spytać czy razem uda nam się przejść przez te wodospady by dotrzeć gdzieś dalej lub znaleźć kryjówkę przed burzą,-i postanowił jak najostrożniej przyjść obok niej ale bez podglądania na razie by samemu przez przypadek nie mieć kąpieli też.

(Ale wy oboje jesteście na dole kiedy wlazłaś na wodospady? Jak Eiu próbowała sam wejść to się ślizgała…no co najwyżej możecie spróbować razem wejśc pomagając sobie)

Użyłam swojego ognia by wysuszyć skały tak aby Uroś mógł na nie wejść

Wysuszone skały bardzo szybko znów zmokły przez płynącą wodę i ściekającą przez półki skalne.

-Dobrze, spróbuję wejść na te wodospady, i jak trzeba też pomóc Tobie z wspinaczką- odrzekłem, od razu próbując wspiąć się na te wodospady z nadzieją że któryś z nich będzie też dobrą ścieżką na znalezienie innych dróg wędrówki.

Wyszłam z wody i podeszłam do Urobosia próbując go podsadzić i jednocześnie utrzymując wokół swoich stóp baaardzo gorącą temperaturę by woda nie miała szansy znów zamoczyć podłoża pode mną

Za pomocą współpracy udało się wam zdobyć pierwsza mały wodospad, zostały jeszcze z 4, a na górze może coś znajdziecie.

-Może jeszcze tak zrobimy ponownie z pozostałymi czterema wodospadami z resztą najlepiej by było to zrobić, bowiem wtedy moglibyśmy znaleźć jakąś kryjówkę przed burzą, a przeczuwam że taka będzie-odrzekłem i ponownie byłem przygotowany na wspinaczkę po kolejnych wodospadach.

Pomogłam Urobosiowi wejść na samą górę potem wdrapując sie na czworakach z jego pomocą

Po przejściu wszystkich tych wodospadów ujrzeliście rzekę płynącą z pomiędzy dwóch gór, a także po waszej prawej grotę która była z jakieś 20 metrów przed wami, było może i odrobinę stromo i ślisko, ale powinno wam się udać tam dostać, może w końcu jakaś kryjówka przed zbliżającą się burzą.